POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Wszyscy wiecie, jak wielkim echem odbijają się kolejne collaby Nike z Supreme. Kiedy to wszystko się zaczęło? Mamy dla was bardzo obszerny przegląd współpracy tych dwóch marek.

1. Nike Dunk Low Pro SB x Supreme (2002)

Od tego projektu wszystko się zaczęło. W czasach, kiedy świeżutka linia SB od Nike była tą najbardziej pożądaną, a do Supreme nie trzeba było stać w godzinnych kolejkach, dwie kolorystyki niskich dunków okazały się strzałem w dziesiątkę. Za motyw przewodni obu posłużył znany nam doskonale Elephant print. Chociaż aktualnie jest to jeden z najlepiej rozpoznawalnych motywów wykorzystywanych w projektach Nike, do roku 2002 wystąpił on tylko w jednym projekcie – Jordanów III. Supreme postanowiło połączyć świat deskorolki i koszykówki, tworząc nowy rozdział w swojej historii.
 
 
Pomimo braku oficjalnej zapowiedzi oraz jakichkolwiek informacji w internecie, pocztą pantoflową rozniosła się wieść, jakoby premiera miała odbyć się w okolicach października, do tego jedynie w dwóch sklepach Supreme, w NY oraz Tokio, a cały nakład być limitowany do 1250 par – 750 czarnych oraz 500 białych. Rzeczywistość okazała się jednak trochę inna. Przez równy tydzień, codziennie, w czterech sklepach pojawiała się pewna pula obu kolorystyk. Zainteresowani zbierali się kilka godzin przed otwarciem sklepu, licząc na to, że załapią się na parę, którą za chwilę będą mogli wypróbować na desce. Mówimy tu o czasach, kiedy pierwsza myśl kupującego nie była związana z zarobkiem, tylko z czystą zajawką. Oczywiście obowiązywała zasada jednej pary na klienta. 
 
 
Cała kolekcja, w której skład oprócz butów wchodziły czapki oraz dresowa bluza, otworzyła Supreme drzwi do całkowicie nowego kręgu odbiorców, ugruntowując przy tym pozycję linii SB na rynku sneakersów. To nazywamy wejściem z buta.
 
 

2. Nike Dunk High Pro SB x Supreme (2003)

 
 
Kolejny rok, kolejne kolabo, kolejny raz linia SB i model Dunk, ale tym razem wersja High. Presja ciążąca na projektantach, którzy musieli dorównać świetnie przyjętemu modelowi z zeszłego roku była ogromna. Początkowo również miał być to model Low, jednak w praniu okazało się, że całość wygląda zdecydowanie korzystniej przy wysokiej wersji. Inspiracją do całego packu okazała się kampania Nike z 1985 roku zatytuowana Be True To Your School i trzy kolorystyki OG Dunków – Varsity Red, College Orange oraz University Blue. Początkowy pomysł projektantów Supreme, aby powierzchnię wokół swoosha pokryć małymi, złotymi logosami Nike, został odrzucony przez przedstawicieli giganta z Oregonu. Zaakceptowano za to jego podrasowaną wersję, w której zamiast logówek występują gwiazdki – wraz z 2 dodatkowymi parami sznurówek i złotym lacelockiem z logo Supreme stanowiła cały zestaw. W tamtych czasach posiadanie której z trzech kolorystyk było niczym mokry sen dla wszystkich początkujących hajpbestii. Premiera w sklepach Supreme również trwała tydzień, codziennie można było losowo trafić na inne CW. Oprócz butów w skład kolekcji wchodziły trzy czapki oraz bluzy.
 
 

3. Nike Delta Force 3/4 SB x Supreme (2004)

 
 
W 2004 przyszedł lekki spadek formy, który wiązał się głównie z wyborem modelu. Nike postanowiło wskrzesić model Delta Force – znany w latach 80-tych but koszykarski, poprzez włączenie go w linię skateboardingową, oczywiście przy pomocy Supreme. W skład packu wchodziły trzy stonowane kolorystyki, nie zawierające żadnego brandingu bądź wyróżniającego elementu. Całość uzupełniał materiał 3M na pięcie oraz gumowa podeszwa. I właśnie głównie dzięki podeszwie but okazał się idealny dla deskorolkarzy. Nie były one jednak wyczekiwane tak, jak poprzednie modele; nawet 2-3 lata po premierze można było je dorwać w sieci po cenie detalicznej. W samych sklepach Supreme były dostępne nawet kilka tygodni po premierze.

 

4. Nike Blazer SB x Supreme (2006)

 
2006 rok przyniósł nam prawdziwą petardę. Po dwóch latach od premiery Delta Force, Supreme postanowiło wziąć na warsztat model Blazer SB; w latach 70-tych zadebiutował jako but do kosza, później Nike wypuścił go jako nowy produkt linii SB. Preme poszło krok dalej, nadając ulicznemu modelowi high-endowego sznytu. Rezultatem ich pomysłu był but, którego cholewka została pokryta wysokiej jakości skórą, swoosh zdobiła sztuczna skóra węża, a całość uzupełniały złote aglety na sznurówkach. Nawiązanie do high-endu znalazło swoje miejsce również na zapiętkach, które pokryto czerwono-zieloną, wykończoną złotym uchwytem taśmą, która budziła skojarzenia z marką Gucci. Dorwanie ich w dniu premiery graniczyło z cudem, a ceny na rynku wtórnym skutecznie odstraszały potencjalnych nabywców. Do dziś wiele osób uważa, że był to najlepszy projekt w historii współpracy obu marek. Kolekcje uzupełniały szorty oraz kurtka.
 
 

5. Nike Air Trainer 2 TW SB x Supreme (2007)

 
 
Choć model Air Trainer 2 totally washable należy do linii SB, nie jest to typowy but na deskorolkę. Był on więc, jakby nie patrzeć, odważnym ruchem ze strony obu marek. Supreme i Nike udowodnili, że są w stanie wyprzedać buty, które w swoim początkowym założeniu miały być modelami idealnymi na siłownie. Również pierwszy raz na produkcie (a dokładnie na podeszwach) znalazł się branding Supreme. To nie koniec przełomowych momentów, bowiem jest to pierwszy model, który miał swoją oficjalną datę premiery i był dostępny na świeżo odpalonej stronie internetowej supremenewyork.com. Ogromne zainteresowanie świeżymi czterema kolorystykami zmusiło nowojorską policję do wydania nakazu sprzedaży całego stocku jednego dnia, tak aby nie doszło do zamieszek oraz blokowania działalności lokalnych biznesów. Tak, to bez wątpienia bardzo ważny moment wspólnej podróży Nike i Supreme. Oprócz butów dostępne były również bardzo pożądane kurtki baseballowe, które aktualnie cieszą się większym zainteresowaniem niż same kicksy.
 
 

6. Nike Bruin Low SB x Supreme (2009)

 
 
 
Po wyskoku z Trainerami przyszła pora na model o wiele bardziej rozpoznawalny wśród skejtów. Mowa tu o Nike Bruin Low, który podobnie jak Blazer zadebiutował w latach 70-tych jako but do kosza i tak samo, w bardzo krótkim czasie, został przygarnięty do rodziny SB. Pomimo braku spodziewanego hajpu buty prezentowały się bardzo dobrze. Cztery kolorystyki, których cholewka pokryta została zamszem, ozdobione były metalicznym swooshem, specjalnie przygotowanymi wkładkami oraz jednym z haseł przewodnich Supreme – World Famous, ulokowanym na zapiętkach. Niewygórowana cena i prosta budowa, sprawiły, że Bruiny były butem bardziej skierowanym do licznych fanów marki i rozkwitającego już na dobre streetwearu, a nie dla fanatyków obuwia sportowego. Dodatkowym smaczkiem były tak bardzo w dzisiejszych czasach poszukiwane kurtki kangurki z hasłem World Famous znajdującym się na plecach.
 
 

7. Nike SB 94 x Supreme (2010)

 
 
Rok 2010 przyniósł kolejną sporą nowość. Tym razem Supreme postanowiło zdefiniować słowo kolaboracja i stworzyć wraz z Nike całkowicie nowy model. Otrzymał on nazwę Nike SB 94 Supreme, będąc jednocześnie hołdem dla przeszłości firmy (Supreme zostało założone w 1994 roku) oraz odważnym krokiem do przodu. Projekt miał nawiązywać do czasów, kiedy butów na deskę poszukiwało się wśród obuwia stworzonego dla koszykarzy, ze względu na ich wytrzymałość i dostępność. Dodatkową gratką dla fanów była obecność technologii Air Zoom, która gwarantowała wygodę. Efekt końcowy zadowalał obie strony, będąc swoistą mieszanką buta z duchem deskorolkowego środowiska w połączeniu z obuwiem typowo lifestyle’owym. Dziewięćdziesiątki czwórki dostępne były w trzech kolorystykach, wiadomo natomiast również o dwóch dodatkowych, które jednak zakończyły swój żywot na fazie sampli.
 
 

8. Supreme x fragment design Air Zoom All Court (2011)

 
 
Doszliśmy do największej ciekawostki całego zestawienia. Po wejściu w ten link będziecie mogli zapoznać się z oficjalną listą wszystkich kolaboracji buciarskich wypuszczony przez Supreme, zarówno z Nike, jak i chociażby z Vansem czy Timberlandem. Widzicie już, o co chodzi? Kolaboracyjnego modelu pomiędzy Nike, fragment design i Supreme próżno szukać na tej liście. Spytacie, dlaczego? Otóż model ten nigdy oficjalnie nie trafił do sprzedaży, chociaż znów mógł być projektem przełomowym. Nie dość, że doczekaliśmy się współpracy aż trzech marek przy jednym produkcie, to pierwszy raz mieliśmy do czynienia z modelem spoza linii SB. Nike All Court początkowo stworzony został jako but tenisowy, jego bezpośrednią konkurencją w latach 80-tych były takie modele, jak Adidas Nizza czy Puma Ibiza. Hiroshi Fujiwara, założyciel fragment design, przygotował dość wyzywającą wariację na jego temat. Cała cholewka została bowiem pokryta logówkami obu brandów, z dużym logo Nike na pięcie. W 2011 roku do internetu wyciekły zdjęcia 3 kolorystyk, które według przecieków miały być ekskluzywne dla prężnie działającego japońskiego rynku. Tak się jednak nie stało. Żadna z firm nie podała jakichkolwiek informacji na temat tej premiery, pozostawiając wszystkich zainteresowanych bez żadnych złudzeń. Po pewnym czasie niewielka część sampli pojawiła się na serwisach aukcyjnych w Japonii, niestety ceny okazały się zaporowe. Optymizmem może napawać fakt, że taka współpraca była w ogóle brana pod uwagę. Pozostaje nam wierzyć, że jeszcze kiedyś zobaczymy wspólne dzieło tych trzech niezwykle zasłużonych dla streetwearu marek.
 
 

9. Nike SB 94 x Supreme part. 2 (2011)

 
 
 
 
 
 
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Supreme i Nike nie pozostawiły swoich fanów w 2011 roku z pustymi rękoma i zaserwowały drugą partię stworzonych w 2010 SB 94. Po mieszanych opiniach ze strony środowiska skateboardingowego, które dotyczyły głównie komfortu użytkowania butów, Supreme postanowiło popracować nad kształtem oraz użytymi materiałami. Całość miała sprawować się lepiej, zwłaszcza podczas jazdy na desce. Efektem tego liftingu były 2 nowe kolorystyki, zdecydowanie bardziej stonowane i zdecydowanie lepiej przyjęte od poprzedników. Klasa!
 

 

10. Nike Dunk Low Pro SB x Supreme (2012)

 
 
Historia zatoczyła koło. Od momentu premiery pierwszego wspólnego projektu minęło równo 10 lat. Jak więc lepiej uczcić tę okazję, niż wypuszczając nawiązującą do oryginału wersję modelu Dunk Low Pro? Tym razem również sięgnięto po Elephant print, zastępując jednak czarne/białe (w zależności od kolorystyki) elementy cholewki czerwoną skórą. Tym razem zaprojektowano jednak specjalne, ozdobione brandingiem wkładki, dołączono też brelok zawierający przewijające się już hasło World Famous. Pomimo tego, że linia SB, a w szczególności Dunki, swoje lata świetności miały już dawno za sobą, nie przeszkodziło to w bardzo dużym zainteresowaniu ze strony fanów, wierzących, że mają przed sobą kolejny nieśmiertelny klasyk.

 

11. Nike Air Force 1 Low x Supreme (2012)

 
 
 
 
W 2011 Supreme wraz z Nike po raz pierwszy wypuściło 2 projekty w ciągu jednego roku. 2012 nie był w tym wypadku gorszy – jak się później okazało, jest to trend, który trwa po dziś dzień. Drugi projekt w 2k12 okazał się być czymś o wiele większym, niż kolejne wcielenia butów z linii SB. Supreme, które już dawno przestało istnieć w świadomości klientów jako skateshop głównie dzięki GIGANTYCZNEJ ilości kolaboracji, zarówno z markami odzieżowymi, takimi jak The North Face, COMME des GARÇONS, visvim czy Levi’s, jak i tymi zajmującymi się wszelkiego rodzaju akcesoriami – Everlast, Spalding, BIC, Oakley czy Budweiser. Logicznym posunięciem było po raz pierwszy w historii obu marek (all court nie zostały wydane oficjalnie) sięgnięcie daleko poza linię SB. Wybór był oczywisty. Model Air Force 1 jest nierozłącznie kojarzony z kulturą hip-hop oraz Nowym Jorkiem, czyli z dwoma nierozłącznymi elementami, jeśli mówimy o Supreme. Cholewka buta, który wystąpił w trzech kolorystykach, była stworzona z myślą walki z nowojorskimi, mroźnymi zimami. Zastosowanie wojskowego materiału NYCO gwarantowało wodoodporność oraz utrzymanie ciepła. Całość została osadzona na grubej, gumowej podeszwie. Branding był praktycznie niewidoczny, logo Supreme zostało ulokowane na metce przy swooshu oraz języku. Wykorzystane materiały sprawiły, że do dziś używane pary są utrzymane w świetnej kondycji, z czego niewątpliwie zadowoleni są wszyscy posiadacze. All times classic. Co może dziwić, AF1 – tak samo jak wspomniane wcześniej All Courty – nie znajdują się w sekcji butów wydanych przez Supreme, która znajduje się na ich oficjalnej stronie internetowej. Dlaczego? Nie wiadomo.
 

 

12. Nike SB Tennis Classic x Supreme (2013)

 
 
 
 
 
Na początku 2013 roku znowu byliśmy świadkami sięgnięcia głęboko do klasyki. Model Tennis classic, który powstał na bazie wypuszczonego w 1975 roku Wimbledonu, otrzymał od Supreme delikatny lifting w postaci technologii Zoom Air. Wszystkie cztery kolorystyki były dostępne w sklepach nawet kilka tygodni po premierze. Coś, co na dzień dzisiejszy wydaje się abstrakcją, wtedy było całkowicie zrozumiałe. Delikatny branding i bardzo prosta forma sprawiły, że sneakerheadzi nie oszaleli na ich punkcie, sprawiając, że był to jeden z najsłabiej przyjętych projektów przedstawionych przez obie firmy.
 

 

13. Nike Flyknit Lunar 1+ x Supreme (2013)

 
 
 
 
Model zaprezentowany jako część kolekcji jesień/zima po raz kolejny był skokiem w bok od dominującej linii SB. Tym razem Supreme sięgnęło do obuwia sportowego, oferując przeżywający wtedy swoje pięć minut but stworzony z flyknitu. Nie były to jednak trainery czy tak dobrze wszystkim nam znane racery, a model Lunar 1+. Do sprzedaży trafiła tylko jedna, czarno-szara kolorystyka. Po bokach cholewki znajdował się ledwo widoczny branding Supreme, który został umieszczony również na języku oraz pięcie. Co ciekawe, według oficjalnej zapowiedzi był to projekt, za którego powstanie odpowiadały zarówno dział Nike Running, jak i Nike SB. Skutkiem tego była sprzedaż butów w pudełkach z logo Nike SB, chociaż samo obuwie szufladkowane jest jako biegowe. W momencie premiery zainteresowanie było spore, ale jeszcze bardziej nabrało na sile jakieś 2 lata temu. Aktualnie znalezienie tej pary w dobrym stanie (i przy tym w dobrej cenie) graniczy z cudem.

