13 najlepszych okładek płytowych 2017 roku
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Nie oceniaj książki po okładce – mówi stare porzekadło i dlatego od kilku miesięcy zasłuchujemy się w płycie LCD Soundsystem, której grafika, powiedzmy szczerze, pozostawia wiele do życzenia. Które płyty bylibyśmy natomiast skłonni kupić tylko dla okładek, a w których warstwy audio i wizualna są w idealnej równowadze?

Arca – Arca

Kipiący emocjami, równie odrealniony jak hiperrealistyczny portret zdobiący trzeci album artysty znanego ze współpracy z Kanye Westem, FKA twigs i Frankiem Oceanem, stanowi genialną metaforę jego wnętrza. Na swoim najnowszym krążku Alejandro Ghersi – znany lepiej jako Arca – mierzy się bowiem z wszystkimi demonami, z którymi toczył batalie na płytach Xen i Mutant. Po raz pierwszy, za namową Björk, korzysta ze swojego zjawiskowego, operowego wręcz głosu. I podobnie jak dźwiękowa zawartość Arci, również jej graficzna strona może odstraszać swoją pretensjonalnością, kontrowersyjnie obrazowaną seksualnością i balansem na graniczy kiczu. Jednak bez względu na to, czy się to komuś podoba, czy nie, jej szczerość i wrażliwość składają się na zupełnie nową definicję piękna.

A$AP Ferg – Still Striving

W Nienawiści Kassovitza każdy z bohaterów został przedstawiony za pomocą grafiki, nie gadki – dane Huberta widniały na plakacie zapowiadającym jego bokserski pojedynek, Said napisał swoje imię na radiowozie, a Vinz wygrawerował swoje na sygnecie. Na okładce najnowszego mixtape’u reprezentanta A$AP Mobu jego również przedstawia biżuteria. Warty 20.000 $ pierścień z logiem Ferga rzuca się w oczy, gdy ten wiąże na łbie nakrycie głowy zwane u nas popularnie kondomem. I choć ów detal całej postaci daje ogromne pole do interpretacji, to nam się wydaje, że Trap Lord szykuje się na nim do walki. I za każdym razem kiedy odpalamy sobie kryjący się pod nim – świetny skądinąd – krążek, utwierdzamy się w słuszności tego przypuszczenia.

Brand New – Science Fiction

Skuszeni tą niesamowitą okładką próbowaliśmy się zapoznać z twórczością tego bandu, jednak już po kilku minutach doszliśmy do wniosku, że to zupełnie nie nasza bajka. O ile jednak tych zapatrzonych w przeszłość, emocjonalnych, gitarowych ballad nie puszczalibyśmy sobie nawet, gdyby internet nagle zdechł, a byłaby to jedyna płyta na podorędziu, to poważnie rozważamy zakup winyla, żeby zdjęcie szwedzkiego fotografa Thobiasa Fäldta wyeksponować należycie na półce. We frunące z balkonu koleżanki artysty – Malin i Emmę – możemy się bowiem wpatrywać bez końca, a rejestracja zaparkowanego obok Merca dodaje całości intrygującego, niepokojącego sensu.

Daniel Caesar – Freudian

Nieostre, senne zdjęcie zdobiące debiutancką płytę Kanadyjczyka przywodzi nam na myśl wszystkie te klasyczne – minimalistyczne w swojej estetyce a maksymalistyczne w warstwie ideowej dystopie science fiction spod znaku THX 1138. Tak charakterystyczne dla tego typu opowieści tematy jak samotny bohater w zderzeniu z bezdusznym systemem, odległy absolut majaczący na horyzoncie, pustka i ambicja to zresztą motywy nieobce wschodzącej gwieździe nowego soulu. Bo choć Daniel Caesar z pozoru śpiewa tylko o miłości i wszelkich związkowych perypetiach, to na drugim planie swoich tekstów mierzy się z tematami dużo mniej przyziemnymi.

Freddie Gibbs – You Only Live 2wice

Dłuższą chwilę zastanawialiśmy się, czy umieścić w tym zestawieniu okładkę nowego Gangsta Gibbsa, czy może sięgnąć po czerpiący podobną inspirację z klasycznego malarstwa obraz zdobiący płytę Logica Everybody. Podczas gdy ten drugi zdaje nam się barokową w swoim rozpasaniu, retro-futurystyczną wydmuszką, cover najnowszego krążka Freddiego pełen jest intrygujących znaczeń. Pożądanie, przemoc, zazdrość i podziw pobrzmiewają w tym sakralnym przedstawieniu z siłą godną dawnych mistrzów symbolizmu (gdyby ci mieli okazję nasiąknąć popkulturowym kiczem w równym stopniu, jak odpowiedzialny za ten cover Vlad Sepetov), a skromna liczba bohaterów tejże sceny dodatkowo wzmacnia jej wydźwięk. I tylko oby reprezentant Indiany nie zapowiedział tym święt(okradcz)ym przedstawieniem swojego końca na ziemskim padole, jak swego czasu Biggie nazywając swój debiutancki krążek Ready to Die.

Future – HNDRXX

Oba zdjęcia widniejące na okładkach dwóch tegorocznych albumów Future’a zrobił Ricky Saiz – współtwórca identyfikacji graficznej marki Supreme, reżyser klipu Beyoncé do utworu Yoncé i… chłopak Chloë Sevigny. Gdybyśmy jednak o tym nie wiedzieli, o te odrealnione, oniryczne przedstawienia podejrzewalibyśmy najpewniej amerykańskiego grafika komiksowego i prawnuka autora Krzyżaków, Billa Sienkiewicza. Bez względu na to jednak, kto stoi za tymi długo naświetlanymi, niesamowicie malarskimi obrazami, trudno nam oderwać od nich wzrok. I choć równie trudno było nam wybrać jedną z tych prac, zdecydowaliśmy się w końcu na monochromatyczną sylwetkę przyszłego Hendrixa.

Jay Z – 4:44

Genialna w swojej prostocie, zaskakująca w doborze koloru tła i nieco dywersyjna w zamyśle okładka tegorocznego albumu Jay’a Z to dzieło Briana Roettingera, zamieszkałego w L.A. grafika znanego ze współpracy z min. Childishem Gambino, Miguelem czy Keshą. I choć łatwo nie zwrócić na nią uwagi (szczególnie gdy wyświetla się mała w rogu ekranu), to jej największa siła tkwi w drobiazgach: celnie dobranej czcionce Larish Neue, skrzętnie zmiksowanym gradiencie koloru i tym, że ksywa Shawna Cartera nawet się na niej nie pojawia. Filmowy quote mówi jedynie This is his 13th studio album. Wszyscy i tak wiedzą, o kogo chodzi, a Hova już przecież wcześniej, na krążku Magna Carta… Holy Grail przekreślił swój pseudonim. To znaczy, Brian mu przekreślił, bo również on projektował tamtą okładkę.

Kendrick Lamar – DAMN

Żadna tegoroczna okładka nie wzbudziła tak wielu kontrowersji, jak projekt Vlada Sepetova do DAMN. Fani częściej niż: damn, jakie to dobre, mówili jednak: damn, dlaczego tak?, a memów zainspirowanych tą grafiką powstało w ostatnich miesiącach więcej niż tych z piesełem. Odpowiedzialny również za tegoroczne covery SZA, zeszłorocznego Schoolboy’a Q i… To Pimp A Butterfly, rozchwytywany przez raperów, młody grafik związany z TDE, wyszedł tym pomysłem na przekór designerskiemu status quo, które minimalizm rozumie w jeden konkretny sposób, a surowość czy agresję zawsze zamyka w estetyzacji. Nie pierwszej urody zdjęcie K-Dota, krwistoczerwony Times New Roman puszczony przez całą górę okładki i ostrzeżenie o niecenzuralnej zawartości krążka potraktowane jako element grafiki – to elementy składające się na jeden z najmocniejszych, najbardziej sugestywnych obrazów tego roku. A czy się go lubi, czy nie, to już zupełnie inna sprawa.

Migos – Culture

Bogu dzięki za Instagram! Gdzie indziej bowiem Quavo wpadłby na prace 20 letniego grafika z Mediolanu, Stole’a Moaba Stojmenova, który stworzył oprawę graficzną Culture? I kto w ogóle wpadłby na pomysł, że rozkochana w różach, gołębiach i czerwonych furach, nieco sakralna włoska estetyka może tak świetnie współgrać z zakorzenionym w Atlancie, południowym sznytem Migosów? Tylko za sprawą internetu drogi tych artystów mogły się złączyć, a na ich przecięciu powstać jedna z najlepszych okładek tego roku. Kipiący znaczeniami, równie oszczędny jak barokowy kolaż stanowi swego rodzaju podsumowanie dotychczasowych losów jednego z najważniejszych zespołów na mapie współczesnego rapu, a jednocześnie jest celebracją ich wejścia do pierwszej ligi. Jest jednocześnie zmysłowy i wybuchowy, harmonijny i chaotyczny, korzenny i futurystyczny, jednym słowem – kompletny.

Smino – blkswn

Historia hip-hopu pełna jest obrazów do złudzenia przypominających ten, który zdobi okładkę debiutanckiego albumu Smino. Kiedy więc patrzymy na to zdjęcie, od razu przypominają nam się kadry z klipów Snoop Dogga czy fotki, które Method Manowi zrobił Chi Modu, gdzie zmysłowe kobiety układały fryzury swoim – a także często i naszym – ulubionym raperom. W pamięci pojawiają nam się te krótkie zwykle sceny domowej harmonii z filmów Spike’a Lee i kipiące namiętnością zdjęcia Weegee’ego z nowojorskich klubów jazzowych. A jeśli dodać do tego jeszcze to światło, faktury ręcznika czy kanapy i sprytnie wypisany na grzebieniu tytuł krążka, wychodzi na to, że blkswn jest jedną z naszych ulubionych płyt tego roku. Nie tylko ze względu na aksamitną barwę głosu wokalisty i jego ucho do intrygujących bitów, ale również i swoją oprawę graficzną.

Thundercat – Drunk 

To portretowe zdjęcie wykonane – podobno – całkiem spontanicznie w przydomowym basenie… Flying Lotusa, w genialny sposób współgra z atmosferą trzeciego albumu Stephena Brunera lepiej znanego jako Thundercat. Odbija się w nim bowiem nie tylko twarz genialnego basisty, ale również i humor, ciepło i swoiste odrealnienie tegoż pijanego krążka. Czcionka wykorzystana w tytule płyty i charakterystyczne logo wytwórni Brainfeeder wpisane w kwadrat, pod którym widnieje dobrze znany zbieraczom winyli, dekady temu dużo dla melomanów znaczący napis stereo, sprawiają natomiast, że całość zyskuje mało nachalny, stylowy retro-sznyt. Dokładnie ten sam, który pobrzmiewa przez całe Drunk.

Travis Scott & Quavo – Huncho Jack, Jack Huncho

Choć ze wspólnym krążkiem Travisa i Quavo jeszcze nie zdążyliśmy się porządnie osłuchać, to każda kolejna sesja z nim na słuchawkach utwierdza nas w przekonaniu, że jego najlepszą częścią składową jest… okładka. I chyba brzmi to całkiem logicznie, że jeśli już nagrałeś równie monotonną, pozbawioną jakichkolwiek fajerwerków czy eksperymentów, rzemieślniczo poprawną płytę, to warto zaskoczyć słuchacza towarzyszącą jej grafiką. Niewiele jest bowiem osób na świecie, które połączyłyby newschoolowy rap z mocno już olschoolowymi rysunkami Ralpha Steadmana. Kiedy jednak zastanowić się nad spuścizną autora grafik do książek pierwszego ćpuna wśród dziennikarzy – bądź też pierwszego dziennikarza wśród ćpunów – Huntera S. Thompsona, wychodzi na to, że jest ona po dziś dzień wciąż mocno progresywna, psychodeliczna i do szpiku autorska. I szkoda tylko, że dźwiękowa zawartość Huncho Jack, Jack Huncho już taka nie jest.

Tyler, the Creator – Flower Boy

Po uszy zanurzone w surrealizmie, pokawałkowane jak puzzle i zszyte tuzinami wieloznaczności czy metafor malarstwo Erica White’a jakby powstało specjalnie na potrzeby nowego krążka Tylera, The Creatora. Pulsujące feerią barw i psychodelicznym, post-hipisowkim sznytem prace nowojorskiego artysty świetnie współgrają i z tytułem albumu i z tematyką tekstów rapera, a dodatkowo jeszcze obu ich łączy pewna ambiwalentna fascynacja amerykańskim kontekstem, w którym rozgrywają się ich opowieści. I choć sportretowany na obrazie autor płyt stoi na dywanie z kwiatów, a głową majaczy w chmurach, to ognisty kolor nieba i rój pszczół, z których jedna w niepokojący sposób zasłania mu twarz, wprowadzają w ten sielski klimat ten sam niepokój, co dwa słowa pojawiające się w nieocenzurowanym tytule krążka – Scum Fuck… Flower Boy.

POKAŻ KOMENTARZE
  • RoberTTT

    Ja bym jeszcze dodał N*E*R*D No_One Ever Really Dies

Najnowsze

Grafika do artykułu: Niech nas ktoś uszczypnie: Gang Starr wypuszcza kolejny singiel i tym samym zapowiada nowy album!

Niech nas ktoś uszczypnie: Gang Starr wypuszcza kolejny singiel i tym samym zapowiada nowy album!

Każdy po cichu liczył, że ostatnie działania i wypowiedzi DJ-a Premiera krążące wokół legendarnego składu faktycznie zwiastują nadej ...

#Gang Starr
Grafika do artykułu: Dzień spoilerów! Kaz Bałagane puszcza promomix, TUZZA tworzy most między starym i nowym

Dzień spoilerów! Kaz Bałagane puszcza promomix, TUZZA tworzy most między starym i nowym

Z polskim rapem w ostatnim czasie nie sposób się nudzić – jak nie hajpowane premiery płytowe i wypełnianie największych stadionów i ...

#Kaz Bałagane
#TUZZA
Grafika do artykułu: 10 najbardziej niedocenionych płyt tej dekady w polskim rapie

10 najbardziej niedocenionych płyt tej dekady w polskim rapie

Przez ostatnie dziesięć lat krajowa rapgra rok w rok wypluwała z siebie setki materiałów, więc siłą rzeczy niektóre z nich, przez różne okoliczności, nie doczekiwały się odpowi ...

Grafika do artykułu: Trochę sport, a trochę impreza – już za moment The Night Mile, najbardziej klimatyczny bieg w Polsce

Trochę sport, a trochę impreza – już za moment The Night Mile, najbardziej klimatyczny bieg w Polsce

Bieg po zmroku, przez jedną z najbardziej urokliwych części Warszawy, do wysiłku zagrzew ...

#adidas
#The Night Mile
Grafika do artykułu: Syny opowiadają o swoich 11 ulubionych rapowych albumach

Syny opowiadają o swoich 11 ulubionych rapowych albumach

Choć zdania co do twórczości Piernikowskiego i 1988 mamy w redakcji mocno podzielone, to wszyscy się chyba zgodzimy, że równie autorskich, stylowych i… wygrzanych projektów na ...

#Syny
Grafika do artykułu: PZPN uruchomił piłkarski Netflix! Oto 5 klasycznych spotkań kadry, przy których mamy ciary

PZPN uruchomił piłkarski Netflix! Oto 5 klasycznych spotkań kadry, przy których mamy ciary

Czyżby święta przyszły wcześniej w tym roku? Tak właśnie poczuliśmy się, odpalając Bibliotekę Piłkarstwa Polskiego. PZPN w jednym mi ...

Grafika do artykułu: Badania nie kłamią: Bella Hadid jest najpiękniejszą kobietą świata!

Badania nie kłamią: Bella Hadid jest najpiękniejszą kobietą świata!

Są gusta i guściki, ale trudno kłócić się z wynikami badań – szczególnie tych, które wykorzystują sprawdzone wzorce i nowoczesne, za ...

#Bella Hadid
Grafika do artykułu: Gotowi na ciary żenady? Oto najbardziej cringe’owe polskie sitcomy wszech czasów

Gotowi na ciary żenady? Oto najbardziej cringe’owe polskie sitcomy wszech czasów

Według słownika Urban Dictionary czerpanie przyjemności z uczucia zażenowania to cringe-joyment. Jeśli również cierpicie na tę przyp ...

#Bao-bab czyli zielono mi
#Daleko od noszy
Grafika do artykułu: Pamiętacie, że już wkrótce dwa polskie koncerty Skepty? Na supporcie AJ Tracey!

Pamiętacie, że już wkrótce dwa polskie koncerty Skepty? Na supporcie AJ Tracey!

Król grime’u wraca do naszego kraju po... ponad 4 miesiącach od festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Czyli czekaliśmy niedługo. I do tego z ...

#Skepta
Grafika do artykułu: To nie żart: współzałożyciel KSW stworzy we współpracy z Netfliksem film na podstawie książki Blanki Lipińskiej

To nie żart: współzałożyciel KSW stworzy we współpracy z Netfliksem film na podstawie książki Blanki Lipińskiej

Ekranizacja 365 dni, nazywanych polską odpowiedzią na 50 twarzy Greya, pojawi się już 14 ...

#Blanka Lipińska
#Maciej Kawulski
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close