Dlaczego Spring Breakers to najbardziej niedoceniony film ostatnich lat?
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Cycki, bikini i James Franco jako połączenie gangusa z filmową inkarnacją Riff Raffa. Ale ocenianie Spring Breakers tylko po okładce jest mocno niesprawiedliwe, bo to jeden z najważniejszych filmów, jakie powstały w tej dekadzie.

Równo pięć lat temu – był wrzesień 2012 – nobliwy festiwal filmowy w Wenecji przeżył szok, bo wpuszczenie do programu Spring Breakers Harmony’ego Korine’a przypominało tę scenę z The Square, w której małpolud wjechał na eleganckie przyjęcie i zrobił niezłą bardachę. Do konkursu głównego festiwalu, na którym swego czasu wygrywali Kurosawa, Wenders czy Kieślowski, rzadko kiedy zaprasza się takie dziwolągi. Tymczasem Spring Breakers wywołał ogromne zamieszanie i chociaż nie otrzymał żadnej z najważniejszych nagród, to mówili o nim wszyscy. Naprawdę wszyscy. Ciekawe jak na film, którego fabułę można streścić w jednym zdaniu: cztery uczennice jadą na Florydę, gdzie poznają lokalnego gangstera i wplątują się w ogromne tarapaty.

Teraz, z okazji piątej rocznicy światowej premiery Spring Breakers, przypominamy ten film, bo naszym zdaniem tak ważnego, nowatorskiego i tyle mówiącego o współczesnym świecie obrazu nie było w kinach ani przedtem, ani potem. Co zadecydowało o jego przełomowości?

1. Temat

Na przykładzie Spring Breakers jak na dłoni można było zauważyć, którzy krytycy filmowi obejrzeli ten film po łebkach, a którzy chcieli dowiedzieć się, co Harmony Korine ma do powiedzenia o otaczającej nas rzeczywistości. Ci pierwsi dostrzegli w nim jedynie cycki i, jakby to ładnie powiedzieć, intelektualną Saharę głównych bohaterek. Drudzy zauważyli, że Spring Breakers jest błyskotliwą satyrą na współczesną popkulturę, w której dominuje tępy kult indywidualnego autolansu przy jednoczesnej potrzebie bycia we wspólnocie. Dlatego słit focie, ale razem, żeby tylko nie wypaść poza nawias fajności. Było i paru takich, którzy wytykali szyderczy obraz pokolenia, bo Korine rzekomo wyśmiewa główne postacie. Obejrzyjcie w takim razie sceny, w których dziewczyny są autentycznie przerażone tym, w co się wpakowały. Albo początek filmu, gdzie rozmawiają, jak bardzo chcą wyrwać się z dziury, w której mieszkają. Szydera? Raczej szczere współczucie. Bohaterki doskonale zdają sobie sprawę z tego, że utknięcie na prowincji wywoła w nich frustrację głębokości Oceanu Atlantyckiego. Dlatego jadą na jego wybrzeże, żeby tylko móc coś zmienić. A dla wszystkich, którzy narzekają, że Spring Breakers to efekciarska przesada, a młodzi ludzie są dziś inni – polecamy wizytę na instagramie linkimaster. Chociaż nie, w sumie nie polecamy.

2. Krytyka 

Ściślej: krytyka świata dorosłych. To oni stworzyli realia, od których dziewczyny chcą uciec; jakieś absurdalne katechezy z fanatycznymi modłami, przypominające trochę Jesus Camp. To oni wykreowali mechanizmy świata kultury popularnej i social mediów z premedytacją i za ciężki hajs robiąc małolatom papkę z mózgów. To wreszcie oni wpuścili bohaterki w nie lada kłopoty: wychowane na kinie i serialach myślały, że przyłączenie się do gangsterskiej ekipy jest fajnym urozmaiceniem sobie wakacji, w końcu zaraz skończy się Spring Break, a one pożegnają złotozębych kolegów i wrócą do siebie. Tymczasem z  tej rzeki nie da się już wypłynąć. Dlatego finał Spring Breakers jest tak podobny – także w wymowie – do ostatnich scen Człowieka z blizną; zapędzony w pułapkę bez wyjścia Scarface stawia wszystko na jedną kartę i urządza jatkę krwistą niczym sen rzeźnika. I coś bardzo podobnego dzieje się właśnie u Korine’a. Swoją drogą reżyser znowu sięgnął po swój ulubiony wątek apokalipsy, obecnej choćby w Gummo czy Trash Humpers. Tam jednak schyłek świata był ścinką z VHS-owej kopii, tutaj mieni się wszystkimi kolorami neonów i jest tak fajny, że aż żal, bo to taka piękna katastrofa. Trudno uwierzyć, jaką ten człowiek ma niesamowitą rękę do kina.

3. Forma

Uważaliśmy tak pięć lat temu, uważamy tak i dziś – Spring Breakers to jeden z najbardziej internetowych filmów, jakie znamy. Harmony Korine w większym stopniu opowiada obrazami niż fabułą; ogląda się to jak superefektowny ciąg zrzutów z instagrama i snapchata. Jest jednak tak zdolnym reżyserem, że mimo tej ryzykownej formy potrafi trzymać narrację w ryzach. Spróbujcie spojrzeć na Spring Breakers jako rodzaj przeszczepienia fabuły gry video na kinowy ekran: misja do wykonania, bohaterowie – a właściwie bohaterki – odpadają jedna po drugiej. To, że później nikt nie podjął rzuconej przez Korine’a rękawicy, świadczy tylko o tym, jak trudno jest zrobić dziś dobry kinowy film tak silnie inspirowany nowymi mediami. Jeśli oglądaliście Szatan kazał tańczyć ,to wiecie, jak wygląda sytuacja, w której to się nie udaje.

4. Detale

Tu już nie można mówić o zwykłych nawiązaniach – Harmony Korine dosłownie utopił swój film we współczesnej popkulturze. Sam angaż Vanessy Hudgens i Seleny Gomez, do tej pory nieskalanych idolek nastoletnich dziewcząt, był strzałem z gonga wymierzonym ich dotychczasowemu wizerunkowi. Ich transformacja w niebezpieczne lolitki była takim szokiem jak przemiana Miley Cyrus ze słodkiej Hannah Montany w mefedronową księżniczkę internetu. A przecież jest jeszcze wspomniana trawestacja Człowieka z blizną czy jedna z najlepszych filmowych scen ostatnich lat, metafora apokalipsy ujęta w wygrywane na białym fortepianie Everytime Britney Spears. 

Nie mamy wątpliwości: Spring Breakers to najmocniejszy głos w sprawie upadku współczesnego świata, jaki słyszeliśmy w kinie od wielu, wielu lat. 

#Harmony Korine
#Spring Breakers
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

5 i pół roku więzienia dla Bonusa RPK – raper skomentował wyrok na Facebooku

Pisaliśmy już o sprawie zatrzymania Bonusa w związku z gangiem handlarzy narkotykami i tym, że publicznego wsparcia udzielił mu m.in ...

Trochę z futbolu, trochę z Rosji – buty adidas Sobakov do powinięcia od soboty w Sneakerstudio

To nie jest rosyjska odmiana nazwiska jednego z naszych redaktorów, ale zbitka słów Volk ...

To jest nasz przewodnik po Polish Hip Hop Festival

Lipiec mija nam bardzo przyjemnie, ale przyznajemy, że już czekamy na sierpień. PLHHF, Kraków Live i Hip-Hop Kemp w końcu nie nakładają się terminami, a my mamy w planach zalic ...

#PLHHF
#Polish Hip-Hop Festival

Blondey McCoy: kim jest dyżurny model marki Palace?

...a przy tym jedna z najbardziej kojarzonych twarzy młodego londyńskiego streetwearu? No właśnie - kojarzenie twarzy jest tu szczególnie istotne.

Freddie Gibbs i Madlib nagrali drugi wspólny album! Ale jest też zła wiadomość

W czasach, gdy Kanye planuje wydawanie 52 płyt rocznie i generalnie idzie się w ilość, cierpliwość Gibbsa wydaje się czymś zupełnie ...

Nowa EP-ka Taco Hemingwaya jest już dostępna w sieci

Minialbumu dołączonego do fizycznego wydania płyty Café Belga można posłuchać na YouTube i w serwisach streamingowych.

#Cafe Belga
#Flagey
#Taco Hemingway

Kid Cudi zapowiada kolejne albumy Kids See Ghosts z Kanye Westem

Raperzy mają ostatnio monopol na okładki amerykańskich pism. Najgłośniej jest rzecz jasna o Travisie z Kylie w GQ, ale na froncie jutrzejszego Billboardu pojawi się Cudder.

#Kanye West
#Kid Cudi
#kids see ghosts

50 najbardziej ikonicznych bitów w historii zagranicznego rapu, miejsca 10-1

Nasz beatowy ranking kończymy oczywiście z przytupem - w tej dziesiątce m.in. Wschód, Zachód, XXI wiek, oldschool i... jazz.

Znamy tytuł i datę premiery filmu o Jokerze. Wiemy też, że będzie w klimacie… Chłopców z ferajny

Dopiero połowa 2018, a my mamy już drugą najbardziej oczekiwaną premierę przyszłego roku ...

Opublikowano top100 najlepiej sprzedających się płyt pierwszych 6 miesięcy 2018 roku w Polsce

To już tradycja - w podsumowaniu całorocznym za 2016 rok pierwsze miejsce zajął O.S.T.R., za 2017 Quebonafide i wszystko wskazuje na ...

POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.