Widzieliśmy już The End Of The F***ing World, nowy serial Netflixa
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Wyobraźcie sobie Moonrise Kingdom Wesa Andersona, ale bez Billa Murraya, za to z przemocą, molestowaniem seksualnym i morderstwem w tle. Co tu dużo mówić, Netflix wjechał na pełnej.

Zaczyna się tak: James jest jednym z tych dziwnych, siedzących w kącie dzieciaków, z którymi nikt nie chce gadać w szkole. Alyssa to nowa uczennica, mentalnie bardziej rebeliantka niż cicha myszka. Ich pierwsza, króciutka wymiana zdań w szkole kończy się na spier***aj. Druga – pocałunkiem. Młodość ma swoje prawa.

Ale jest w tej historii coś jeszcze. James ma skłonności psychopatyczne i fantazjuje nie tyle o nagim ciele Alyssy, ile o tym, jak pokroić je na kawałki. Na randkę przychodzi z myśliwskim nożem, ale niespodziewanie uczucie zwycięża, bo chłopak powoli zakochuje się w swojej potencjalnej ofierze. Zresztą z wzajemnością. Oboje są wyrzutkami, czują, że nie pasują do świata, za to chyba całkiem nieźle pasują do siebie samych. I tu wjeżdża historia trochę jak z jednej z najsłynniejszych płytowych okładek świata, Goo Sonic Youth: I stole my sister’s boyfriend. It was all whirlwind, heat and flash. Within a week we killed my parents and hit the road.

No może nie do końca, bo nikt tu rodziców nie morduje, za to Alyssa i James spełniają marzenie każdego nastolatka – robią wielką ucieczkę. Kradzionym samochodem w Anglię (akcja dzieje się na prowincji Wysp Brytyjskich), trochę jak Bonnie i Clyde, trochę jak Buszujący w zbożu.

Cały serial liczy osiem 20-minutowych epizodów i trudno nie odnieść wrażenia, że to zwyczajnie za mało. Poszczególne odcinki skupiają się na dwóch-trzech konkretnych wydarzeniach (np. aferze na stacji benzynowej – miejcie oko na bohatera imieniem Frodo, bo to najzabawniejsza postać w całym serialu) i tyle, przez co i postacie, i otaczający ich świat są liźnięte jedynie fragmentarycznie. Gdzieś gubi się wątek morderczych upodobań Jamesa, rozmywa się bardzo ważna i jakby nie patrzeć tragiczna postać jego ojca. Zresztą parę razy zadajemy sobie pytanie: po co? Sam motyw chłopca – psychopaty tak naprawdę kończy się w połowie. Zupełnie nie wiadomo, co wnosi do treści lekko lesbijska relacja ścigających ich policjantek, a takich niedociągnięć jest więcej. Jakby do tych 160 minut dodać jeszcze godzinkę, być może wszystko ładnie by się skleiło.

Ale z drugiej strony The End Of The F***ing World zobaczyć warto, choćby z jednego powodu: to remedium na te wszystkie lukrowane młodzieżowe komedie, w których bohaterowie mówią do siebie językiem jak z reklam coli. Historia jest osadzona tu i teraz, nie stroni od ciężkich tematów: rozbitych rodzin i wiążącej się z tym traumy, molestowania seksualnego (to widać na ekranie niemal dosłownie), gwałtów czy nawet zabójstw. Para bohaterów jest kompletnie niefilmowa, nie wzbudzają ani sympatii, ani antypatii. I chyba w tym największa siła nowej produkcji Netflixa. Ten duet aspołecznych dziwaków jest w gruncie rzeczy całkiem normalny, w odróżnieniu od wszystkich, którzy ich otaczają. Dlatego tak dobrze ogląda się ten lekko przegięty, ale jednak bardzo bliski życiu serial. Do którego, swoją drogą, świetnie pasowałby ten znany skądinąd numer.

#Netflix
#The End Of The Fucking World
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Podobno Dziedzictwo. Hereditary to jeden ze straszniejszych horrorów ostatnich lat. My mamy dla was bilety na ten film

Krytycy mówią, że tak oryginalnego i świeżego filmu grozy nie było u nas od dawna. A wy ...

#Dziedzictwo Hereditary

Teyana Taylor za chwilę w streamingu, a Kanye już produkuje kolejną EP-kę

Sądziliśmy, że listening party i premiera Keep That Same Energy zakończy sagę wydawniczą Westa. Okazuje się jednak, że wcale nie mus ...

#Kanye West
#Teyana Taylor

10 raperów z wyjątkowo paskudnymi tatuażami na twarzach

Nie wiemy kto i kiedy wymyślił trend na dziaranie się po twarzy, ale teraz ma na sumieniu tysiące dzieciaków z łezkami pod okiem. I pomyśleć, że dla niektórych mocno pomalowane ...

Wszystko, co musicie wiedzieć o wczorajszym pokazie Virgila Abloha dla Louis Vuitton

W pierwszym rzędzie podczas najgorętszego pokazu tegorocznego Paryskiego Tygodnia Mody zasiedli m.in. Kanye, Rihanna, Takashi Muraka ...

#Louis Vuitton
#Virgil Abloh
#Kanye West

5 kultowych filmów z deskorolką w tle

Dziś Międzynarodowy Dzień Deskorolki, a skejci generalnie mają szczęście do filmu. Wiele produkcji z deską w tle weszło już do kanonu kina niszowego. Oto nasza ulubiona piątka!

#Dogtown Z Boys
#Dragonslayer
#Jackass

Mamy nie jeden, a dwa nowe utwory tegorocznych Młodych Wilków

Tegoroczna wataha została podzielona na dwa obozy, które wspólnie stworzyły klip do tracków Nic za darmo / Piramida.

#Młode Wilki
#popkiller

Dlaczego nigdy nie zrozumiemy ludzi, którzy słuchają tylko prawdziwego rapu

Znacie ten temat - słuchacze, którzy bardzo lubią podkreślać, że hip-hop skończył się w okolicach Świateł miasta. W paru słowach wyj ...

Street Supply mają dla was parę patentów na to, żeby na wakacjach nie wyglądać jak żul

Ostatnie kilka dni i zaczynamy sezon wakacyjny. Wszystko jedno gdzie jedziecie - na pewno zawsze trzeba być przygotowanym na niespod ...

#Street Supply

XXXTentacion ustanowił nowy rekord świata na Spotify

Nie chcieliśmy już więcej o nim pisać i liczymy, że w najbliższym czasie nie będziemy do tego zmuszeni, ale jakie mamy wyjście, skoro we wtorek odtworzyliście SAD! ponad 10 mil ...

#XXXTENTACION

BROCKHAMPTON zapowiadają nowy album. Już nie nazywa się Puppy

Kolektyw gościł w programie Tonight Show Starring Jimmy Fallon, gdzie zaprezentował nową piosenkę, artwork i tytuł nadchodzącej płyty.

#Brockhampton
#The Best Years Of Our Lives
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.