POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Napisy początkowe w filmach to z reguły nuda i sztampa. Z reguły, ale nie zawsze. W tych 11 przypadkach już na wejściu poczuliśmy wielkie WOW.

Znacie ten schemat: idziecie do kina, siadacie w fotelu, 20 minut reklam, a gdy już film się rozpocznie, to często czeka nas niekończący się festiwal logówek wytwórni i sponsorów oraz oglądanie nazwisk reżysera, scenarzysty, operatora, kucharza i psa sprzątaczki. Najczęściej w formie zwyczajnych literek na czarnym tle. Po co komu takie nudziarstwo, kiedy z tego zła koniecznego można zrobić małe dzieło sztuki? Do takiego wniosku doszło wielu twórców, którzy zaserwowali nam rewelacyjne wejścia, czy to w postaci kreatywnie stworzonych napisów ze świetną muzyką, grafiki, animacji, a nawet mini teledysków. Przedstawiamy naszą listę ulubionych początkowych sekwencji filmowych:

Gwiezdne Wojny: Epizod IV – Nowa nadzieja (1977)

Napisy początkowe do Gwiezdnych Wojen są tak klasyczne i ikoniczne, że popsują każdy ranking, bo logiczne jest, że muszą być na pierwszym miejscu, prawda? Dlatego dla dobra rankingu i jakiegokolwiek efektu zaskoczenia miejmy to już z głowy i zacznijmy od specjalnego wyróżnienia dla najbardziej znanego wejścia filmowego wszech czasów. Te żółte napisy dryfujące w czerni kosmosu i wprowadzające nas w fabułę filmu są jak wehikuł czasu – obojętnie ile macie lat, gdy pojawiają się na ekranie wraz z uderzeniem motywu muzycznego Johna Williamsa, zostajecie mentalnie przetransportowani do swojego dzieciństwa i choć znacie te filmy na pamięć, nadal cieszycie się jak dwunastolatek z pierwszego seansu. Sam pomysł ruchomych napisów to hołd Lucasa dla serialu Flash Gordon z lat 30 i 40, którego odcinki zaczynały się podobnie.

Superman (1978)

Czy to wejście kojarzy wam się z Gwiezdnymi Wojnami? Oczywiście, że tak. Na kanwie popularności kosmicznej epopei Lucasa powstało mnóstwo produkcji kopiujących nie tylko wizualny styl filmu, ale i napisy początkowe, jednak choć w tym przypadku istnieje podobieństwo na zasadzie skojarzenia, sekwencja Supermana sama w sobie jest niesamowita. 90% superowości robi tu muzyka Johna Williamsa, która po dziś dzień jest najlepszym przeniesieniem wyobrażenia o Supermanie na język nut. Hans Zimmer zrobił klimatyczny soundtrack do Człowieka ze Stali, ale nie napisał tak monumentalnego i energetycznego motywu przewodniego. Wraz z latającymi napisami i retro początkiem, oddającym mały hołdzik komiksowemu pierwowzorowi, cała sekwencja świetnie nastraja i wprowadza nas w film.

Pulp Fiction (1994)

Trzeba nazywać się Tarantino, by ze sztampy w postaci napisów na czarnym tle zrobić tak stylową wejściówkę. Słysząc nazwę Dick Dale & The Del-Tones i tytuł Misirlou wielu zapewne zapyta – CO?, ale wystarczy pierwsza sekunda tej charakterystycznej gitary, by już każdy wiedział, że chodzi o początkowy numer do Pulp Fiction. Po otwierającej film scenie napadu na jadalnię, ten surf-rockowy banger pobudza lepiej niż zapach napalmu o poranku. Ale Quentin nie byłby sobą, gdyby poprzestał na tym – po chwili słyszymy charakterystyczny szum towarzyszący zmianie fal radiowych i nagle wjeżdża Kool & The Gang z porcją funkowego Jungle Boogie. Zabieg tak prosty, a jakże efektowny. Czy musimy dodawać, że ta charakterystyczna czcionka napisów towarzyszy prawie wszystkim kolejnym filmom Tarantino? Musiał bardzo ją polubić albo po prostu nie chce mu się szukać innej.

Terminator 2 (1991)

Widząc płonący od ognia atomowego plac zabaw i patrzącą na nas groźnie czaszkę metalowego robota, możemy być pewni, że nie oglądamy kolejnej komedii z Adamem Sandlerem. Twórcą smutnej muzyki do intra jest kompozytor Brad Fiedel, a sama sekwencja ma w sobie rys nieuchronnej apokalipsy. W głowie huczą cytaty z filmu, o tym, że jesteśmy zaprogramowani na zagładę, że nasz los jest przypieczętowany i któregoś dnia sami siebie zniszczymy. W taki nastrój może wprowadzić tylko tak świetnie zaprojektowana wejściówka. Bonusowe punkty za zamykającą całą sekwencję kratę, która płynnie przechodzi w ujęcie przedniej chłodnicy ciężarówki.

Naga broń (1988)

Żeby nie było tak depresyjnie, przyjrzyjmy się czołówce Nagiej broni – naszym skromnym zdaniem najzabawniejszej komedii wszech czasów. Niezapomniana muzyka Iry Newborna, pulsująca syrena koguta policyjnego i wóz, który wjeżdża w coraz to bardziej absurdalne miejsca, takie jak pokój gościnny, damska przebieralnia czy kolejka górska. W zasadzie nic w tym dziwnego, bo żaden pomysł nie jest zbyt głupi dla Jima Abrahamsa i braci Zucker, twórców najlepszych parodii, jakie widzieliście (lub nie). Ten fantastycznie niedorzeczny początek idealnie wprowadza w konwencję Nagiej broni i przygód legendarnego Franka Drebina. A przy tym pokazuje, że często nie potrzeba dużego budżetu, by zrobić coś fajnego, wystarczy inwencja twórcza i abstrakcyjne poczucie humoru.

Żywot Briana (1979)

Pozostając w temacie abstrakcyjnego humoru: Żywot Briana, czyli najsłynniejsza kinowa produkcja komików z legendarnej brytyjskiej grupy Monty Python, ma równie dobrą czołówkę. Szalona, ręcznie rysowana, wycinana i animowana poklatkowo przez Terry’ego Gilliama, ze wzorowaną na Bondach piosenką, której nonsensu nie da się opisać – trzeba to usłyszeć. Animowane sekwencje są charakterystyczne dla twórczości Monty Pythona, ale ta konkretna jest najlepszą w ich wykonaniu.

Zombieland (2009)

Spadający z dachu koleś i rzygające krwią zombie to dobry sposób, by rozpocząć film, ale jeszcze lepszym pomysłem jest dodanie do tego utworu Metalliki – For Whom The Bell Tolls. Nagrana w slow motion sekwencja pokazuje ulice opanowane przez żywe trupy, zapowiada dziką jazdę bez trzymanki i w pigułce przedstawia ton towarzyszący całemu filmowi – krew, przegięcie i duża dawka czarnego humoru. Plus kelner w muszce strzelający z kałasznikowa. Można to oglądać w nieskończoność.

Deadpool (2016)

Prosty przepis na to, jak sprawić, by widownia pokochała twój film już w pierwszej minucie projekcji i śmiała się do rozpuku. Czego tu nie ma? Autoironiczne napisy wyśmiewające schemat obsadzania letnich blockbusterów (boski idiota, gorący lachon, brytyjski przestępca, komputerowa postać), ukryte smaczki (zdjęcie Zielonej Latarni), głupawe przedmioty (krem Hello Kitty) i zatrzymany w czasie kadr z najlepszej sceny akcji filmu, wszystko w rytm Angel of the Morning, chyba najmniej pasującej do tego piosenki, jaką można sobie wyobrazić. I właśnie ten kontrast sprawia, że jest to takie śmieszne i jakimś cudem działa. Brawa za ten świeży koncept.

Goldeneye (1995)

Skoro robimy listę najlepszych wejść filmowych, nie mogło na niej zabraknąć jakiegoś Bonda. Tylko którego wybrać? Goldfinger był pierwszym filmem z serii, w którym zastosowano technikę kolażu zdjęć z kształtami twarzy i ciał kobiet, charakterystyczną dla wszystkich kolejnych sekwencji początkowych w Bondach. My wybieramy Goldeneye, bo w tej konwencji jest czystą poezją. Do tego z prawdopodobnie najlepszym bondowskim utworem, napisanym przez Bono i brawurowo zaśpiewanym przez Tinę Turner. Sierpy, młoty, upadające pomniki Lenina i piękne kobiety o dwóch twarzach, z których ust wysuwają się lufy pistoletów – czego chcieć więcej?

Pan życia i śmierci (2005)

Można nie lubić tego filmu, nie być fanem Nicolasa Cage’a, mieć zastrzeżenia do polskiego tytułu (po angielsku Lord of War), ale nie można odmówić twórcy tej początkowej sekwencji geniuszu. Buffalo Springfield gra swój piękny, czilujący motyw gitarowy, a my widzimy historię pocisku i całą jego drogę od taśmy fabryki produkcyjnej, gdzie powstał, przez morską podróż statkiem transportowym, aż do Afryki, gdzie z magazynka trafia prosto do komory Kałasznikowa i kończy swoją podróż w głowie czarnoskórego chłopca. Bardzo wymowne i świetnie zrealizowane. A teraz ręka w górę, kto słysząc pierwsze dźwięki piosenki, pomyślał o He Got Game i Public Enemy.

