4 finały Ligi Mistrzów, które były sztosami
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Jak tworzyć, to historię. Za kilka godzin okaże się, czy dotyczy się to Realu (pierwszy zespół, który wygrałby Champions League dwa razy z rzędu), czy Juventusu (wygrana na uhonorowanie kariery Gigiego Buffona). Chłopaki, zagrajcie nam to pięknie.

Możesz nie kumać, co to jest spalony i myśleć, że reprezentację Polski trenuje Grzegorz Lato, ale i tak ten jeden raz w roku usiądziesz przed ekranem i obejrzysz finał Ligi Mistrzów, jak zresztą każdy w tym kraju. A w tym roku zapowiada się tak pasjonująco, jak dawno nie było. Bo tak: z jednej strony napchany gwiazdami Real Madryt, zespół, na który każdy kręci nosem, który niby cały czas nie gra na miarę swoich możliwości (i któremu tylko w tych rozgrywkach Ligi Mistrzów Legia strzeliła cztery gole), z drugiej Juventus – on z kolei podczas całej edycji LM stracił jedynie 3 bramki, a jego obronę wymienia się jako jeden z siedmiu cudów świata. Real nigdy nie pęka w ważnych meczach, Juventus uchodzi za faworyta tej edycji. Oby to bylo grube meczycho! Tak grube, jak poniższe finały, mecze, które zapamiętamy do końca życia.

Bayern Monachium – Manchester United 1:2 (26 maja 1999)

Trzy minuty, które wstrząsnęły światem. Ale przedtem było tak: obie drużyny spotkały się już w fazie grupowej, w obu meczach padły remisy (swoją drogą: uwierzycie, że w grupie śmierci grały wówczas ze sobą drużyny Bayernu, Manchesteru i Barcelony?). Na przedfinałowej odprawie słynny manager Czerwonych Diabłów Alex Ferguson powiedział do swoich iłkarzy: hej, dziś 90 urodziny świętowałby Matt Busby (wybitny trener Manchesteru – przyp. red.), chyba nie chcecie, żeby dziadek przekręcił się w grobie? Na to wyglądało, bo już w 5 minucie bramkę dla Bayernu zdobył Mario Basler, a potem Bawarczycy obijali i słupek, i poprzeczkę. W przerwie Ferguson wygłosił kolejną płomienną przemowę, ale David Beckham i reszta Czerwonych Diabłów wciąż nie dawała rady. A później trener United dokonał dwóch genialnych ruchów, wpuszczając na boisko napastników Teddy’ego Sheringhama i Ole Gunnara Solskjaera, natomiast szkoleniowiec Bayernu Ottmar Hitzfeld, przekonany, że ma wygraną w kieszeni, ściągnął na ławkę lidera zespołu Lothara Matthaeusa. 90 minuta, trzy doliczone minuty gry. I dwa gongi po dośrodkowaniach z rzutów rożnych, najpierw Sheringhama, potem Solskjaera. Nuff said.

Liverpool – AC Milan 3:3, karne: 3:2 (25 maja 2005)

Była citkomania, była małyszomania, a po tym meczu Polskę ogarnęła dudkomania – od tej pory każdy dzieciak, który bronił karnego na podwórku, wykonywał przy tym ruchy jakby odganiał latające komary. Gdyby przyrównać piłkę do hip-hopu, finał Ligi Mistrzów w 2005 roku był tak monumentalny, wybuchowy i abstrakcyjny, jak My Beautiful Dark Twisted Fantasy nagrane przez Danny’ego Browna i MF Dooma na kodeinowym dopingu. Do przerwy 3:0 dla Milanu i w zasadzie każda inna drużyna na świecie mogłaby w tym momencie przeprosić i wyjść. Każda, ale nie napędzany hymnem You’ll never Walk Alone Liverpool. Zawodnicy Rafy Beniteza z obijanych na przerwie szkolnych frajerów przemienili się w gladiatorów, strzelili 3 gole w sześć minut, doprowadzili do dogrywki, tam Jerzy Dudek wyjął takie strzały Andrija Szewczenki, których nie dałoby się obronić bez paranormalnych mocy, a na finał karne i legendarny Dudek Dance. Skąd w tym statecznym panu z bródką takie szaleństwo? Przeżyjmy to jeszcze raz.

Arsenal Londyn – FC Barcelona 1:2 (17 maja 2006)

Co to był za thriller! Arsenal przez prawie cały mecz grał w 10-tkę (w 18 minucie czerwoną kartkę za faul obejrzał Jens Lehmann), a mimo to strzelił gola i do 76. minuty wydawało się, że to oni dowiozą zwycięstwo. Trenerskiego nosa miał jednak szkoleniowiec Barcelony Frank Rijkaard, który w 61 minucie wpuścił na boisko Szweda Henrika Larssona. A potem mógł tylko oglądać, jak jego joker doprowadza do stanu 1:2, wykładając piłki Samuelowi Eto’o i Juliano Bellettiemu (też rezerwowy). Londyńczycy mogli sobie pluć w brodę, bo byli w niezłym gazie i grając w jedenastu pewnie dojechaliby z korzystnym wynikiem do końca. 

Atletico Madryt – Real Madryt 1:4 (24 maja 2014)

Finał niesamowity, ale można było posmutnieć, bo Atletico – rewelacja sezonu 2013/14 – naprawdę zasługiwało na ten tytuł. Przed rozpoczęciem rozgrywek pies z kulawą nogą nie stawiał na piłkarzy Diego Simeone, tymczasem do finału wjechali z drzwiami, eliminując Milan, Barcelonę i Chelsea. W finale aż do 93 minuty utrzymywało się 1:0 dla graczy Atletico, ale właśnie, pisaliśmy już o tym, że Real nigdy nie pęka i tak też stało się tym razem, kiedy na sekundy przed końcowym gwizdkiem bramkę strzelił Sergio Ramos. Pękło za to Atletico, które dało się zniszczyć w dogrywce, przyjmując od Realu trzy kolejne sztuki. Przykro było na to patrzeć, bo o ile w regulaminowym czasie grali świetnie, o tyle w dogrywce rywal ich zupełnie posprzątał: bramka Marcelo na 1:3 przypominała trochę jakieś szkolne rozgrywki i gol przerośniętego Łukasza z 6a w pojedynku z trzecioklasistami – chłop mial tyle miejsca, że mógł w międzyczasie wysłać smsa albo zamówić pizzę. Na pocieszenie pozostało im pierwsze od 18 lat mistrzostwo Hiszpanii. Dodatkowym bonusem meczu był cudownie absurdalny striptiz Ronaldo.

#AC Milan
#Arsenal Londyn
#Atletico Madryt
#Bayern Monachium
#Champions League
#FC Barcelona
#Liga Mistrzów
#Liverpool
#Manchester United
#Real Madryt
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: Jest premierowy kawałek Hewry! Posłuchajcie Adolpho i Samiego na beacie ₪

Jest premierowy kawałek Hewry! Posłuchajcie Adolpho i Samiego na beacie ₪

Enigmatyczny kolektyw kontynuuje tradycję okazjonalnych publikacji utworów na swoim kanale youtube'owym. Po miesiącu, jaki upłynął o ...

#HEWRA
Grafika do artykułu: Czy czwarta część Matrixa powinna powstać? Mamy trzy argumenty na nie i jeden na tak

Czy czwarta część Matrixa powinna powstać? Mamy trzy argumenty na nie i jeden na tak

To już pewne - będzie czwórka! Znów z Keanu Reevesem, znów z Carrie-Anne Moss, tym razem tylko z jedną Wachowską za kamerą. Tylko cz ...

#Matrix
Grafika do artykułu: Klarenz: cieszę się, że już się nie boję, ale nie wstydzę się lęków (WYWIAD)

Klarenz: cieszę się, że już się nie boję, ale nie wstydzę się lęków (WYWIAD)

To być może jedna z najdziwniejszych karier ostatniej dekady w polskim rapie. Klarenz był jednym z najbardziej nieszablonowych Młody ...

#Klarenz
Grafika do artykułu: Duet Kacperczyk doceniony przez światową legendę rocka. Chodzi o kawałek Iggy

Duet Kacperczyk doceniony przez światową legendę rocka. Chodzi o kawałek Iggy

Jak często zdarza się, żeby absolutna ikona muzyki wrzuciła na swoje sociale polski kawałek? No raczej rzadko. Tymczasem dziś 1.5 mi ...

#Iggy Pop
#Kacperczyk
Grafika do artykułu: Otworzymy wam serca – to jest 6 naszych ulubionych kawałków LSO

Otworzymy wam serca – to jest 6 naszych ulubionych kawałków LSO

Ostróda od lat czyni cuda w naszych głośnikach, więc w końcu musiał powstać taki tekst. Noce nieprzespane, YouTube'y porozpalane ale ...

#LSO
Grafika do artykułu: A to niespodzianka – Matrix wraca do polskich kin! I to w takiej wersji, o jakiej kiedyś marzyliśmy

A to niespodzianka – Matrix wraca do polskich kin! I to w takiej wersji, o jakiej kiedyś marzyliśmy

Chwilę temu pokazywaliśmy wam najsłynniejsze sci-fi lat 90. w newonce.bar, a ci, którzy ...

#Matrix
Grafika do artykułu: Po 19 tygodniach nareszcie ktoś zrzucił Old Town Road z siodła – Billie Eilish nowym numerem 1 listy Billboardu

Po 19 tygodniach nareszcie ktoś zrzucił Old Town Road z siodła – Billie Eilish nowym numerem 1 listy Billboardu

Viralowy hit Old Town Road na amerykańskiej liście przebojów rządził niepodzielnie przez ...

#Billie Eilish
#Lil Nas X
Grafika do artykułu: Mamy hit! Pewnego razu… w Hollywood z rekordowym otwarciem Quentina Tarantino w polskich kinach

Mamy hit! Pewnego razu… w Hollywood z rekordowym otwarciem Quentina Tarantino w polskich kinach

Przed kilkoma tygodniami Once Upon a Time ... in Hollywood przyniosło Quentinowi jego na ...

#Once Upon A Time In Hollywood
Grafika do artykułu: Wielki finał Coke SSSummer Music Tour już za chwilę. Ale tym razem bawimy się inaczej niż do tej pory

Wielki finał Coke SSSummer Music Tour już za chwilę. Ale tym razem bawimy się inaczej niż do tej pory

Każda historia ma swój finał. Wy tworzyliście historie przez parę miesięcy, a teraz czas ...

#Coke SSSummer Music Tour
#Fest Festival 2019
Grafika do artykułu: Dania z kurczakiem… bez kurczaka i kebab: Uber Eats ujawnia, jakie potrawy najczęściej zamawiają Polacy

Dania z kurczakiem… bez kurczaka i kebab: Uber Eats ujawnia, jakie potrawy najczęściej zamawiają Polacy

20 lat temu rządził schabowy, ale dzisiaj jemy pizzę, burgery i pad thaie. No i sos, duż ...

#Uber Eats
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close