Dlaczego obawiamy się nowego Trainspotting?
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Dla niektórych z niuansowej redakcji to najważniejsza filmowa premiera roku. Im większe oczekiwania, tym większy strach o to, co też twórcy mogą zepsuć. A mogą całkiem sporo.

Przypominamy: dwójka wchodzi wkrótce do kin, ale nie aż tak wkrótce, jak było zapowiadane – z 3 lutego premierę przesunięto na 3 marca. Fabuła? Renton po 20 latach wraca do Edynburga, żeby skonfrontować się z przeszłością. Ma z czym – jeśli pamiętacie finał pierwszej części, to wiecie, o co chodzi. Na papierze wygląda to naprawdę dobrze; sequel kultowego filmu, w dodatku z tą samą obsadą… Ale my jednak mamy lekkie obawy. Czemu?

1. Zabraknie efektu świeżości części pierwszej

Innymi słowami: wiemy już, czego się spodziewać. Przy pierwszym seansie Trainspotting naprawdę mało kogo nie urzekły świetnie sportretowane postacie sympatycznych, edynburskich łobuzów z poważnymi kłopotami narkotykowymi. Byli inni niż wszyscy, których dotąd widzieliśmy na ekranie – balibyśmy się skonfrontować z nimi f2f (zwłaszcza z Begbiem), ale mimo wszystko gdzieś w głębi chcielibyśmy się z nimi zaprzyjaźnić, bo to taka wesoła ekipa. Teraz dostaniemy co najwyżej dobrze zrobioną powtórkę. Wielkim plusem Trainspotting były także sceny bad tripów, niezwykle efektowne, filmowe, ale i zwyczajnie przerażające. Tego w T2 zapewne nie zabraknie, ale i tu wiemy już, na co się szykować. I jasne, możecie powiedzieć, że tak jest w przypadku każdego sequela. Ale akurat największym atutem Trainspotting był ten trudny do zdefiniowania efekt świeżości ekranowej.

2. To może być film o 40-letnich młodzieniaszkach

A to już sugerują zagraniczne recenzje – nostalgia za latami 90. w wykonaniu podtatusiałych panów. Jedynka utrafiła idealnie w tempo; w połowie tamtej dekady media trąbiły o narkotykowej pladze, a bohaterowie filmu Danny’ego Boyle’a byli znakomicie nakreślonymi, przeciętnymi Brytolami, takimi, jak miliony widzów tego obrazu. Coś czujemy, że bohaterowie T2 będą bazować przede wszystkim na tęsknocie za najntisami. Widzowie w ich wieku pewnie to kupią, ale młodsze pokolenie może ziewać w kinie.

3. Jedynka powstała na bazie świetnej książki, dwójka – na podstawie słabej

Niuansowy kącik czytelnika zaprasza i ostrzega: jeśli jeszcze nie czytaliście, koniecznie sięgnijcie po Trainspotting w wersji książkowej, za to jak ognia unikajcie kontynuacji tej powieści, czyli Porno. Bezczelne i spostrzegawcze diagnozy kondycji brytyjskiego społeczeństwa z początków lat 90. zastąpiło nachalne szokowanie na siłę i kompletny brak pomysłu na rozwój swoich bohaterów. Nie chcemy być kategoryczni, ale naszym zdaniem Porno powstało tylko po to, żeby zbić kasę na rzeszach fanów filmowej adaptacji jedynki.

Czytaliście już nasz ranking najlepszych filmów o narkotykach? Trainspotting też się na nim znajduje!

4. Ścieżka dźwiękowa raczej nie będzie aż tak dobra, jak przy Trainspotting

Aczkolwiek to jedyny podpunkt, przy którym mamy wątpliwości, bo skład artystów (z młodych: Young Fathers czy Wolf Alice, ze starych – Underworld, The Prodigy plus klasyki: Radio Ga Ga Queenu oraz It’s Like That Run DMC) i tak wygląda bardzo fajnie. Problem w tym, że soundtrack do jedynki jest PERFEKCYJNY. Naprawdę nie znamy zbyt wielu lepszych, jakie wypuszczono w ciągu ostatnich 30 lat – Między słowami? Zagubiona autostrada? Każdy track to małe arcydzieło, a takie Born Slippy Underworld, a właściwie jego pierwsze sekundy, od razu przychodzą nam do głowy, gdy myślimy o Trainspotting.

Oczywiście mamy nadzieję się mylić i szczerze liczymy, że T2: Trainspotting okaże się najlepszą rzeczą, jaką zobaczymy w tym roku. I tego też wam życzymy.

#T2: Trainspotting
#Trainspotting
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

To nazywamy dobrą okazją: -25% na nowości w Street Supply

A dodatkowo - 20% na produkty z wyprzedaży. Lato potrwa jeszcze jakieś dwa miesiące, więc tu się nie ma nad czym zastanawiać. Mamy dla was dwie propozycje outfitu i specjalny k ...

Offset został aresztowany za posiadanie broni

Koncert Migosów na Open'erze nie był zbyt wystrzałowy, ale jeden z członków tria sprawił, że ilość strzelniczych metafor wciąż będzie się zgadzać. 

Tyler, the Creator udostępnia prywatnego Instagrama z okazji rocznicy Flower Boya

Z takimi wiadomościami możemy budzić się codziennie. Felicia the GOAT od ponad dwóch lat prowadził osobne konto na Instagramie, na k ...

#Flower Boy
#Tyler The Creator

24 artystów, którym Kanye West pomógł się wybić

Od 070 Shake po Kendricka Lamara - wiadomo, że Yeezy najbardziej lubi promować samego siebie, ale wielu było takich, którzy poznali łaskę Pana. My przedstawiamy tych, na któryc ...

5 i pół roku więzienia dla Bonusa RPK – raper skomentował wyrok na Facebooku

Pisaliśmy już o sprawie zatrzymania Bonusa w związku z gangiem handlarzy narkotykami i tym, że publicznego wsparcia udzielił mu m.in ...

Trochę z futbolu, trochę z Rosji – buty adidas Sobakov do powinięcia od soboty w Sneakerstudio

To nie jest rosyjska odmiana nazwiska jednego z naszych redaktorów, ale zbitka słów Volk ...

To jest nasz przewodnik po Polish Hip Hop Festival

Lipiec mija nam bardzo przyjemnie, ale przyznajemy, że już czekamy na sierpień. PLHHF, Kraków Live i Hip-Hop Kemp w końcu nie nakładają się terminami, a my mamy w planach zalic ...

#PLHHF
#Polish Hip-Hop Festival

Blondey McCoy: kim jest dyżurny model marki Palace?

...a przy tym jedna z najbardziej kojarzonych twarzy młodego londyńskiego streetwearu? No właśnie - kojarzenie twarzy jest tu szczególnie istotne.

Freddie Gibbs i Madlib nagrali drugi wspólny album! Ale jest też zła wiadomość

W czasach, gdy Kanye planuje wydawanie 52 płyt rocznie i generalnie idzie się w ilość, cierpliwość Gibbsa wydaje się czymś zupełnie ...

Nowa EP-ka Taco Hemingwaya jest już dostępna w sieci

Minialbumu dołączonego do fizycznego wydania płyty Café Belga można posłuchać na YouTube i w serwisach streamingowych.

#Cafe Belga
#Flagey
#Taco Hemingway
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.