R.A.U.: Milion pomysłów na wszystko
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Jeśli mielibyśmy wymienić pięciu najbardziej osobliwych twórców polskiej sceny rapowej, R.A.U. na pewno znalazłby się wśród nich. Człowiek-Orkiestra był jednym z bohaterów zakończonych właśnie kreatywnych warsztatów Desperadosa.

Przy tej okazji zadaliśmy mu kilka (a dokładniej osiem) pytań.

Powiedziałeś kiedyś: Najbardziej lubię rzeczy śmiechowe, związane właśnie z poczuciem humoru, ale mam też dużo rozkminek i innych jazd. Który z tych kierunków jest bardziej stymulujący twórczo?

Zdecydowanie lepszym stymulantem twórczym jest tak zwany smuteczek. Aczkolwiek wolę się pośmiać i zachować dystans – bo dystans się liczy (śmiech).

Obserwując Twoje ruchy trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ciężko Cię zdefiniować czy zamknąć w jakiejś szufladce. Ostatnio sami postawiliśmy na określenie performer. Pasuje Ci taka etykieta? Jak sam określasz to, co robisz?

Ciężko jest obiektywnie na siebie spojrzeć. W mojej ocenie jestem po prostu twórcą, lubię kreować, mam milion pomysłów na wszystko i to, co mogę, wdrażam w życie, czy to muzyka, teledyski, grafika, czy kulinaria. Performance jest jednym z elementów kreacji.

Z czego wynika potrzeba wyjścia poza schemat? 

Schematy są łatwe i nudne, nie kumam, jak można mieć zajawę, brzmieć czy wyglądać jak wszyscy. Rozumiem, śledzenie trendów, inspiracje i tak dalej. Ale dla mnie największą twórczą wartością jest indywidualny styl, to, że ktoś mi pisze w komentarzu, że „od razu wiadomo, kto zrobił muzykę”. Największym wyzwaniem jest utrzymanie własnego stylu, nie będąc jednocześnie odtwórczym i będąc wszechstronnym.

Czy związanie się z wytwórnią o jednak stricte hip-hopowym profilu nie było ryzykownym ruchem? Z drugiej strony widać, że Alkopoligamia coraz bardziej otwiera się na nowe kierunki – skąd się to bierze?

Wytwórnie raczej nie są dobre dla mnie. Tak jak wspomniałem, jestem indywidualistą i jestem samowystarczalny. Nie lubię liczyć się z kimś, jeżeli chodzi o twórczość czy finanse. Bycie w wytwórni to jest jakaś tam etykieta na wizerunku. Mnie to nie jara. Z Alkopoligamii odszedłem już jakiś czas temu i teraz sam sobie jestem okrętem, kapitanem i sterem. Najprawdopodobniej moją nową płytę wydam sobie sam.

Współczesny rap to jest dobre miejsce do tego, żeby poszaleć?

Rap dla mnie zawsze był takim miejscem. Tylko rap niestety cechuje się hipokryzją, ponieważ rap to wolność, indywidualizm, styl, szczerość, a większość w rapie jest odtwórcza, a rzeczy zgoła inne nie zawsze traktowane są pozytywnie. A najbardziej to mnie wkurwia, jak trueschoolowcy psioczą na newschool, że to Ameryczka, że murzyniada, że jesteśmy w Polsce, to nie przystoi i że to nie hip-hop. A oni to co, kurwa? Sami wymyślili boombapowie beaty, sampling itd.? Ja kocham klasykę, ale kumam postęp i cieszę się, że to się zmienia. Dlatego ja się nie zamykam i nie etykietuję. A „jak będę chciał, to zarymuję se do tanga”.

Dużo eksperymentujesz nie tylko na poziomie muzycznym, ale też wizerunkowym, co można zaobserwować choćby w teledysku do Part time no life czy Twoich Insta stories. Jaką dużą rolę w tych eksperymentach odgrywa odwaga? Dużo granic trzeba było przełamać, żeby nakręcić taki klip jak Part time no life?

Dla mnie to właśnie jest twórczość – przełamywanie granic, obnażanie siebie, eksperymenty, a przede wszystkim działanie w zgodzie ze sobą. Wszyscy w klipach wcielają się w jakieś postaci, tylko przeważnie to są kreacje raczej wygodne i miłe dla oka – ładne ciuszki, larwy w bikini i pożyczone furki. Ja nie mówię, że to jest złe, ale to jest proste. Twórczość się stała trochę odpowiedzią na zapotrzebowanie, a nie tak miało być. Co do samego PTNL – dla mnie to była mega frajda i na bank powstaną cięższe obrazki. Przed kamerą można wszystko i o to chodzi, natomiast większe bariery napotykam właśnie przy tak błahych sprawach jak Instastories. Chętnie pokazałbym coś więcej, bardziej pośmieszkował, ale zastanawiam się wtedy, czy tak być powinno, potem się wkurwiam, że w ogóle o tym myślę i na przykład nie używam Insta przez tydzień. Ale to jest trochę inna bajka, to prywata, a nie twórczość (śmiech).

