Nadszedł moment, w którym Kendrick Lamar stał się nie do zniesienia
Created with Sketch.
POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Za nami głośny, performatywny i konceptualny występ Kendricka podczas ceremonii wręczenia nagród Grammy. Na scenie raperowi towarzyszyli tancerze przebrani za żołnierzy, Dave Chappelle i U2, a my zaczęliśmy się zastanawiać, czy Kung Fu Kenny jest już nowym Bono.

Henry Rollins, legenda amerykańskiej sceny hardcore punk, komik i pisarz, twierdzi, że U2 ma najgorszą sekcję rytmiczną w wielkim rocku, kabaretowego wokalistę i jeden patent na granie, który udało się wypromować jedynie dzięki genialnym producentom jak Brian Eno czy Daniel Lanois. Ale to jeszcze nie czyni z Irlandczyków najbardziej frajerskiego zespołu pod słońcem. Dlaczego U2 to flety? Z radością odpowiadamy: choćby dlatego, że ostatni dobry album nagrali prawie 30 lat temu, a na skutek zbiorowej halucynacji i szemranych mechanizmów rynkowych nadal są traktowani serio. Pisząc o szemranych mechanizmach rynkowych mamy na myśli m. in. absurdalny tytuł najlepszego albumu 2014 roku dla Songs of Innocence od magazynu Rolling Stone. Właścicielem pisma jest koleżka Bono, który podjął tę decyzję samodzielnie – wyłącznie na podstawie osobistych pobudek.

Sam Bono jeszcze na początku lat 80. miał być następcą nieodżałowanego Iana Curtisa, ale z biegiem lat stał się najbardziej stulejarską postacią w historii popkultury; takim Łukaszem Jakóbiakiem rock’n’rolla, który jest napuszony i ostentacyjny; a wszystko co mówi – mówi caps lockiem. On nie może po prostu nagrać piosenki – na każdym kroku odgrywa natchnionego aktywistę i Mesjasza. Rozumiecie, jak już wydaje singiel, to na okładkę wybiera zdjęcie z wyborów miss oblężonego przez Serbów Sarajewa (Miss Sarajevo), a kiedy dochodzi do zamachu na koncercie Eagles of Death Metal w sali koncertowej Bataclan, od razu wyrywa się do mikrofonu, żeby zakomunikować: To mogłem być ja! Niemiłosiernie eksponuje społeczne zaangażowanie i od lat konsekwentnie żeni ludziom te same asekuranckie kocopoły – dlatego jest tak kochany. Zwłaszcza przez podstarzałych dziennikarzy i liberalne elity. Koniec końców okazuje się jednak, że łączą go bliskie związki ze wszystkimi politycznymi i korporacyjnymi szujami, a po aferze z Panama Papers pada na niego oskarżenie o podatkowe machlojki.

I w tym miejscu płynnie przechodzimy do Kendricka, który od Bono różni się tym, że (póki co) ma w dorobku same wielkie albumy. Cenimy go jako rapera i uważamy, że to rzeczywiście jeden z najmocniejszych kandydatów do miana GOAT, ale z miesiąca na miesiąc nabieramy coraz większych wątpliwości dotyczących otoczki jego artystycznych działań. Przypominamy sobie głośny występ podczas Grammy 2016, odtwarzamy tegoroczne widowisko i widzimy, że Lamar zaczyna zjadać własny ogon, stopniowo zamieniając rap w teatralny komentarz społeczno-polityczny, gdzie każde słowo jest wypowiadane wielką literą. Kenny to w tej chwili największy klasowy mądrala, który seryjnie wypuszcza albumy koncepcyjne pełne częstokroć bezpiecznie natchnionych myśli w stylu Paulo Coelho (It was always me vs the world/ Until I found it’s me vs me, trzymajcie nas!). Te bon moty w jego ustach zawsze brzmią wyjątkowo mądrze i jakoś uchodzą mu na sucho. Wiadomo, w końcu nagrał kawałek HUMBLE., a wszyscy cenią sobie skromność i nie przeszkadza im, że apeluje o nią ktoś, kto miał ambicję zakończenia kilkudziesięcioletniej wojny ganów Crips i Bloods za pomocą… imiennej edycji Reebok Ventilator. Fakt, że po tej akcji Kendrick nie został zrównany z ziemią pokazuje dobitnie, że w tym momencie jest jeszcze kuloodporny.

W niemożliwym parciu na to, żeby robić rzeczy ważne i artystyczne, raper coraz bardziej zaczyna przypominać nam Bono. Szczególnie, że we wszystkich ruchach jest podobnie zachowawczy. Nie będziemy przeprowadzać analizy prezydentury Obamy, ale nie ma większych wątpliwości, jak wielką jej siłą był aspekt wizerunkowy. Biorąc pod uwagę kontekst historyczny i rasowy, to całkowicie zrozumiałe, że Obama miał bezwarunkowe wsparcie liderów afroamerykańskiej społeczności. Nie przeszkadzał w tym na pewno fakt, że świetnie wychodziło się z nim na zdjęciach. Kiedy jednak twórcy zaczynają waflować się z władzą, naszą naturalną reakcją jest nieufność. Oczekujemy od artystów pewnego nonkonformizmu czy antysystemowości – inaczej zapala nam się lampka ostrzegawcza. Dlatego zdecydowanie bliżej nam do krytycznej postawy Killer Mike’a, który potrafił uderzyć w Obamę, choćby zestawiając go z Reaganem w klasycznym singlu, niż do Lamara, który tak chętnie pojawiał się na rautach w Białym Domu.

Kendrick na każdej płaszczyźnie rapowego rzemiosła jest wielką postacią, ale w fazie post-DAMN stał się syty i zagłaskany. To w tej chwili nie jest artysta, który mógłby wzbudzić poważne kontrowersje albo wywołać szok. Chyba, że w redneckach z Głębokiego Południa, kiedy kolejny raz będzie skakał po radiowozie jak na BET Awards w 2015.

Chcielibyśmy być w błędzie, ale stawiamy, że nadchodzi czas, gdy stać go będzie jedynie na nagrywanie wielkich-nieważnych albumów w stylu All That You Can’t Leave Behind, coraz bardziej spektakularne występy sceniczne i zakrojone na coraz większą skalę kolaboracje z markami. Czas pokaże.

#Kendrick Lamar
#popkultura
POKAŻ KOMENTARZE
  • Kaj

    Proponuję, aby autor powyższego tekstu stworzył w głowie myśl, ubrał ją w słowa, a następnie wtłoczył ją w kontekst i koncept całego albumu dokładnie w takim miejscu gdzie powinien się on pojawić, przed i po tym co trzeba powiedzieć, a wszystko ubrał w genialna muzykę i był jeszcze w stanie wykonać to w studio i na żywo. Uchodzą mu na sucho bo to coś więcej niż wstawienie „cytatu” w „piosence”. Moze tez dlatego, że tego typu cytatów „na sucho” bez sensownego kontekstu i podłoża użyli juz chyba wszyscy artyści z każdego gatunku, ale to Kendricka cytat pamiętasz.

Najnowsze

13 naszych ulubionych czarnych soundtracków w historii kina

Już prawie dwa tygodnie katujemy ścieżkę dźwiękową do Czarnej Pantery. Wystarczy! Kino przez lata dostarczało nam sporo zajebistej oprawy muzycznej pod nie tak zawsze zajebiste ...

Neen Nah, zuzaOK, Bubblegun i ich wyjątkowa sesja – to są International Girls DJ’s, jakich nie znacie

Rzadko kiedy kolektywy didżejskie mogą pochwalić się własnymi sesjami zdjęciowymi, a tak ...

#International Girls DJ's
#MUS

Znamy pierwszych artystów szóstej edycji Polish Hip-Hop Festival

Początek sierpnia dla wszystkich fanów polskiego rapu oznacza jedno: czas spakować plecaki, wyczyścić namioty i ruszyć na plażę do Płocka. W tym roku wjeżdżamy tam jak zawsze n ...

#Polish Hip-Hop Festival

Shoecrates to nowy sneakerstore w Krakowie, który powinniście odwiedzić

Zanim wybierzecie się na spacer po Sukiennicach czy Wawelu, wypadałoby zaopatrzyć się w wygodne kicksy, które jednocześnie dopełnią ...

#Shoecrates

Od Dzikiego Zachodu do Quentina Tarantino: przypominamy historię czarnoskórych kowbojów

Z okazji światowych obchodów Black History Month postanowiliśmy tym razem zapędzić się w prehistorię kultury afroamerykańskiej. Spro ...

#Django
#Quentin Tarantino

To jest 8 najgłupszych rapowych ksywek

Young Thug zmienił pseudonim na SEX. Tak – na SEX. Jeśli ktoś jednak sądzi, że to najgłupsza rapowa ksywa wszech czasów, to jest w błędzie.

#XXXTENTACION
#Blood Of Abraham
#Ghostface Killah

5 kawałków, w których Rihanna była naszą ulubioną raperką

Rapowe alter ego Rihanny to nie żart  - o tym, że Good Girl Gone Bad wiemy oficjalnie od 2007 roku, ale umówmy się, chyba nikt z nas nie uznawał nigdy Rihanny za grzeczną dziew ...

#Rihanna

6 ulicznych legend według polskich raperów

Premiera singla Vienia z udziałem Kosiego za nami. Połączenie sił reprezentantów Molesty i JWP to odpowiednia okazja, żeby przyjrzeć się muzyce polskich osiedli. Poprosiliśmy k ...

#ulicznelegendy

Dlaczego afera z udziałem Bedoesa może zaszkodzić całej branży? (FELIETON)

Jesteśmy świadkami jednego z największych beefów w historii polskiego hip-hopu. Pytanie tylko, czy to naprawdę beef, czy swego rodza ...

#Bedoes
#SB Maffija

Co robili raperzy, zanim zaczęli rapować?

Ale rapować tak na poważnie, że nie musieli martwić się o rachunki za prąd - innymi słowy, co robili zanim hajs zaczął się zgadzać.

#Anderson Paak
#B.o.B.
#Buckshot
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN