Czy Miley Cyrus zasługuje na środowiskowy props?
Created with Sketch.
POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Najpierw ulubienica Ameryki, potem narkotykowa księżniczka wyuzdania, którą rodzice straszyli własne dzieci… nie, wróć, dzieci straszyły nią rodziców. A kim właściwie Miley Cyrus jest teraz?

Ponoć nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. U Miley ta sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana, ale nawet z tym damy sobie radę. Jeśli jesteś córką gwiazdy country, Billy’ego Raya Cyrusa i chrześniaczką ikony gatunku, Dolly Parton, no to nie ma wyjścia – jest ci pisana kariera idolki kierowców ciężarówek, farmerów i ogólnie ludzi o takich imionach jak Buck, Trigger czy Rhett. A tu niespodzianka – było zupełnie inaczej, bo Miley stała się ulubienicą dziewczynek, które z jednej strony wciąż bawiły się zabawkami z dzieciństwa, z drugiej – marzyły o wielkiej miłości. Say hi to Hannah Montana! Zaczęło się niewinnie – przykładna gwiazdka Disneya, chodzący wzór do naśladowania dla wszystkich dobrze uczących się dzieci i tak dalej. A potem, jak mawiał Siara z Kilera, cały misterny plan w pizdu.

Początki problemów u Miley mogliśmy zauważyć tuż po skończeniu epoki Hanny, kiedy to wystąpiła na KIDS (!) Choice Awards w bliskim towarzystwie rury do striptizu. Jednak to 2013 rok stał się nieszczęsnym okresem Miley, w którym matki zakrywały oczy swoim dzieciakom i wyrzucały do śmieci bluzki, plecaki i zeszyty z wizerunkiem wokalistki. Pewnie nie musimy wam przypominać drastycznej zmiany wizerunku, nieszczęsnego klipu do Wrecking Ball i występu na VMA? Nawet my mamy pewne granice gustu i smaku, a ocieranie się o 36-letniego, żonatego Robina Thicke w skąpych kawałkach lateksowego materiału, upodabniającego cię do surowego kurczaka, zdecydowanie je przekracza. Do dziś nie potrafimy wymazać tego obrazu z pamięci. Ohyda. To był ten moment, w którym byliśmy pewni, że jakiś artysta w końcu przekroczy odwieczne tabu i zacznie regularnie kopulować przed kamerami. Tym kimś mogła na luzie być Miley.

Potem było jeszcze ciekawiej. Pamiętacie może infamous sesję z Terry’m Richardsonem w wersji NSFW? Albo jej zdjęcia i występy w ubraniach, które bardziej zdobiły niż zakrywały? Dodajcie do tego fakt, że Miley postanowiła dać koncert w Meksyku podczas jego dnia niepodległości, którego główną atrakcją był twerking z flagą państwa. Tania, okropna i niesmaczna prowokacja w wykonaniu Cyrus przyświecała jej zdecydowanie zbyt długo. Jako wisienkę na torcie dodamy, że dzień bez dragów u Miley to było naprawdę wielkie święto. W niejednym wywiadzie przyznaje, że chodziła upalona całą dobę, przez co nie potrafiła kontrolować swojego zachowania i w sumie to niewiele z tego okresu pamięta. My zazdrościmy, bo też chcielibyśmy zapomnieć. Tylko jak?

Na szczęście czasy się zmieniają, feelings change, memories don’t. Po chorych jazdach, na które Miley miała ogromne parcie, jakieś resztki rozsądku nakazały jej przestać. W wywiadzie dla Harper’s Bazaar przyznała, że nadszedł taki moment, w którym czuła się seksualizowanaI didn’t want to show up to photo shoots and be the girl who would get my t*** out and stick out my tongue. In the beginning, it was kind of like saying, ‘F*** you. Girls should be able to have this freedom or whatever.’ But it got to a point where I did feel sexualized. Smutna, ale prawdziwa prawda, M. 

Poza tym, jakkolwiek okropnie to zabrzmi, dragi potrafiły doprowadzić Miley także do czegoś dobrego. Nie wierzymy bowiem, że wspólny album z członkami legendarnej, alternatywnej formacji The Flaming Lips oraz Mike WiLL Made-It, nagrany jako Miley Cyrus & Her Dead Petz, powstał bez śmiechowych fajek czy innych odurzaczy. To nie była dobra płyta, ale też trudno zjechać ją od góry do dołu. Album był eksperymentem totalnym, absolutnym zerwaniem z jakąkolwiek piosenkową formą. Ale pokazał, że Cyrus chce czegoś więcej, że szuka, nie boi się łamać konwenanse. I że chyba nie wystarcza jej rola celebrytki, ale chce coś po sobie zostawić.

Co lepsze, Miley Cyrus postanowiła poprawić swoją reputację także w świecie kina. Do tej pory kojarzyliśmy ją z dziełami pokroju LOL, które od razu po premierze trafiały do tych wielkich koszy z przecenionymi DVD na stacjach benzynowych. Tymczasem dwa lata temu wystąpiła u samego Woody’ego Allena w produkowanym dla Amazona serialu Kryzys w sześciu scenach. Pomińmy fakt, że Allen wpisał się tym w trend próby wyciągania gwiazd showbizu za uszy i wciskania ich w ambitniejsze produkcje (tak stało się choćby z Kristen Stewart i Robertem Pattinsonem). Pomińmy też, że to nie był za dobry serial. Liczył się kolejny znak i dalsze próby awansu Miley do świata sztuki wysokiej.

Poza tym szereg komercyjnych działań pokazał, że Cyrus nie jest zblazowaną gwiazdką, ma ogromny dystans do siebie i wielkie poczucie humoru. Jest jedną z najmłodszych jurorek w The Voice, bierze udział w świetnych projektach (pamiętacie o programie Converse Public Access?), prowadzi swoją własną fundację The Happy Hippie, która pomaga nastolatkom w leczeniu problemów emocjonalnych. Jest jedną z głównych promotorek ruchu LGBT w showbiznesie. I bardzo pozytywną postacią!

Morał? Jak z jednej z płyt Eminema: kids, don’t do drugs! Aktualnie Miley Cyrus jest świeżo po wydaniu nowej, najlepszej w swoim dorobku płyty Younger Now, gdzie udanie łączy pop-rock z klasycznym country (w jednym kawałku pojawia się sama Dolly Parton). I musimy powiedzieć, że słucha się tego naprawdę dobrze, a Ameryka zyskała właśnie nową, fajną wokalistkę (zapomnijmy o Party in the USA). Dlatego odpowiedź na zadane w tytule pytanie brzmi: tak, tak, tak! Pamiętajcie jednak, że cokolwiek by się nie działo, somewhere in America Miley Cyrus is still twerkin‚. 

#Miley Cyrus
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Czy Drake zamieni Jordan Brand na adidas?

To może być najgłośniejsza zmiana barw klubowych od czasu transferu Neymara do PSG! Wkrótce okaże się czy Drake przejdzie do #teamadidas.

#adidas
#Drake
#Nike

10 rapowych koncertów, na które najbardziej czekamy w 2018 roku

Prosicie nas o podsumowanie tego, co będzie działo się live w najbliższych miesiącach. A my odpowiadamy, że całkiem sporo. I uszeregowaliśmy koncerty pod kątem tego, jak mocno ...

Wiemy wszystko o nowym PRO8L3Mie: znamy tytuł, okładkę, tracklistę, mamy też info o trasie

Enigmatycznie zapowiadaliśmy premierowy materiał Steeza i Oskara, teraz znamy szczegóły. Premiera mixtape’u już 16 marca.

#Pro8l3m

W Street Supply zgarniecie buty Le coq sportif x Sneakerbox inspirowane hummusem. Smacznego!

No dobra, być może was zaskoczymy, ale to nie jest tak, że chodzi o obuwie stworzone ze smakowitej mazi. Zobaczcie, co słynny izrael ...

#Le Coq Sportif
#Street Supply

Jeszcze tylko przez miesiąc możecie kupić drugi numer newonce.paper w Empikach

Spokojnie, magazyn nadal będzie dostępny on-line, ale oldschoolowcy, którzy lubią zgarnąć periodyk z półki w lokalnym salonie prasow ...

#empik
#newonce.paper

Chris Tucker potwierdza: będzie czwarta część Godzin Szczytu!

Co więcej, Jackie Chan też dogadał się z producentami, no ale Godziny Szczytu bez tej dwójki byłyby niczym - cytujemy Borixona - wściekłe psy bez tabaska. Absurd i nonsens.

#Chris Tucker
#Godziny szczytu

Słuchaliśmy już nowej płyty Mesa, a wy sprawdźcie trzy pierwsze klipy

Po co wypuszczać aż trzy teledyski jednego dnia? Od czego uwalnia niewielki sampler na baterie? I najważniejsze - jak będzie brzmieć ...

#Ten Typ Mes

Najwyższy czas na nowy PRO8L3M. Na razie ruszy preorder

Mamy duże plany – pierwszy projekt ujrzy światło dzienne na wiosnę, mówił nam przed dwoma miesiącami Steez i wygląda na to, że słowa dotrzyma. Dzisiaj o 20:00 startuje przedspr ...

#Pro8l3m

13 naszych ulubionych czarnych soundtracków w historii kina

Już prawie dwa tygodnie katujemy ścieżkę dźwiękową do Czarnej Pantery. Wystarczy! Kino przez lata dostarczało nam sporo zajebistej oprawy muzycznej pod nie tak zawsze zajebiste ...

Neen Nah, zuzaOK, Bubblegun i ich wyjątkowa sesja – to są International Girls DJ’s, jakich nie znacie

Rzadko kiedy kolektywy didżejskie mogą pochwalić się własnymi sesjami zdjęciowymi, a tak ...

#International Girls DJ's
#MUS
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN