Najlepsza edycja Polish Hip Hop TV Festival za nami (RELACJA)
Created with Sketch.
POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Mocny line-up, doskonała pogoda i wyprzedane bilety – co to był za melanż! Sprawdźcie, jak było na tegorocznym Polish Hip Hop TV Festival w Płocku.

Jest poniedziałek, a my wciąż żyjemy weekendem. W trasę do Płocka wyruszyliśmy już w czwartek, lecz na warm-up party i tak dotarliśmy spóźnieni. Na miejscu atmosfera stricte festynowa, przypominająca obchody święta miasta. Serio, widzieliśmy nawet rodziny z dzieciakami, a było już dosyć późno. Na scenie zagrali kolejno Szopeen, VBS, Deys, Sitek i Bonsoul. A, i komary. Inwazja komarów. Epidemia. Tyle insektów w jednym miejscu nie widzieliśmy na oczy, a owady były dosłownie wszędzie – we włosach, w oczach, napojach i na koszulkach. Zgaście światło w obronie przed robactwem było drugim ulubionym okrzykiem tegorocznej widowni – numerem jeden od pierwszej edycji niezmiennie pozostaje ELOOOOOO.

No dobra, koniec o robalach, czas przejść do konkretów. Piątek zaczęliśmy wcześnie, ładując baterie od 8 nad zalewem Sobótka. Tutaj ważna lekcja na przyszłość – używajcie kremów z filtrem. Od godziny 17 kręciliśmy się po terenie festiwalu, słuchając Hadesa i Bisza – pod główną sceną wylądowaliśmy chwilę przed 19, gotowi na koncert Wudoe. Było Wyższe Dobro, były Brudne Serca, ale zabrakło Woskula. Pisaliśmy o tym, że ten wariat przygotowuje się do swojego charytatywnego biegu na Kempa – jednym z jego treningów miała być piątkowa trasa z metą na koncercie W.E.N.Y., ale chłop się gdzieś zagubił w akcji. Na jego instagramie dowiedzieliśmy się później, że dotarł cały i zdrowy ale lekko spóźniony – między nami spoko, w pełni wybaczamy. Po trzydziestu pięciu minutach W.E.N.A. ustąpił Sariusowi miejsca na scenie, by po chwili wrócić i zagrać z nim Nowy stary ja ze wspólnej EPki Złe Towarzystwo. Wersja utworu lekko odmieniona – chyba dam sobie freestyle bo cały czas zapominam drugiej zwrotki na koncertach padło z ust Wudoe zaraz przed tym, jak poleciał kilka wersów na wolno. Następny w line-upowej kolejce był Gedziula, dający klimatyczny koncert podczas zachodzącego słońca, na którym nie zabrakło Chaosu i Akrofobii. Niestety, o wspólnym wykonaniu Niebo nie jest limitem Gedza z Paluchem mogliśmy tylko pomarzyć, co nie znaczy, że nie zabrakło gościa specjalnego. Teraz uwaga – po raz kolejny W.E.N.A. Trzy wyjścia pod rząd na jednym festiwalu to całkiem niezły wynik! O godzinie 21 przetransportowaliśmy się troszkę bliżej sceny w oczekiwaniu na wspomnianego Palucha. Musimy przyznać, że był to konkret koncert – największe hity takie jak Gdybyś kiedyś, Szaman i Daj mi powód przeplatane były wiązankami o komarach i życiówkach dotyczących bananów i definiowaniu gimbusów jako stan umysłu. Wspomnieliśmy o tym, że dostaliśmy podwójny shoutout? Zróbcie wielki hałas dla newonce (to my!) zabrzmiało tuż po pierwszym numerze oraz przy wspólnych podziękowaniach na koniec występu. Dzięki Paluch, nagramy coś, wierzymy!

 

#polishhiphopfestival #Płock #2017 #Wena #Sarius #najlepszy #festival #sztos #koncert

Post udostępniony przez Adrian Głuszkowski (@adixon23lj)

Po 45 minutach pod sceną wystąpiły spore rotacje wśród publiczności. Naokoło zaczęli pojawiać się ludzie w ciuchach SB, tworząc efekt niczym ze zlotu fanów. Nic dziwnego – koncert SB Maffji był jednym z większych gigów dnia pierwszego. Na scenie byli wszyscy. Dosłownie. Reprezentanci SBM znaleźli się nagle w jednym miejscu – Solar i Białas, Bedoes, Żabson, Wac Toja… moglibyśmy trochę wymieniać, ale wiecie przecież, o co nam chodzi. Prepolon na start, po chwili Skepta, jeszcze później Gustaw, Ganges, Simia, Monte Christo, Zabija #3 / Twerk i oczywiście Intercontinental Bajers z pełnym zamrożeniem na początku utworu. Trochę spodziewaliśmy się panującej atmosfery, ale uderzyło nas jedna myśl, i musimy to przyznać: SB Maffija to prawdopodobnie największa i najsilniejsza rodzina na scenie polskiego rapu – jeśli chodzi o kontakt z fanami i relacje między sobą, chłopaki nie mają sobie równych. Sorry, mówiąc o chłopakach, zapomnieliśmy, że jest jeszcze Zui, która również miała swój moment na scenie. I wybaczcie, ale po pierwsze – ona nigdy nie pasowała nam do tego składu, a po drugie – podczas koncertu prawie ciągle miała wyciszony mikrofon. Z naszej strony wyglądało to bardzo słabo – dziewczyna miała szansę pokazać, że faktycznie zasługuje na miejsce w branży, a wszystko wyszło trochę żałośnie i było nam jej szkoda.

