Dziś 10. rocznica premiery Untrue Buriala - dlaczego to jeden z najważniejszych albumów dekady?
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Przewidział nastroje społeczne ery social mediów, inspirował twórców trapu, zrewolucjonizował współczesną elektronikę. 5 listopada 2007 roku ukazał się krążek, który zmienił kulturę popularną. I do dziś nie wiemy, kim właściwie jest jego twórca.

Znamy tylko imię i nazwisko: William Bevan. Miejsce zamieszkania: południowy Londyn. To bardzo ważna rzecz w kontekście jego twórczości. Ale po kolei.

Koniec lat 80. Małoletni Will pasjami ogląda klasyki science-fiction, które na zjechanych taśmach VHS znosi do domu jego starszy brat: Obcego, Terminatora, Łowcę androidów. To rozwija w Willu wyobraźnię, podsycaną namiętnie pochłanianymi przez niego książkami i komiksami. Tematyka – duchy, fantastyka, tajemnice.

Początek lat 90. I znów w głównej roli starszy z braci Bevan, stały bywalec elektronicznych imprez, które rozlewają się po całej Wielkiej Brytanii. Burial z zachwytem słuchał jego opowieści o wyjazdach za miasto i imprezowaniu w wiejskich szopach (to standard: nielegalne imprezy regularnie odbywały się na prowincji, bo tam nie sięgały macki wydziałów antynarkotykowych). Sam nigdy nie był ani na żadnym festiwalu, ani nawet na imprezie, zarówno legalnej, jak i undergroundowej. Nie szkodzi – słuchając muzyki we własnej sypialni, czuje się częścią kultury rave.

7 lipca 2005. Londynem wstrząsa seria zamachów w tamtejszych pojazdach komunikacji miejskiej; trzy bomby wybuchły w metrze, jedna w autobusie. Eksplozje zabiły 52 osoby, a Londyn został sparaliżowany – także ze strachu. Dwudziestokilkuletni William Bevan musi przejść pieszo odcinek od południowego Londynu do centrum. Kolejne dzielnice były odpowiednikami kręgów dantejskiego piekła: Bevan zobaczył swoje miasto w gruzach, pełne przerażonych ludzi, którzy nie wiedzieli, co mają właściwie teraz zrobić i dokąd pójść. Nagrywał od jakiegoś czasu, ale to traumatyczne wydarzenie zostawiło w nim coś wyjątkowego – wizję apokalipsy za rogiem. Burial wiedział już, że chce stworzyć soundtrack do tej rzeczywistości. 

Pierwszy był self-titled. Album Burial ukazał się w 2006 roku, w momencie powolnego przejścia dubstepu z podziemia do mainstreamu. Ale to, co proponował Burial, znacząco różniło się od twórczości jego kolegów z południowego Londynu, bo to właśnie ta część miasta okazała się kolebką gatunku. Tam, gdzie inni czerpali z reggae i dubu, Burial wolał eksplorować ambient, nadając mu mrocznego, niesamowicie plastycznego charakteru. Inspiracją dla jego debiutu była wizja Londynu pod wodą, czyli przecięcia fascynacji science-fiction (zwłaszcza wspomnianym Łowcą androidów) z obrazami zagłady, które zostały w nim od czasu ataków terrorystycznych. Płyta została świetnie przyjęta przez krytyków, choć wielu z nich przekonywało się do Buriala bardzo powoli. Ale gra miała zmienić się dopiero rok później.

W 1993 roku francuski filozof Jacques Derrida przedstawił w książce Widma Marksa swoją ideę hauntologii, wedle której teraźniejszość istnieje tylko w odniesieniu do przeszłości, a ludzie mimowolnie kierują się w stronę staromodnych estetyk. Trochę mimowolnie, ale na bazie tej ideologii Burial stworzył album Untrue. W założeniu miał to być hołd oddany nieistniejącej już kulturze rave, poznanej dzięki opowieściom swojego brata: Bevan uważał, że nawet on, outsider chodzący po ulicach południowego Londynu w słuchawkach na uszach, był raverem. Interesowała go tylko przestrzeń pomiędzy odbiorcą a muzyką, chciał zobrazować to, co niedopowiedziane. Sporą rolę odgrywała także wszechobecna w jego twórczości tkanka miejska, Untrue pełne jest odgłosów życia metropolii. Burial miksował dźwięki kroków w pustych kościołach, nagrywał w metrze, autobusach, pod klubami. Wszystko to miało złożyć się na patchwork, przenoszący słuchacza do samego środka wielkiego miasta.