Jesteś czynnym muzykiem, ale też postacią bardzo aktywną w Internecie. Która z tych przestrzeni daje obecnie najwięcej wolności i najbardziej sprzyja myśleniu poza pudełkiem?

Dla mnie muzyka wygrywa z internetem pod względem wyrażania siebie. Jak 15 lat temu miałem pierdzący modem, to prawdę powiedziawszy myślałem bardziej poza pudełkiem, niż gdy mam do wszystkiego szybki dostęp. Z kolei media społecznościowe to taki making of, backstage i szczerze, to pomimo wielu plusów i tego, że się w tym odnajduję, to chyba wolałem czasy bez całego tego gówna. Internet kocham za te same rzeczy, za które go nienawidzę – każdy może wszystko. 

Przyglądaliśmy się Twoim warsztatom w ramach akcji Desperadosa, podczas których razem z uczestnikami stworzyłeś kilka mocno nietypowych urządzeń i sytuacji. Czy możesz opowiedzieć coś więcej o tym cyklu? Co było dla Ciebie największym wyzwaniem? Z czego jesteś najbardziej zadowolony?

Był to ciekawy cykl eksperymentów polegających na zgraniu ze sobą aspektów wizualnych z aspektami dźwiękowymi. Chciałem się sprawdzić w takiej materii, zrobić coś nietypowego, czego normalnie sam bym nie zrobił i myślę, że to się udało. Największym wyzwaniem było samo działanie w grupie, z obcymi ludźmi i zapanowanie nad tym. Bo zrobienie odpowiedniej muzyki choćby pod robota skonstruowanego ze złomu, to nie problem.

Więcej o kreatywnych warsztatach Desperadosa czytajcie tutaj, a wideo podsumowujące cykl zobaczycie tu.

Autorem zdjęć użytych w tekście jest Adrian Chmielewski, a zdjęcia okładkowego Piotr Pytel.

#Dotacje na Kreacje
#R.A.U.
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Buty typu streetwear dla kobiet? adidas Originals wypuszcza model Falcon

XXI wiek w pełni, a my nadal żyjemy najntisami. Premiera inspirowanego biegówkami z lat 90., najnowszego modelu adidasa może naprawd ...

#adidas Originals
#adidias
#Falcon

Równo 10 lat temu do sieci trafił klip W Aucie

Ile znacie polskich kawałków hip-hopowych, które były coverowane przez weselne kapele? W Aucie było więcej niż hitem - ten kawałek miał swego czasu taki status, jak dziś Miłość ...

#Sokół
#Pono

Młode Wilki: komu udało się zaistnieć dzięki plebiscytowi, a komu nie?

Zanim Popkiller odsłoni wszystkie karty tegorocznej edycji, zerkamy wstecz i sprawdzamy, czyje późniejsze kariery nas zaskoczyły, kt ...

#Młode Wilki

Baltic Snap otwiera sezon na fale surfingowym piknikiem

Zanim na dworze zacznie się naprawdę robić wavy, Quiksilver i Lib Tech przygotują dla was kilka wodno-plażowych atrakcji, które odpowiednio przygotują was do zawodów Baltic Sna ...

#Baltic Snap

15 lat (i parę dni) temu Mezo wydał swoją Mezokrację. Broni się po latach?

Ja tu tworzę ustrój, cały świat mam u stóp - nawijał Mezo w openerze albumu. Wyszło tak, że cały świat mieszał go z błotem. Pytanie ...

#Mezo

Drake dissuje Pushę-T i wystawia mu fakturę za promocję albumu

Po tym, jak usłyszeliśmy kawałek Infrared z nowego albumu Pushy, ostra wymiana zdań pomiędzy Kanadyjczykiem a Amerykaninem była po prostu do przewidzenia. Tyle, że nikt nie spo ...

#Drake
#Pusha T

Jan-rapowanie i NOCNY opowiadają w newonce.radio o Nocnej Zmjanie (PODCAST)

Zmjana jest nocna, a tradycja jest świecka i nowa. W jej ramach najciekawsze rozmowy prowadzone na antenie newonce.radio trafiać będ ...

#Jan-rapowanie
#newonce.radio

Czy Malik Montana jest spoko, czy nie?

Gdy cały świat żyje premierą Testing A$AP Rocky'ego i Daytona Pusha T, w Polsce ukazał się również album Tijara i jest to odpowiedni moment, żeby odpowiedzieć sobie jedno zajeb ...

7 dowodów na to, że nie rozumiecie Star Wars

Bycie fanem sagi to robota na pełen etat. To nie tylko wywijanie mieczem świetlnym z najwyższej jakości plastiku i udawanie astmatyka. To coś więcej niż zakładanie gumowych mas ...

#Chewbacca
#Ewoki
#Gwiezdne wojny

Polecieliśmy na Ibizę i sprawdzamy tegoroczny Burn Residency Showcase

I to bez żadnych pigułek, bo nie musimy nikomu nic udowadniać. Na hiszpańskiej wyspie odbywa się właśnie International Music Summit, ...

#BURN Residency
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.