Żeby otrząsnąć się z emocji i rozchodzić nadmiar energii wybraliśmy się na Red Bull Tour Bus Stage by zobaczyć, jak z rapowaniem radzi sobie Jan – rapowanie. Młody na szczęście nas nie zawiódł, więc z uspokojonymi nerwami wróciliśmy na drugą połowę Kękiego, którego przy dobrych wiatrach i tak było słychać podczas koncertu Janka. U Piotrka Siary na szczęście bez zmian – pod sceną mnóstwo fanów, a ze sceny płomień energii. Podczas tych koncertowych przebieżek uderzyło nas ustawienie Kękiego i Jana w tym samym czasie – może to wam się wydawać trochę zgubne, ale zauważyliśmy między nimi pewną międzypokoleniową łączność. Janek należy do ludzi bardziej skromnych niż tych mniej, a historię Siary każdy z nas już dobrze zna. W trakcie ich wzajemnego, muzycznego zakłócania się, zwyczajnie czuliśmy jakąś wspólną całość. Ciężko to opisać, tam po prostu trzeba było być i wsłuchiwać się w Smutek, Młodego Polaka czy Presje. 

Po koncercie Piotrka odbiliśmy szybkie piwo i truchcik pomiędzy gigami Leha, Dwóch Sławów i Waca Toji (odmiana level hard), by w rozsądnym czasie dotrzeć na Reno. Już w drodze pod Good Vibes Stage słyszeliśmy Musisz Klaskać, dzięki czemu przyspieszyliśmy trochę, by zdążyć na nowy numer. Publika skromna, koncert podchodził pod kameralny, choć z chwili na chwilę przybywało więcej ludzi. Uświadomiliśmy sobie wtedy, że zaraz po Reno wchodzi Żaba, więc obecność zagubionych młodych dziewczyn pod barierkami nagle nabrała większego sensu. Trochę szkoda nam słabej frekwencji, bo wykon był naprawdę dobry. 

 

Ale to był ogień

#Polish Hip-Hop TV Festival 2017
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Czy Drake zamieni Jordan Brand na adidas?

To może być najgłośniejsza zmiana barw klubowych od czasu transferu Neymara do PSG! Wkrótce okaże się czy Drake przejdzie do #teamadidas.

#adidas
#Drake
#Nike

10 rapowych koncertów, na które najbardziej czekamy w 2018 roku

Prosicie nas o podsumowanie tego, co będzie działo się live w najbliższych miesiącach. A my odpowiadamy, że całkiem sporo. I uszeregowaliśmy koncerty pod kątem tego, jak mocno ...

Wiemy wszystko o nowym PRO8L3Mie: znamy tytuł, okładkę, tracklistę, mamy też info o trasie

Enigmatycznie zapowiadaliśmy premierowy materiał Steeza i Oskara, teraz znamy szczegóły. Premiera mixtape’u już 16 marca.

#Pro8l3m

W Street Supply zgarniecie buty Le coq sportif x Sneakerbox inspirowane hummusem. Smacznego!

No dobra, być może was zaskoczymy, ale to nie jest tak, że chodzi o obuwie stworzone ze smakowitej mazi. Zobaczcie, co słynny izrael ...

#Le Coq Sportif
#Street Supply

Jeszcze tylko przez miesiąc możecie kupić drugi numer newonce.paper w Empikach

Spokojnie, magazyn nadal będzie dostępny on-line, ale oldschoolowcy, którzy lubią zgarnąć periodyk z półki w lokalnym salonie prasow ...

#empik
#newonce.paper

Chris Tucker potwierdza: będzie czwarta część Godzin Szczytu!

Co więcej, Jackie Chan też dogadał się z producentami, no ale Godziny Szczytu bez tej dwójki byłyby niczym - cytujemy Borixona - wściekłe psy bez tabaska. Absurd i nonsens.

#Chris Tucker
#Godziny szczytu

Słuchaliśmy już nowej płyty Mesa, a wy sprawdźcie trzy pierwsze klipy

Po co wypuszczać aż trzy teledyski jednego dnia? Od czego uwalnia niewielki sampler na baterie? I najważniejsze - jak będzie brzmieć ...

#Ten Typ Mes

Najwyższy czas na nowy PRO8L3M. Na razie ruszy preorder

Mamy duże plany – pierwszy projekt ujrzy światło dzienne na wiosnę, mówił nam przed dwoma miesiącami Steez i wygląda na to, że słowa dotrzyma. Dzisiaj o 20:00 startuje przedspr ...

#Pro8l3m

13 naszych ulubionych czarnych soundtracków w historii kina

Już prawie dwa tygodnie katujemy ścieżkę dźwiękową do Czarnej Pantery. Wystarczy! Kino przez lata dostarczało nam sporo zajebistej oprawy muzycznej pod nie tak zawsze zajebiste ...

Neen Nah, zuzaOK, Bubblegun i ich wyjątkowa sesja – to są International Girls DJ’s, jakich nie znacie

Rzadko kiedy kolektywy didżejskie mogą pochwalić się własnymi sesjami zdjęciowymi, a tak ...

#International Girls DJ's
#MUS
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN