2000 czy 2001? Który rok był najlepszy w polskim rapie?
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Debiuty legend hip-hopu, premiery przełomowych albumów dla gatunku – fajnie było słuchać rapu na początku poprzedniej dekady.

Każdy ma swoje cudowne lata polskiego rapu, ale trudno nie przyznać obiektywnie: to, co działo się podczas przełomu wieków wywarło ogromny wpływ na rozwój hip-hopu w Polsce. Przeskok jakościowy pomiędzy latami 90. a następną dekadą jest w krajowym rapie bardziej niż zauważalny, w dodatku za większą profesjonalizacją pod kątem artystycznym zwiększyło się także grono słuchaczy. Może i hip-hop był dla masowych mediów dalej bardziej subkulturową ciekawostką aniżeli pełnoprawnym gatunkiem muzycznym, ale młodzi słuchacze pokochali go i z czasem widać, że nie była to miłość chwilowa.

Jasne, że masę dobrych rapowych płyt można wybrać praktycznie z każdego roku od połowy lat 90., ale my uważamy, że nigdy przedtem ani potem polska scena nie miała się tak dobrze, jak w 2000 i 2001 roku. Zastanawiamy się tylko nad jednym – który rok był lepszy? Pomóżcie nam dokonać wyboru.

2000

Kaliber 44 – 3:44

Po dwóch diametralnie różnych od siebie i zdecydowanie eksperymentalnych krążkach Księga Tajemnicza. Prolog oraz W 63 minuty dookoła świata chłopaki z K44 zdecydowali się na sięgnięcie do klasyki, zarówno w formie, jak i treści. 3:44 to w pierwszym okresie ich działalności najbardziej hiphopowa płyta Kalibra, nie ma na niej nic ani z psychorapowych wycieczek (jak na debiucie z 1996 roku), ani zamachu na język polski i lingwistycznych zabaw, co działo się na W 63 minuty… Trzecia, niesamowicie wyczekiwana płyta K44 to piekielnie mocny zestaw tracków z przebojowym potencjałem – Konfrontacje i Normalnie o tej porze to do dziś jedne z większych hitów na polskiej rapscenie. Gdybyście wtedy powiedzieli nam, że na czwarte wydawnictwo zespołu będziemy czekać aż do 2016 roku, wyśmialibyśmy was, bo Kaliber 44 był wówczas rapowym zespołem nr 1 w naszym kraju i nic nie wskazywało, żeby to miało się zmienić. 

344

Paktofonika – Kinematografia

O ile Kaliber 44 był w 2000 roku na ustach całej Polski, o tyle o Paktofonice słyszeli tylko nieliczni, a poza Śląskiem byli kojarzeni niemal wyłącznie jako nowy zespół Magika. Kinematografia wyszła tuż przed feralnymi świętami Bożego Narodzenia, a co stało się potem – wiadomo. Nigdy nie dowiemy się, czy ten materiał byłby aż tak kultowy, gdyby nie smutna legenda Magika, nie da się jednak ukryć, że Kinematografia to bardzo ciekawy, eklektyczny album, którego największą siłą jest spotkanie trzech totalnie różnych od siebie stylówek: natchnionego rapu Magika, zimnego flow Fokusa i spokojnego Rahima. Jeśli urodziliście się pod koniec lat 80. lub na początku 90. to jest jakieś 50% szansy na to, że właśnie od Kinematografii zaczęła się wasza przygoda z rapem – tego pokoleniowego wpływu Paktofonice nikt nie odbierze. Poza tym to na tej płycie znajduje się największy przebój w historii polskiego hip-hopu.

kinematografia

W Witrynach Odbicia – Masz i pomyśl

Oficjalny fonograficzny debiut Sokół i Jędker zaliczyli rok wcześniej na albumie Chleb powszedni ZIP Składu, ale 2000 to data płytowych początków WWO. Jeszcze pod skrzydłami BMG Poland (zresztą kłótnia z wydawcą była powodem zmiany nazwy z W Witrynach Odbicia na W Wyjątkowych Okolicznościach) WWO wypuścili Masz i pomyśl, który jasno pokazał – ci kolesie to coś więcej niż uliczny rap. Przekaz był mocny, ale i refleksyjny; po prostu czuło się, że Sokół i Jędker widzą i słyszą więcej, niż 95% nawijaczy na naszej scenie. 

masz i pomysl

Fisz – Polepione dźwięki

Chyba nie będzie przesadą, jeśli porównamy status Fisza z 2000 roku do tego, jaki ma obecnie Taco Hemingway. Totalne zjawisko na scenie rapowej, nawijka intelektualna, ale bardzo uniwersalna, błyskotliwa i po prostu przystępna, w dodatku i jeden i drugi z miejsca zyskali sobie uwielbienie wśród dziennikarzy muzycznych mainstreamowych mediów. Tyle, że Fisz miał trudniej – wtedy każdy, kto nie był łysy i odcinał się od osiedlowej mitologii był przez konserwatywnych (czyli liczących wówczas jakieś 90% ze wszystkich rap-słuchaczy) odbiorców honorowany zaszczytną metką pedała, którym nie warto sobie zawracać głowy. Ale jemu się udało. Czerwona sukienka to jeden z najczęściej puszczanych kawałków na antenie Radiostacji, czyli najważniejszej rozgłośni radiowej przełomu wieków, a album Polepione dźwięki był pierwszym przystankiem na długiej i interesującej muzycznej drodze Fisza. Dziś to już w polskiej muzyce człowiek-instytucja, w którym podkochuje się trzecia albo czwarta generacja studentek kierunków humanistycznych.

polepione dźwięki

Grammatik – Światła miasta

Czy Światła miasta stały się klasykiem już od początku, czy na ten status zapracowały sobie po latach? Wydaje się, że chyba to drugie, ponieważ za kamień milowy w rapie uchodziła wówczas… pierwsza płytka Grammatika Ep+. Po latach słychać dopiero, o ile lepszym i dojrzalszym materiałem były Światła miasta. Tu wszystko się ze sobą kleiło: zimne, minimalistyczne beaty Noona i emocjonalne teksty Eldo, Juzka i Asha. Nawijali dość prosto, ale z niesamowitą szczerością wrażliwych 20-latków. A przecież w rapie od zawsze chodziło o szczerość, prawda? I jeszcze jedno – Światła miasta to jedna z niewielu polskich płyt hiphopowych, która ma tak samo wspaniały klimat, gdy słucha się jej w oryginale, jak i w wersji a capella. Sprawdźcie, jak bardzo robią te beaty.

swiatla miasta

Inne ważne płyty z 2000: Molesta Ewenement Taka płyta…, Płomień 81 Nasze dni, Mor W.A. Te słowa mówią wszystko, Świntuch Świntuch, Slums Attack I nie zmienia się nic…

2001

Tede – S.P.O.R.T.

Legenda tej płyty rozkręcała się powoli. Tuż po premierze recenzenci nie do końca zachwycili się pierwszą solówką TDF-a, pisząc nawet, że w kilku piosenkach (oberwało się zwłaszcza Ona jest szmatą) brzmi jak parodia samego siebie. Dopiero dziś można w pełni docenić jakość S.P.O.R.T.-u – jego imprezowy potencjał (ma rację Tede mówiąc, że Drin za drinem to największy polski przebój rapowy, który nie ma teledysku), tekstową refleksyjność (Witaj w domu), kapitalne historie zawarte w tekstach (Baunsuj ze mną, Mróz) i wreszcie luźny, wakacyjny feeling, jak w Wyścigu szczurów, zdecydowanie najlepszym kawałku na tej płycie. Zresztą to w ogóle track – esencja stylu Tedego: mądry tekst połączony z totalnie przebojowym beatem. O naszych ulubionych fragmentach S.P.O.R.T.-u pisaliśmy jakiś czas temu, teraz tylko dodamy, że to naprawdę świetny album z jednym, jedynym niepotrzebnym momentem (Luftwaffeeee!).

sport

Eldo – Opowieść o tym, co tu dzieje się naprawdę

Wszyscy wymienieni w tym tekście artyści mogą traktować lata, do których ich przypasowaliśmy jako przełomowe in plus, tymczasem trudno nie odnieść wrażenia, że Eldo najchętniej zapomniałby o roku 2001. Dlaczego? Trzeba byłoby mocno się nagimnastykować, żeby znaleźć wówczas drugiego rapera z tak kiepską prasą w środowisku jak Eldoka. Najpierw przegrana bitwa w Płocku, później niefortunne wypowiedzi w Mówią bloki 2, udział w Blokersach – gdzie szczere i bardzo poważne wypowiedzi Eldo zostały wyszydzone przez hiphopowe środowisko (Do moich kolegów strzelano) – i wreszcie jego pierwsza solówka, która trochę zawiodła oczekiwania zachwyconych Światłami miasta słuchaczy; brakowało tej szczerej prostoty, która charakteryzowała kultową płytę Grammatika. Ale dobrze, że Eldo miał swój najgorszy czas w karierze (musimy dodać także słynny freestyle u Reda…) – na jakiś czas odciął się, zrobił sobie przerwę, po czym powrócił genialną Eternią. I ten niedostępny dla wielu poziom trzyma do dziś. Z tego względu 2001 to był dla niego poważny przełom.

opowieśćBądźmy w kontakcie! Śledź newonce.net na Facebooku i Instagramie, mamy też Snapchat!

Peja – Na legalu

Dla tych, którzy nie pamiętają – rapowa Polska w 2001 roku żyła w dalszym ciągu Paktofoniką. I chyba nikt nie spodziewał się, że najpopularniejszym kawałkiem w kraju będzie wkrótce track, który dostarczy Peja, do tamtego okresu kojarzący się bardziej z ultrauliczną nawijką (choć dwa ostatnie albumy Slums Attack były lekkim odcięciem się od nurtu gangsta). Tymczasem Głucha noc była bangerem totalnym, a cały album Na legalu okazał się megahitem, rozsławiającym nie tylko Peję, ale i całą poznańską scenę – jak się później okazało, niezwykle mocny punkt na rapowej mapie Polski. Zresztą to w ogóle były ciekawe czasy: w jednym z kawałków na tej płycie pojawił się Mezo, sam Peja wpadał wówczas jako widz na poznańskie koncerty Tedego… I o ile Eldo pewnie dziś żałuje swojego udziału w Blokersach, o tyle Pei występ w dokumencie Sylwestra Latkowskiego zdecydowanie się opłacił – zainteresowanie jego muzyką bardzo wzrosło po premierze filmu.

na legalu

Łona – Koniec żartów

Pisaliśmy o tym, jak bardzo wizerunkowo Fisz odcinał się od reszty sceny – swoje trzy grosze do tematu dołożył także jego kumpel ze stajni Asfalt Records, debiutujący w 2001 roku Łona. Długie (jak na hiphopowe standardy) włosy, basicowe koszulki i ogólny wygląd studenta politechniki? A jednak album Koniec żartów był tak dobrze przyjęty przez rapowe audytorium, że nikogo w sumie nie obchodziło, jaką prezencję ma jego twórca. Słuchacze totalnie zakochali się w zabawnych i niezwykle celnych rymach Łony. Tam gdzie inny nawijali o hejtowaniu policji, Łona hejtował (choć zaraz potem chwalił) zdecydowanie niepolicyjnego trabanta. Jedni rapowali o zaliczaniu lasek, on budził ze snu niejaką Emilię i przyznawał, że ma branie u dziewczyn, bo jest optymistą. Wielu z was pamięta pewnie legendarne forum portalu hip-hop.pl (z kreską), które zapoczątkowało rapowy hejting w Polsce. Praktycznie każdy raper był tam mieszany z błotem, obojętnie co wydał. Praktycznie każdy – poza Łoną. To tylko świadczy o tym, jakim szacunkiem darzono tego MC.

koniec zartow

O.S.T.R. – Masz to jak w banku

Jeśli dobrze pamiętamy, w magazynie Machina recenzent płyty Masz to jak w banku zapowiedział, że oto objawił nam się krytyczny talent na miarę Kazika – ta sama dosadność, nieco inna forma. Czy miał rację, trudno powiedzieć, ale debiut Ostrego był prawdziwą bombą. Łodzianin jechał konkretnie, stuprocentowo szczerze, nie owijał niczego w bawełnę. Słuchając, odnosiło się wrażenie, że Masz to jak w banku było pierwszym momentem w życiu Ostrego, w którym ten mógł wykrzyczeć wszystko, co sądzi na temat otaczającej go rzeczywistości, bez żadnych hamulców. A czemu to tak ważny album? Bo zapoczątkował karierę chyba najpopularniejszego – patrząc na sprzedaż płyt i frekwencję na koncertach – rapera w tym kraju. To też łączy go z Kazikiem: O.S.T.R. od wielu, wielu lat potrafi wyprzedać każdą salę w Polsce.

masz to jak w banku

Inne ważne płyty z 2001: DJ 600V. Wkurwione bity, Onar i Ośka Superrelaks, Stare Miasto Minuty, Noon Bleak Output, Fisz Na wylot 

A jaki jest wasz ulubiony rok w polskim rapie? Piszcie w komentarzach i na FB!

#Eldo
#Fisz
#Grammatik
#Kaliber 44
#Łona
#O.S.T.R.
#Paktofonika
#Peja
#Tede
#WWO
POKAŻ KOMENTARZE
  • a

    Po co wybierać, oba były udane.

Najnowsze

Podobno Dziedzictwo. Hereditary to jeden ze straszniejszych horrorów ostatnich lat. My mamy dla was bilety na ten film

Krytycy mówią, że tak oryginalnego i świeżego filmu grozy nie było u nas od dawna. A wy ...

#Dziedzictwo Hereditary

Teyana Taylor za chwilę w streamingu, a Kanye już produkuje kolejną EP-kę

Sądziliśmy, że listening party i premiera Keep That Same Energy zakończy sagę wydawniczą Westa. Okazuje się jednak, że wcale nie mus ...

#Kanye West
#Teyana Taylor

10 raperów z wyjątkowo paskudnymi tatuażami na twarzach

Nie wiemy kto i kiedy wymyślił trend na dziaranie się po twarzy, ale teraz ma na sumieniu tysiące dzieciaków z łezkami pod okiem. I pomyśleć, że dla niektórych mocno pomalowane ...

Wszystko, co musicie wiedzieć o wczorajszym pokazie Virgila Abloha dla Louis Vuitton

W pierwszym rzędzie podczas najgorętszego pokazu tegorocznego Paryskiego Tygodnia Mody zasiedli m.in. Kanye, Rihanna, Takashi Muraka ...

#Louis Vuitton
#Virgil Abloh
#Kanye West

5 kultowych filmów z deskorolką w tle

Dziś Międzynarodowy Dzień Deskorolki, a skejci generalnie mają szczęście do filmu. Wiele produkcji z deską w tle weszło już do kanonu kina niszowego. Oto nasza ulubiona piątka!

#Dogtown Z Boys
#Dragonslayer
#Jackass

Mamy nie jeden, a dwa nowe utwory tegorocznych Młodych Wilków

Tegoroczna wataha została podzielona na dwa obozy, które wspólnie stworzyły klip do tracków Nic za darmo / Piramida.

#Młode Wilki
#popkiller

Dlaczego nigdy nie zrozumiemy ludzi, którzy słuchają tylko prawdziwego rapu

Znacie ten temat - słuchacze, którzy bardzo lubią podkreślać, że hip-hop skończył się w okolicach Świateł miasta. W paru słowach wyj ...

Street Supply mają dla was parę patentów na to, żeby na wakacjach nie wyglądać jak żul

Ostatnie kilka dni i zaczynamy sezon wakacyjny. Wszystko jedno gdzie jedziecie - na pewno zawsze trzeba być przygotowanym na niespod ...

#Street Supply

XXXTentacion ustanowił nowy rekord świata na Spotify

Nie chcieliśmy już więcej o nim pisać i liczymy, że w najbliższym czasie nie będziemy do tego zmuszeni, ale jakie mamy wyjście, skoro we wtorek odtworzyliście SAD! ponad 10 mil ...

#XXXTENTACION

BROCKHAMPTON zapowiadają nowy album. Już nie nazywa się Puppy

Kolektyw gościł w programie Tonight Show Starring Jimmy Fallon, gdzie zaprezentował nową piosenkę, artwork i tytuł nadchodzącej płyty.

#Brockhampton
#The Best Years Of Our Lives
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.