 

14. Nike Foamposite 1 Supreme (2014)

 
 
 
 
 
Model Foamposite od Nike zadebiutował w 1997 roku jako but do koszykówki, sygnowany przez Penny’ego Hardawaya. Opinie o nim były zdecydowanie podzielone, do tej pory można dostrzec, że dużo większym powodzeniem cieszy się za Wielką Wodą niż w Europie. Nic więc dziwnego, że kiedy Supreme ogłosiło, iż pierwszym projektem w 2014 roku będą właśnie Foamy, w Ameryce zawrzało. Skorupa osadzona na cholewce była ozdobiona barokowymi wzorami, których nie powstydziłoby się Versace. Pomimo praktycznie niewidocznego brandingu wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Kolejki po dwie kolorystyki, czarną i czerwoną, ustawiły się na nowojorskiej Lafayette Street na kilka dni przed premierą. Z racji tak gigantycznego zainteresowania policja musiała odwołać stacjonarną premierę, przez co sneakerheadzi z NY mogli obejść się smakiem, licząc jedynie na łut szczęścia przy dropie online. Kolekcję uzupełniały koszulki i spodenki do kosza, również pokryte złotawym wzorem.
 

 

15. Nike Air Force 1 High x Supreme (2014)

 
 
 
 
 
Ta premiera była niczym odważny statement. Supreme wraz z Nike wypuszcza w jednym roku dwie pary butów i żadna z nich nie jest powiązana z linią SB? Sytuacja do tej pory niespotykana. Tym razem na warsztat poszedł model kultowy. Po udanym eksperymencie z wersją Low, przyszła pora na Air Force 1 w wydaniu wysokim. Trzy powstałe kolorystyki, których cholewka i swoosh pokryto skórą, ozdobione zostały dużym logo Supreme na zapiętku oraz strapami World Famous. Warto odnotować, że premiera jednej z kolorystyk, czerwonej, po raz pierwszy odbyła się również na podstronie Nike – NikeLab.
 

 

16. Nike GTS SB x Supreme (2015)

 
 
 
 
 
Tęskniliście za linią Skateboarding? Wszystkim zapalonym skejtom przyszło czekać prawie 2 lata na powrót, ale kiedy nadszedł, to z przytupem. Tym razem Supreme upatrzyło sobie model tenisowy (który to już raz!) o dość łopatologicznej nazwie GTS – Great Tennis Shoe. 5 kolorystyk, wszystkie wykonane z przepuszczającego powietrze płótna, z bardzo przyjemnym brandingiem na zapiętku oraz przy swooshu, przypominającym nieco ten AF1 Low z 2012 roku. Wielką zaletą tej kolekcji była jej cena, która nie przekraczała 350 zł. Idealna propozycja na lato!
 

 

17. Nike Air Jordan V x Supreme (2015)

 
 
 
 
 
Supreme i Michael Jordan?! Kto by przypuszczał jeszcze kilka lat wcześniej, że ta machina nabierze tak gigantycznych rozmiarów? Ale trzeba uczciwie przyznać, że ludzie się tego domagali. Po świadomym i stanowczym wykroczeniu poza świat deskorolek (przypominamy, że w tym roku czeka nas chociażby kolabo z Louis Vuitton) przyszła pora na współpracę z najbardziej rozpoznawalną linią butów, jaką kiedykolwiek udało się stworzyć. Gdyby w tamtych czasach przyjmowano zakłady na pierwszy kolaboracyjny projekt obu marek, faworytem byłyby najbardziej zakorzenione w światku deskorolkarzy Jordany jedynki. Tak się jednak nie stało i Supreme postawiło na piątki, które swoją premierę miały w roku 1990. Przecieki na temat tej współpracy krążyły po internecie już na długi czas przed oficjalną zapowiedzią. W końcu stało się, newsletter poinformował, że na rynku pojawią się trzy nowe kolorystyki – czarna, biała, oraz camo. Branding tym razem był zdecydowanie na pierwszym planie. Podeszwy, wkładki, lace-locki, wnętrze języka, bok cholewki, oraz brelok – wszędzie tam mogliśmy znaleźć dumne info głoszące, kto jest współtwórcą tej kolaboracji. Dodatkowym smaczkiem była zmiana na jednym z butów legendarnego, kojarzącego się z MJ-em numeru 23 na 94, przypominające o dacie założenia Preme. Bogatsi o doświadczenia z odwołanej premiery Foampositów Supreme w USA postawili tylko na premierę online. Europa oraz Azja były na uprzywilejowanej pozycji, otrzymując możliwość kupna zarówno przez stronę internetową, jak i sklepy stacjonarne. Wszystkie kolorystyki, wraz z kolekcją w której skład wchodziły: tees, hoodie, varsity jacket, coach jacket, snapback i spodnie, były dostępne również na stronie Nike.
 

 

18. Nike Air Max 98 x Supreme (2016)

 
 
 
 
Jakie są wasze pierwsze skojarzenia po usłyszeniu hasła Air Max? Podejrzewamy, że 90% wizualizuje sobie właśnie klasyczne jedynki bądź dziewięćdziesiątki. Supreme sięgnęło o wiele głębiej, będąc przy tym jedną z najważniejszych trendsetterskich marek, głoszących powrót dresowego stylu lat 90-tych, i dzięki którym model 97 można spotkać teraz na każdym skwerze w twoim mieście. Dziewięćdziesiątki ósemki to but, który przed premierą tej kolaboracji znalazł sobie ciche miejsce na cmentarzu sneakerhistorii. Premiery kilku kolorystyk w 2014 roku przeszły dość niezauważenie, lądując w outletach na całym świecie, od czego są jednak fachowcy z Supreme, który niczym król Midas zamieniają wszystko, czego się dotkną w złoto? Cztery nowe kolorystyki, w tym wywołująca największe emocje srebrna pokryta sztuczną skórą węża, idealnie wpasowały się w obowiązujące trendy. Tym razem jedynie Japończycy otrzymali możliwość kupna butów stacjonarnie, reszta świata została uzależniona od premiery online. Na szczęście oprócz witryny Supreme cała kolekcja, w skład której wchodziły również czapki, była do kupienia również na stronie Nike.
 
 

19. Nike SB Blazer Low GT x Supreme (2016)

 
 
 
 
Blazery to but, który w Polsce – wraz z vansami era pro – przeżywał swój złoty okres w okolicach 2010 roku. W Stanach wersję low kojarzono głównie ze środowiskiem skateboardingowym. Tym tropem poszło również Supreme, które postanowiło zrobić coś o 180 stopni innego od ich projektu wysokich blazerów z 2006 roku. Cholewki trzech pastelowych kolorystyk pokryto wysokiej jakości zamszem, natomiast swoosh w odpowiadającym kolorze w całości powstał ze skóry. Logo supreme znalazło się w dolnej, bocznej części buta i wyróżniało złotym tłem. Na skórzanym zapiętku złote litery głosiły jedno z przewodnich haseł Supreme – FTW (Fuck The World). Wszystkie trzy kolorystyki można było nabywać online i stacjonarnie.
 

20. Nike Air More Uptempo x Supreme (2017)

 
 
Jesteśmy już w roku 2017 i przy najświeższej z premier – Suptempo. Model, podobnie jak Foamposite, wyprodukowany pierwotnie jako but do koszykówki, podobnie jak Foamposite z typu obuwia – hate it or love it, i podobnie debiutujący w latach 90. Zabieg, którego podjęło się Supreme, był banalnie prosty: wielkie litery głoszące dumne AIR po bokach zastąpiono hasłem SUPREME, przechodzącym przez całą cholewkę. Oprócz tego branding widoczny był również na wkładkach. Dostępność? Też online i stacjonarnie.
 

21. Nike Air Force 1 Low x Supreme x COMME des GARÇONS SHIRT

Wybiegnijmy delikatnie w przyszłość. Już niedługo na rynek trafi bowiem but, który wielu sneakerhedów przyprawia o drżenie łydek. Trzech majorsów streetwearowego światka postanowiło połączyć siły, uzupełniając kolekcję CDG SHIRT x Supreme o świeżą kolorystykę Air Force 1 Low. CDG, które coraz odważnie wkracza na rynek kicksów, debiutując w tym roku dwoma modelami stworzonymi we współpracy z Nike, w tym świetnie przyjętymi VaporMaxami, postanowiło zaatakować jeszcze raz. Efektem tej współpracy są białe Force’y ozdobione czarno-białą grafiką przedstawiającą oczy, którą można było znaleźć na produktach w zeszłym miesiącu. Branding widać, ale niezbyt mocno – tuż pod swooshem. Ogłoszenie premiery już wkrótce!
 
 
Jak sami widzicie, współpraca Nike z Supreme trwa już 15 lat. Przez ten okres obie marki zdążyły stworzyć wiele przełomowych projektów, pokazując, jak powinno się podchodzić do kolaboracji, oraz redefiniując sylwetkę Supreme na rynku. Dla zwykłego człowieka to tylko kilkanaście nieznaczących par butów, dla zajawkowicza – kawał wspaniałej historii.
#Nike
#Supreme
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

10 naszych ulubionych nierapowych płyt z 2017 roku

Pytacie nas czasem, czy słuchamy tylko rapu. My odpowiadamy - no pewnie, że nie tylko. Wtedy wy pytacie o to, co moglibyśmy wam polecić. A my układamy takie oto zestawienie.

Run Colors zaprasza was na otwarcie nowej miejscówki we Wrocławiu

Czy są z nami obywatele Dolnego Śląska? Po Warszawie i Poznaniu przyszedł czas na Wrocław - Run Colors Old Town będzie nową miejscówką na sneaker-mapie Polski, a jej wielkie ot ...

#Instabaks
#Run Colors

10 rapowych soundcloudów, na które warto mieć oko

Kto ma szansę pójść w ślady NAV-a, NBA YoungBoya czy A Boogie Wit Da Hoodie i z sieci wyjść na sceny klubów czy festiwali? Odpowiedzi szukamy na Soundcloudzie. Choć jeden z niż ...

#SoundCloud

Będzie gorąco: Kodak Black uważa się za lepszego od Jay’a-Z i wyśmiewa rap z lat 90.

Czy skrajny podział na oldskul i niuskul kiedykolwiek się skończy? Z jednej strony mamy już tego dosyć, ale patrząc na to trochę ina ...

#Jay Z
#Kodak Black

Frank Ocean, Kendrick Lamar i Pharrell Williams nagrali wspólny kawałek

Zanim usłyszymy całą płytę, musimy zadowolić się kolejnym singlem. Kawałek Don't Don't Do It! promuje najnowszy album N.E.R.D. i rac ...

#Frank Ocean
#Kendrick Lamar
#muzyka

Nowy numer magazynu newonce.paper możecie już kupić w preorderze!

Fakty są takie, że newonce.paper #2 może pojawić się na waszych biurkach wcześniej niż na sklepowych półkach – w tym akurat przypadku pierwsi wygrywają i na nic tu się zdadzą p ...

#newonce.paper

Wy tu o Star Wars, a Patryk Vega właśnie wypuścił trailer swojego nowego filmu

Ten człowiek jest jak taran. Jeszcze z kinowych ekranów nie zszedł Botoks, a pan Patryk już zapowiada swój nowy film Kobiety mafii. ...

#Kobiety mafii
#Patryk Vega

Dlaczego obawiamy się o jakość nowego albumu Eminema

W najbliższy piątek Eminem wydaje nowy krążek Revival. Pytanie jest jedno, krótkie ale treściwe: czy kogoś to jeszcze w ogóle grzeje?

#Eminem

Legenda grime’u główną gwiazdą SnowFest 2018!

Być może wielu osobom hasło białe szaleństwo kojarzy się z serialem Narcos, my jednak jako fani sportów zimowych ostrzymy zęby i deski na luty. Wtedy bowiem w Szczyrku odbędzie ...

#Snowfest
#Wiley

Frank Ocean wchodzi na antenę GTA V

Znane z platformy Apple Music blonded RADIO można już sobie odpalić w którejś ukradzionej furze, pędząc na złamanie karku pod ostrzałem policji.

#Frank Ocean
#GTA
POKAŻ WIĘCEJ