Jak zostać największą gwiazdą pop? Tłumaczymy na przykładzie Justina Timberlake'a
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

I to pomimo ogólnej krytyki jego ostatniego krążka Man of the Woods. Co więcej, zaryzykujemy i powiemy, że dzięki niej wizerunek Justina jeszcze mocniej nabierze na wartości.

No bo do tej pory Timberlake wydawał się too good to be true. Znacie na pewno ten typ ludzi z pieniędzmi, pozycją, klasą i wyglądem, którzy nawet po przebudzeniu wyglądają jak ósmy cud świata (i do tego nie wali im z paszczy). Powiecie – Justin. My powiemy – pozornie i owszem, ale bywało z tym różnie. Dlaczego? Przedstawiamy jego drogę na szczyt wraz z drogowskazami dla potencjalnych naśladowców: róbcie tak, a będzie wam dane.

1. Zacznijcie karierę w programie dla młodzieży

Popularny w latach 90. Klub Myszki Miki to fenomen; ileż ten program wypuścił gwiazd! Britney Spears, Christina Aguilera, Ryan Gosling, Keri Russell i oczywiście Timberlake. Jako 12-latek prezentował się tak:

Czy warto było ganiać przez jeden sezon po scenie przed milionami telewidzów? Oczywiście, że tak. Po pierwsze: to tam Timberlake’a wypatrzył Lou Pearlman, twórca boysbandu NSYNC. Po drugie: widzowie i słuchacze dobrze poznali już jego twarz. Po trzecie – jakby nie patrzeć, dzięki Klubowi powstała jedna z najlepszych, a na pewno najważniejsza piosenka Justina. Ale o tym za chwilę.

2. Dołączcie do paździerzastego zespołu i róbcie tam za maskotkę

Ach, boysbandy, jeden z najbardziej absurdalnych wytworów lat 90., zaraz obok Fiata Multipla i Fanty w kartonikach. Niby NSYNC mieli wszystko, by zapracować sobie na miano pokoleniowego bandu nastolatek, problem tkwił jednak w tym, że byli drudzy. Rzutki Lou Pearlman rok wcześniej wypromował Backstreet Boys i to oni na początku 1996 roku święcili tryumfy na całym świecie, podczas gdy Justin i jego czwórka kumpli musieli najpierw podbijać rynek europejski. W najtisach często zdarzało się, że to Stary Kontynent przecierał szlaki gwiazdom pop; wyobraźcie sobie Bruno Marsa, który przed rozbiciem banku nagród Grammy musiałby odbębnić obowiązkową trasę po polskich miastach, niekoniecznie wojewódzkich. To nie żart i teraz trzymajcie się mocno: Justin Timberlake i jego NSYNC w czerwcu 1997 roku zagrali dla fanów w Warszawie, Poznaniu, Gliwicach i Elblągu. To nie elbląskie Kazamaty, ale całość wyglądała mniej więcej tak:

Nostalgia to jedno, ale powiedzmy sobie szczerze: NSYNC (przynajmniej w pierwszej fazie kariery) byli strasznie ciency. W latach 90. o wiele popularniejsi i muzycznie ciekawsi od nich byli Backstreet Boys, Spice Girls, a pewnie nawet i All Saints. W każdym szanującym się boysbandzie musiał istnieć wyraźny podział: najstarszy, czyli lider, dwóch z charakterystycznymi twarzami, jeden, o którego istnieniu nikt nie pamiętał, no i najmłodszy – ulubieniec dziewczyn. W Backstreet Boys kimś takim był Nick Carter, w NSYNC – Justin Timberlake. Aha, taka ciekawostka, lider NSYNC, Chris Kirkpatrick, jest starszy od Andrzeja Dudy.

3. Nagrajcie dobrą płytę i rozpowiadajcie światu, że dojrzeliście

W piłce nożnej paradoksalnie najlepiej ma trener, który przychodzi na ratunek drużynie okupującej ostatnią pozycję w tabeli. Uda się – wszyscy będą nosić go na rękach. Nie uda się – zawsze można powiedzieć, że z tego zespołu i tak nie szło więcej wycisnąć. I coś podobnego przydarzyło się Timberlake’owi. Po rozpadzie NSYNC w 2002 roku Justin zgromadził wokół siebie imponujące grono współpracowników – The Neptunes, Timbalanda, Scotta Storcha, Janet Jackson czy duet Clipse – i nagrał Justified, album o którym 15 lat później Billboard napisał: najbardziej ikoniczna płyta stworzona przez artystę, który kiedyś był członkiem popowego bandu. Trzeba to powiedzieć otwarcie: faktycznie Justified jest świetnym krążkiem, natomiast sam fakt, że jej autorem był kojarzący się wówczas raczej z przypałem Justin Timberlake, tylko podbił jej odbiór.

Tu powstaje pytanie: jakim cudem tak wielkie nazwiska chciały nagrywać z Timberlake’em? Pamiętajmy, że NSYNC może i nie byli za dobrzy, ale w 2001 roku potrafili jednak wykręcić kosmiczny wynik blisko 1 900 000 sprzedanych egzemplarzy albumu Celebrity. Zapomnielibyśmy dodać: tylko w pierwszym tygodniu dystrybucji. W grę wchodziły olbrzymie pieniądze i jeszcze większe audytorium, a poza tym Justin skusił ich wizją transformacji z popowca w ambitnego wokalistę r’n’b.

I jeszcze obiecane wyjaśnienie związane z Klubem Myszki Miki: podobno nie byłoby kawałka powyżej, gdyby nie nieudany związek Justina z dawną koleżanką z programu, Britney Spears. Co to była za stylowa para!

4. Nagrajcie drugą płytę i ustalcie nowe reguły gry

Nie tylko my uważamy, że FutureSex/LoveSounds to jeden z najlepszych albumów w historii muzyki pop, a porównania do Thrillera Michaela Jacksona wcale nie są aż tak na wyrost. Timberlake z Timbalandem i innymi producentami (m.in. Rickiem Rubinem) w 2006 roku stworzyli dzieło monumentalne, ambitne, eksperymentalne, ale i zaraźliwie wręcz przebojowe. Charakterystyczny, surowy klawisz (m.in. Summer Love) to znak rozpoznawczy tego krążka, a sam Justin zmężniał, zyskał rockowego pazura (w tamtym okresie słuchał głównie gitar) i, co tu dużo mówić, z chłopaczka śpiewającego o utraconej miłości stał się tryskającym testosteronem samcem alfa, przewijającym przede wszystkim o seksie. Obie płcie kupiły tę transformację.

5. Zróbcie sobie przerwę i wróćcie z kolejnym dojrzałym krążkiem

Przez blisko siedem lat odpoczynku od nagrywania kolejnego albumu Justin Timberlake skupił się na karierze aktorskiej. Niestety bez specjalnych sukcesów; owszem, w Social Network brawurowo wcielił się w postać założyciela Napstera Seana Parkera, ale jego inne filmy były słabe. Guru miłości? To tylko seks? Dopóki piłka w grze? Miś Yogi? No błagamy. Swoją drogą nigdy nie przestaniemy się dziwić, czemu świetni wokaliści łapią nagle ambicje przeszczepienia własnego talentu na zupełnie im obcy świat kina. Tak jakby próby Michaela Jacksona czy Prince’a nie były dla nikogo przestrogą.

Co innego 20/20 Experience, czyli wydany w 2013 roku album, będący środkowym palcem wystawionym w kierunku wiodącego wówczas radiowego popu spod znaku Davida Guetty. Miał Timberlake kaprys nagrywać płytę, na której większość utworów ma powyżej 7 minut – kto mu zabroni. Utwory były eleganckie, ale skomplikowane, zaskakujące wielopłaszczyznowym aranżem, udanie żeniące klasyczny funk, soul, jazz czy swing, a sam Justin zaprezentował się światu jako Frank Sinatra XXI wieku – bez broni, ale w idealnie skrojonych garniturach od Toma Forda. Mówimy o płycie, choć 20/20 Experience to wydawnictwo dwupłytowe, jednak ten drugi krążek zawierał po prostu sesyjne odrzuty. A te mają do siebie to, że z zasady są słabsze od regularnego materiału.

6. Zróbcie sobie kolejną przerwę i wróćcie z jeszcze dojrzalszym krążkiem

Pora na podsumowanie: w tym tkwi fenomen Timberlake’a. To on ustala zasady i robi wszystko inaczej, niż doradziliby mu PR-owcy. Przy każdym kolejnym albumie dokonuje mniejszej lub większej wolty stylistycznej i promuje go słowem-klucz: dojrzałość. Na Man of the Woods owa dojrzałość objawia się w nowym wcieleniu Justina – zakochanemu w żonie i dziecku, który jak jakiś borowy dziad zasuwa po lasach we flaneli i pośród listowia usiłuje odnaleźć odpowiedź na pytanie o to, jak żyć. I podejrzewamy, że za nic ma krytykę o emocjonalność tego krążka – taki miał akurat kaprys, to nagrał. A porażka w oczach dziennikarzy muzycznych tylko przybliży go do normalnego odbiorcy i pokaże, że nawet jemu zdarzają się wtopy.