Watchmen – Strażnicy (2009)

Co za klimat! The Times They Are A Changin’ autorstwa Boba Dylana chyba nigdy nie brzmiało tak dobrze, jak podczas tego pięciominutowego wprowadzenia. Świeżo upieczony noblista śpiewa o zmieniających się czasach, a my dosłownie widzimy to w postaci alternatywnej wersji historii, w którą wpleceni są superbohaterowie z komiksu Alana Moore’a. O Zacku Snyderze można wiele powiedzieć, ale chyba nawet jego najwięksi sceptycy muszą przyznać, że ma facet rękę do obrazów i pięknych kadrów, których w tej sekwencji nie brakuje, jak choćby hipiska przyczepiająca kwiaty do karabinu stojącego przed nią żołnierza, Komediant strzelający do Kennedy’ego czy odbicie Doktora Manhattana w hełmie stojącego na Księżycu Neila Armstronga. Dużo tu dobra!

Dziewczyna z tatuażem (2011)

Skala niesamowitości zostaje przekroczona w tym początku do filmu Finchera. Głównym winowajcą tego psychodelicznego dzieła sztuki jest Tim Miller, reżyser Deadpoola, który jak widać nie jest w ciemię bity, jeśli chodzi o grafikę komputerową. Pozostali oskarżeni to Trent Reznor – człowiek orkiestra z zespołu Nine Inch Nails – jego kompan i kompozytor Atticus Ross oraz wokalistka Karen O z rockowego bandu Yeah Yeah Yeahs. Wspólnie ta grupa szaleńców stworzyła sekwencję, która przypomina trip seryjnego mordercy na LSD. Kanye West był chyba wyraźnie zainspirowany muzyką i klimatem tego klipu, gdy pisał swoje BLKKK SKKKN HEAD i wymyślał teledysk.

#Hot
#New
#Pop
#Deadpool
#Dziewczyna z tatuażem
#Goldeneye
#Gwiezdne wojny
#Naga broń
#Pan życia i śmierci
#Pulp Fiction
#Terminator 2
#Watchmen
#Zombieland
#Żywot Briana
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Musimy to powiedzieć: Jaden Smith nagrał bardzo ciekawy album!

Ale mamy też z nim lekki problem: to jest tak wielowarstwowa, zrealizowana z ogromnym rozmachem płyta, że słuchanie jej parę…

#Pop
#Jaden Smith

FILA wypuszcza bardzo fajny lookbook prosto z ulic RPA

Jedni na otwarcie sklepu przyprowadzają gwiazdy porno, inni z tej okazji pokazują lookbook. FILA sytuuje się w tej drugiej grupie.

#Streetwear
#FILA

Serial Ona się doigra Spike’a Lee obejrzycie od dziś na Netflixie

Wiemy już, co będziemy robić dzisiaj wieczorem. Ona się doigra to serial powstały na bazie debiutanckiego, świetnie przyjętego filmu Spike'a…

#Pop
#Ona się doigra
#Spike Lee

Kendrick Lamar wybrał trzy bardzo istotne dla niego rap-płyty z lat 90.

Kung Fu Kenny wprowadza do świata muzyki nową teorię wizualizacji, w której melodię postrzega się jako film. Zwariował? Chyba nie,…

#Pop
#Kendrick Lamar
#The Notorious B.I.G.

Post Malone tłumaczy się na Twitterze z wywiadu dla newonce’a

Iverson chlapnął co nieco o współczesnym hip-hopie, nasz wywiad zacytowały największe światowe media - z Complexem, Billboardem i amerykańskim Newsweekiem…

#Pop
#Post Malone

Classic League: Helena Brochocka opowiedziała nam o kitesurfingu

Razem z marką Reebok Classic zapraszamy na cykl wywiadów z bardzo wyjątkowymi ludźmi. Co ich łączy? Poza zamiłowaniem do klasycznych butów…

#Pop
#Classic League
#Helena Brochocka

Kto powiedział, że Black Friday jest dopiero w piątek? Zebraliśmy dla was fajne oferty

Skoro ozdoby choinkowe można kupić już od października, a Kevin sam w domu leciał w telewizji w wakacje, to dlaczego Black Friday…

#New
#Sneakers
#Black Friday

Nowa płyta Eminema wyjdzie szybciej, niż się spodziewaliśmy

Od dobrych kilku miesięcy mówi się o wielkim powrocie Eminema z jego dziewiątym albumem studyjnym. Czyżby ten powrót miał nastąpić…

#Pop
#Eminem
#muzyka

Wiecie, że Lil Peep nie tak dawno temu nagrywał z polskim producentem?

I to z nie byle kim, a Marcinem Cichym - współtwórcą duetu Skalpel, człowiekiem, którego albumy były wydawane przez słynny…

#Pop
#Lil Peep
#Marcin Cichy

PornHub otwiera swój pierwszy na świecie pop-up shop

W tym momencie niektórzy pożałują, że na wizę do Stanów trzeba trochę poczekać. Najbardziej wyuzdany sklep świata będzie funkcjonował tylko…

#Fun
#Pop
#PornHub
POKAŻ WIĘCEJ