Gdzie w tym wszystkim jest rave? Zarówno w hipnotyczności kawałków, jak i samplowanych, emblematycznych dla tej kultury wokalach. Tyle że Burial poszedł o krok dalej i na warsztat wziął… pop oraz r’n’b. I tak na Untrue słychać przetworzone fragmenty numerów Ushera, Christiny Aguilery, Ciary, Beyonce oraz Raya J, którego wokal tworzy słynny już motyw w Archangelu. Will Bevan wychował się na brytyjskiej elektronice, ale stale miał styczność z radiowymi hitami, a album Untrue jest przecięciem jego muzycznych fascynacji. Nietrudno usłyszeć, że ze względu na swój popowy background to krążek dużo lżejszy niż Burial. I stąd też wziął się jego ogromny sukces, bo po Untrue sięgnęli zarówno fani dubstepu, jak i innych podgatunków ówczesnej elektroniki. A później także słuchacze popu.

Magazyn The Ringer nazwał Buriala twórcą muzyki augmented reality, bo przetwarzając autentyczne dźwięki otaczającego nas świata, tworzy z nich muzyczne tekstury i przeszczepia codzienność na płaszczyznę sztuki. Warto jednak w tym momencie dopowiedzieć słowo-klucz, niezbędne w odczytaniu Untrue: tajemnica. Świat Buriala jest mroczny i pełen strachu, on sam przyznał w wywiadzie dla The Wire, że inspirowała go wizja miasta skąpanego w egipskich ciemnościach, bez żadnych latarni ani świateł telefonów komórkowych. Świata po zagładzie, w którym człowiek musi przeżyć, używając wyobraźni. Ta zasada odnosi się także do niego samego; pomimo tego, że w 2008 roku Burial zdradził swoje personalia, konsekwentnie uciekał od jakiejkolwiek próby autokreacji. Miał MySpace’a, ale już strona williambevan.co.uk odnosiła użytkowników do… zakładu pogrzebowego, na co zresztą wskazuje jego artystyczny pseudonim. Nie zagrał nigdy na żywo, ale legenda głosi, że to on był bohaterem tajemniczego koncertu – niespodzianki, który odbył się na krakowskim festiwalu Unsound w 2015 roku. Organizatorzy do dziś nie zdradzili, kto faktycznie wtedy wystąpił, tak samo, jak twórcy festiwalu Archipelag Myśli w Gdańsku nigdy nie przyznali, że w 2006 roku rzeczywiście przyleciał do nich Banksy.

Swoją drogą bardzo wiele łączy tę dwójkę. Obaj wywodzą się z Wielkiej Brytanii, obojgu przypisuje się inną tożsamość (wedle mediów Banksy to w rzeczywistości Robert Del Naja z Massive Attack, Burial z kolei miał być Kieranem Hebdenem, autorem projektu Four Tet). Obaj też kreują swój artystyczny wizerunek poprzez umiejętne granie tajemnicą. Dlatego w połowie poprzedniej dekady Burial i Banksy świetnie wpasowali się w raczkujące social media,  dobrze odzwierciedlając działanie ówczesnych userów, którzy chowali się w sieci pod nickami. Przełamali konwencje, tworząc swoje odrębne subgatunki gdzieś obok wiodących nurtów. I pociągnęli za sobą innych. W przypadku Buriala byli nimi i romantyczni twórcy post-dubstepu (Pariah, Sepalcure), i artyści łączący pop z delikatną, basową elektroniką (The XX, James Blake, Jamie Woon), a nawet niektórzy twórcy trapu, nurtu wyznaczanego przez podobne prawidła, co muzyka Buriala: hołd dla klasycznych gatunków w mrocznym, hauntologicznym opakowaniu. 

I jeszcze jedna rzecz, która sprawiła, że Burial tak mocno trafił do ludzi ery internetu. Zwróćcie uwagę na tytuły numerów z Untrue: Homeless, Dog Shelter, Ghost Hardware, czy nawet na nazwę płyty. Spoiwem łączącym całą twórczość Bevana jest samotność w zestawieniu z wrogim, stechnicyzowanym światem. Apokaliptyczna otoczka Untrue przyciągnęła outsiderów, którzy w mroku albumu odnaleźli sporo z otaczającej ich rzeczywistości. A’propos mroku: legenda głosi, że Burial nocami jeździł z wyłączonymi światłami i wersją demo Untrue w głośnikach, żeby poczuć, jak mocno te dźwięki odpowiadają stanowi człowieka, pogrążającego się w miejską ciemność.

Zresztą sprawdźcie to sami – po prostu załóżcie słuchawki, włączcie ten album i idźcie na wieczorny spacer. Przekonacie się, że oszczędne beaty i cisza potrafią stworzyć najbardziej sugestywny soundtrack do życia w metropolii, jaki kiedykolwiek nagrano.

#Burial
#muzyka
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

50 najbardziej ikonicznych bitów w historii zagranicznego rapu, miejsca 10-1

Nasz beatowy ranking kończymy oczywiście z przytupem - w tej dziesiątce m.in. Wschód, Zachód, XXI wiek, oldschool i... jazz.

Znamy tytuł i datę premiery filmu o Jokerze. Wiemy też, że będzie w klimacie… Chłopców z ferajny

Dopiero połowa 2018, a my mamy już drugą najbardziej oczekiwaną premierę przyszłego roku ...

Opublikowano top100 najlepiej sprzedających się płyt pierwszych 6 miesięcy 2018 roku w Polsce

To już tradycja - w podsumowaniu całorocznym za 2016 rok pierwsze miejsce zajął O.S.T.R., za 2017 Quebonafide i wszystko wskazuje na ...

Globalna premiera Aztreków OG w Londynie będzie wielkim powrotem Reeboka do lat 90. My też na niej będziemy!

Gdzie indziej niż w stolicy Wielkiej Brytanii miałaby się odbyć retrospektywna premiera ...

#Aztrek OG
#Reebok

Narcos: Mexico – nowy oryginalny serial Netflixa jeszcze w tym roku w Polsce

To nie jest kolejny sezon Narcos, ale zupełnie nowa rzecz - spin-off jednego z waszych ulubionych seriali. Wyjeżdżamy z Kolumbii i u ...

Kaz Bałagane informuje, że Lot022, Radio Gruz i Narkopop ponownie trafią do sprzedaży

Jaca trendsetter wyprzedał limitowaną edycję ostatniej płyty Chleb i Miód i wykonuje miły gest w stosunku do fanów, którzy nie załap ...

Manny Pacquiao proponuje Floydowi Mayweatherowi rewanżowy pojedynek

Nie ma takiej emerytury, z której nie można powrócić. Zwłaszcza jeśli w grze są miliony o masie Ricka Rossa. Tylko czy Mayweather ma ...

G-Shock zaprasza na imprezę w Gdańsku i wakacje w Japonii

Bo po co się ograniczać? Trzydzieste piąte urodziny obchodzi się tylko raz, więc jak już świętować, to tylko konkretnie. Już w najbliższy piątek razem z G-Shockiem poczujemy na ...

#35GSHOCK
#G-Shock

Taco Hemingway: ranking płyt od najgorszej do najlepszej

Dla jednych głos pokolenia (które nie ma nic do powiedzenia). Dla innych typ, który kosi grube pieniądze, nawijając jednocześnie o tym, jak to ciężko jest żyć na szczycie. Na p ...

#Taco Hemingway

SONYA weszła z nami na dach, dzięki czemu powstał ten podniebny edytorial

Osobiście jesteśmy raczej z tych, którzy w trakcie wakacji wolą być pod wodą niż zdobywać kolejne szczyty, dlatego w tym przypadku p ...

#editorial
#Sonya
#Zulu Kuki
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.