10 typów ludzi, którzy zepsują wam każdy koncert
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Żadne pieniądze wydane na bilet nie zagwarantują wam, że ten wieczór przebiegnie tak, jak tego chcecie. Koncert bez zadymy i dramy – bezcenny, ale czy możliwy?

Słyszeliście kiedyś powiedzenie, że wystarczy jedna iskra, by wywołać pożar? Życie nauczyło nas również, że wystarczy jeden człowiek, by całkowicie zepsuć nam koncert. Jeden. Na tysiące osób. W takich momentach zastanawiamy się zawsze, dlaczego padło akurat na nas. I nie mówimy tu o wyrastających spod ziemi dryblasach, którzy zasłaniają cały widok swym ciałem. Tutaj chodzi o typy, przez które narasta apogeum wku#*!enia. I jest ich co najmniej dziesięć. Typów, nie wku#*!eń.

Gołąbeczki

Mowa o tych, którzy bilet na koncert pomylili z kartą do hotelowego pokoju. Fajnie, że się lubicie, ale publiczne ciągnięcie ślimora i ocieranie się o narządy rodne wcale nie należy do listy rzeczy, które lubimy oglądać. Jak jesteście spragnieni, to posłuchajcie Pezeta albo napijcie się wody, a po gigu możecie sobie iść nawet do toitoia lub w krzaki – we don’t judge. Tylko nie mówcie nam, że nawet najbardziej hardkorowe koncerty wprawiają was w romantyczny nastrój.

Sajko party brejker

Sytuacja wygląda tak: człowiek X idzie na koncert swojego ulubionego wykonawcy Y. Dobija się do trzeciego rzędu i podczas całego supportu stoi twardo jak kołek. Na jego twarzy widać ostentacyjne niezadowolenie, a w skrajnych przypadkach wyciągnie nawet środkowy palec. Nie ma się z nim co siłować – taki typ będzie niezadowolony ze wszystkiego, co nie jest tym, na co przyszedł. Przygotujcie się na nienawistne spojrzenia i posiniaczone ramiona – tłum skacze, on stoi, ty się obijasz.

Snapchat whore

Podczas gdy większość ludzi dba o swoje życiowe relacje w realu, dla pewnego grona osób najważniejsze są życiowe relacje na snapie. Do dziś nie wiemy, po co ludzie wrzucają możliwie cały koncert nagrany w wątpliwej jakości, pocięty na dziesięciosekundowe kawałki, na których nie słychać nic oprócz szumu, basu i krzyków. Nie zapominając oczywiście o przerzucaniu co jakiś czas kamery na przedni ekran, żeby potencjalny widz nie zapomniał, kto jest tak wspaniałym operatorem. Mamy złe wieści, uwaga: nobody cares. A wrzucanie ciągłych filtrów psa na twarz i zmienianie tonu głosu doprowadza nas do maksymalnego poziomu irytacji. Followersów tak nie uzbieracie!

Instagirl

Jakiś popularny raper daje koncert w okolicy a ty nie zjadłaś dzisiaj nic ładnego? To idealna okazja, żeby wrzucić na insta nową fotkę i zebrać dużo lajków. Po pierwsze – makijaż. Zaraz po tym outfit, który współgra lepiej z najnowszym rozświetlaczem niż warunkami atmosferycznymi. Do tego długie, rozpuszczone włosy, które będą falowały wśród wszystkich spoconych ciał. To co, gotowa na pchanie się pod barierki? Przy dobrych ruchach biodrami nikt nie zauważy, że kompletnie nie znasz żadnego utworu– no, może oprócz tego, co tak często leci w radiu. A dobre oświetlenie i odpowiedni kąt może sprawią, że uda ci się zrobić to zdjęcie warte więcej niż 150 double-tapów.

Sezonowiec

Tę grupę wiernych fanów poznacie po tym, że spośród całej setlisty znają tylko najnowsze numery. Ulubiona piosenka G-Eazy’ego? Me, Myself & I. Najlepszy album The Weeknd? Starboy, bez cienia wątpliwości. Oczywiście koncert życia, impreza roku, płacz, euforia i inne emocje. Wszystko do czasu, w którym hype nie przeniesie się na kolejnego artystę. A potem scenariusz ten sam – smutne, ale historia lubi się powtarzać. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że sezonowcy jadą innych seznowców od sezonowców. Trochę skomplikowane, ale wiecie o co chodzi, nie?

Przepychacz

Dla nich każdy koncert to doskonała okazja do rywalizacji na łokcie. Ich motto życiowe to łokieć, pięta, nie ma klienta, choć stawiają też na zabawy umysłowe. Nasze ulubione cytaty to szukam znajomych, ja tylko do koleżanki, byłem tylko w toalecie czy co sie przepychasz – absolutny klasyk rzucony przez zioma, który właśnie podeptał ci buty. Z pozdrowieniami dla tych, którzy na koncert o 20 wbijają do wejścia dziesięć minut przed rozpoczęciem i spokojnie dobiją się pod barierki.

 

Narrator

Przestrzeń koncertowa to chyba jedno z tych miejsc, które średnio sprzyjają gaworzeniu. Mimo to, zawsze znajdą się jakieś osoby, które podczas trwania setu muszą nadrobić wszystkie towarzyskie zaległości. Plotki, plany, żarty i wspomnienia wykrzykiwane sobie do ucha? To musi być coś, choć nie do końca to coś nam odpowiada. Jasne, nie mamy żadnego problemu z możliwie dyskretnym wymienianiem uwag odnośnie tego, co dzieje się na scenie, ale rozkładanie mentalnego stoliczka piknikowego w środku tłumu podchodzi pod faux pas. 

Palacz-Alkoholik

Środek klubu, pełna sala i rozbawiony tłum. Jak bardzo upośledzonym umysłowo trzeba być, by w takich warunkach trzymać pełen kubek z piwem? Po pierwsze, za chwile będzie już pusty, a po drugie, zmarnujecie dobry alkohol. Pół biedy, gdy wylejecie wszystko na siebie, ale rozlewanie go na innych to już spora przesada. Nie znamy nikogo, kto w dusznym, zatłoczonym miejscu lubi oberwać z piwa. Po chwili orzeźwienia każdy wokół lepi się jak smród do gaci. Najgorsze, co w tym momencie może się stać, to jakiś baran odpalający peta, a to przecież zadaszona impreza. NAT!

Casanova

Tutaj z przeprosinami dla wszystkich kobiet za zachowanie niektórych samców. Jakimś dziwnym trafem wydaje im się, że jeżeli stoi przed nimi na koncercie dziewczyna i buja się w rytm muzyki, to jednocześnie zachęca go do macania. Sorry panowie, nic z tych rzeczy – trzymajcie rączki przy sobie, jak okazja wam sprzyja, to będziecie mogli chociaż popatrzeć. Albo poczekajcie na jej ruch – jak będzie zainteresowana, da znać. Ale w żadnym wypadku nie łapcie jej za tyłek. Nie czasem serio znaczy nie, i nie musicie tego kilkukrotnie sprawdzać. Nieraz byliśmy świadkami spoliczkowania kolesia podczas koncertu a pamiętajcie, że zły dotyk boli przez całe życie.

 

Zadymiarz

Jak już o dotyku mowa, nie można nie wspomnieć o bokserach-wannabe. Takim typom nie trzeba wiele – złe spojrzenie, nie ta fryzura, nieodpowiedni wzrost albo zwyczajne, zupełne nic. Ubzdura sobie taki w głowie, że jest obrońcą świata, i ni stąd, ni zowąd, strzeli ci prosto w ryj. To ten moment, w którym koncert nie ma już najmniejszego znaczenia. W najlepszym wypadku koleś wydrze mordę i ruszy w poszukiwaniu kolejnej ofiary, a w najgorszym, cóż, nie chcemy zakładać czarnych scenariuszy. Jesteśmy przeciwni przemocy, choć widzieliśmy, jak jeden z nas wdał się w bójkę podczas open’erowego koncertu Foo Fighters. No dobra, była to tylko chwilowa interwencja, a akcja zakończyła się bez poważniejszych szkód. Kto wie, co mogłoby się stać, gdybyśmy nie zainterweniowali? 

POKAŻ KOMENTARZE
  • pxrsx

    ??? Nie no ci pierdoleni sezonowcy to są kurwy jednak jak się można bawić na koncercie nie znając każdego słowa każdej piosenki.

    • Skusi

      Kurwa wszystko zależy od wyobraźni. Można. Za
      Namowa znajomych poszłam na pierwszy w zyciu koncert grupy heavy metalowej i bawiłam sie zajebiscie, nie znając słów wyciągałam te kawałki kolejno rozkoszując sie ciężkim graniem

      • pxrsx

        No i o to chodzi, widocznie autorka postu ma jakieś problemy jeżeli takie osoby PSUJĄ jej koncerty 🙂

Najnowsze

Równo 10 lat temu do sieci trafił klip W Aucie

Ile znacie polskich kawałków hip-hopowych, które były coverowane przez weselne kapele? W Aucie było więcej niż hitem - ten kawałek miał swego czasu taki status, jak dziś Miłość ...

#Sokół
#Pono

Młode Wilki: komu udało się zaistnieć dzięki plebiscytowi, a komu nie?

Zanim Popkiller odsłoni wszystkie karty tegorocznej edycji, zerkamy wstecz i sprawdzamy, czyje późniejsze kariery nas zaskoczyły, kt ...

#Młode Wilki

Baltic Snap otwiera sezon na fale surfingowym piknikiem

Zanim na dworze zacznie się naprawdę robić wavy, Quiksilver i Lib Tech przygotują dla was kilka wodno-plażowych atrakcji, które odpowiednio przygotują was do zawodów Baltic Sna ...

#Baltic Snap

15 lat (i parę dni) temu Mezo wydał swoją Mezokrację. Broni się po latach?

Ja tu tworzę ustrój, cały świat mam u stóp - nawijał Mezo w openerze albumu. Wyszło tak, że cały świat mieszał go z błotem. Pytanie ...

#Mezo

Drake dissuje Pushę-T i wystawia mu fakturę za promocję albumu

Po tym, jak usłyszeliśmy kawałek Infrared z nowego albumu Pushy, ostra wymiana zdań pomiędzy Kanadyjczykiem a Amerykaninem była po prostu do przewidzenia. Tyle, że nikt nie spo ...

#Drake
#Pusha T

Jan-rapowanie i NOCNY opowiadają w newonce.radio o Nocnej Zmjanie (PODCAST)

Zmjana jest nocna, a tradycja jest świecka i nowa. W jej ramach najciekawsze rozmowy prowadzone na antenie newonce.radio trafiać będ ...

#Jan-rapowanie
#newonce.radio

Czy Malik Montana jest spoko, czy nie?

Gdy cały świat żyje premierą Testing A$AP Rocky'ego i Daytona Pusha T, w Polsce ukazał się również album Tijara i jest to odpowiedni moment, żeby odpowiedzieć sobie jedno zajeb ...

7 dowodów na to, że nie rozumiecie Star Wars

Bycie fanem sagi to robota na pełen etat. To nie tylko wywijanie mieczem świetlnym z najwyższej jakości plastiku i udawanie astmatyka. To coś więcej niż zakładanie gumowych mas ...

#Chewbacca
#Ewoki
#Gwiezdne wojny

Polecieliśmy na Ibizę i sprawdzamy tegoroczny Burn Residency Showcase

I to bez żadnych pigułek, bo nie musimy nikomu nic udowadniać. Na hiszpańskiej wyspie odbywa się właśnie International Music Summit, ...

#BURN Residency

To są nasze 4 ulubione utwory na nowej płycie A$AP Rocky’ego

Ile było dissów na Pretty Flacko, że ten leci sobie w kulki i odwleka w nieskończoność wydanie albumu TESTING. Fakt, że Rocky przeci ...

POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.