Coś jeszcze? Tak, Justin Timberlake to przede wszystkim kapitalny wokalista i fantastycznie czujący rynek biznesmen. Nie jesteśmy pewni, ale chyba jednak to jest najistotniejsze.

#Justin Timberlake
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: David Lynch właśnie wypuścił nowy film krótkometrażowy na Netfliksie!

David Lynch właśnie wypuścił nowy film krótkometrażowy na Netfliksie!

W dzień swoich urodzin Lynch postanowił zrobić prezent fanom. W serwisie streamingowym czeka na nas czarno-biały film pt. CO ZROBIŁ ...

#David Lynch
#Co zrobił Jack
Grafika do artykułu: Słyszeliśmy już nowy album Dwóch Sławów! Oto kilka rzeczy, które zwróciły naszą uwagę

Słyszeliśmy już nowy album Dwóch Sławów! Oto kilka rzeczy, które zwróciły naszą uwagę

Nowe Sławy? Czekali ponoć fani i wszyscy klaszczą, jakby wylądowali... Po blisko dwóch latach, jakie upłynęły od czasu premiery Coś ...

#Dwa Sławy
#Pokolenie X2
Grafika do artykułu: Debiut newonce.sport już 21 stycznia – tego dnia będzie działo się również w naszym radiu!

Debiut newonce.sport już 21 stycznia – tego dnia będzie działo się również w naszym radiu!

Zmieniamy zasady gry. Każdej. 21 stycznia startujemy z newonce.sport, dlatego w radiu też będzie nieco inaczej i pojawią się pierwsz ...

#newonce.radio
#newonce.sport
Grafika do artykułu: Musimy się przyznać: zazdrościmy paru rzeczy kolegom z redakcji newonce.sport. Oto one!

Musimy się przyznać: zazdrościmy paru rzeczy kolegom z redakcji newonce.sport. Oto one!

Nie mamy zamiaru narzekać na naszą pracę w popkulturze, bo jest najlepsza pod słońcem, ale nasi nowi kumple też będą mieli lepiej ni ...

#newonce.sport
Grafika do artykułu: 6 bardzo depresyjnych filmów w sam raz na Blue Monday

6 bardzo depresyjnych filmów w sam raz na Blue Monday

To jest ten dzień, w którym zdajecie sobie sprawę, że ładna pogoda zrobi się, ale za trzy miesiące, że jest poniedziałek i że ogólnie wszystko jest do d**y. Spokojnie - to po p ...

Grafika do artykułu: Spirited Away, Ruchomy zamek Hauru i inne filmy z legendarnego Studia Ghibli pojawią się na Netfliksie!

Spirited Away, Ruchomy zamek Hauru i inne filmy z legendarnego Studia Ghibli pojawią się na Netfliksie!

Ależ piękna wiadomość na sam początek tygodnia! Studio animacyjne Ghibli od 35 lat pisze ...

#Ghibli
#Netflix
Grafika do artykułu: Comedy Central już zamówiło drugi sezon serialu Awkwafiny, raperki i laureatki Złotego Globu

Comedy Central już zamówiło drugi sezon serialu Awkwafiny, raperki i laureatki Złotego Globu

Nora Lum niezmiennie znajduje się na fali wznoszącej. Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej zignorowała co prawda jej kreacj ...

#Awkwafina
Grafika do artykułu: 10 kawałków, które niczego nie zmieniły, ale całe pokolenia się przy nich bujały

10 kawałków, które niczego nie zmieniły, ale całe pokolenia się przy nich bujały

Od Pharcyde po Wiza Khalifę - dycha tracków, których w sumie mogłoby nie być, ale super, że są.

Grafika do artykułu: Rapowy odpowiednik Lenny’ego Kravitza i miłośnik striptizerek. Przedstawiamy sylwetkę SAINt JHN-a

Rapowy odpowiednik Lenny’ego Kravitza i miłośnik striptizerek. Przedstawiamy sylwetkę SAINt JHN-a

Z cyklu artystów niedocenianych… No dobra, nie do końca, bo SAINt JHN, czyli Carlos St. ...

#SAINt JHN
Grafika do artykułu: 3 seriale z 2019 roku, które mają naprawdę znakomite soundtracki

3 seriale z 2019 roku, które mają naprawdę znakomite soundtracki

Współczesne seriale rywalizują na równych prawach z filmami. Przyglądamy się jednej z najpotężniejszej broni w tej walce – czyli muzyce.

#Czarnobyl
#Mandalorian
#Watchmen
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close