Malik Montana: Jestem jednym z najprawdziwszych motherfuckers w grze (WYWIAD)
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Mówię wprost, że jestem koziojebem, ciapatym i brudasem – co ty mi po tym wszystkim możesz jeszcze powiedzieć na mój temat? – tłumaczy nam Malik Montana w rozmowie równie bezkompromisowej i ostrej, co jego ostatni album Tijara. 

Ramadan kończy się w połowie czerwca. Za tobą blisko miesiąc postu – jak się trzymasz?

Mordo, jest spoko, fajnie. Wydawało mi się, że będzie trudniej z racji tego, że koncertów gram więcej niż w zeszłym roku. Zdecydowanie więcej. Na chwilę obecną daję sobie radę, powiem ci szczerze. 

To ile kilo w dół?

Nie chcę nawet wiedzieć, ale strasznie wyglądam. Schudłem też podczas pracy twórczej przy płycie, siedziałem po nocach, a w międzyczasie graliśmy wtedy już dosyć dużo koncertów. Z dnia na dzień doszło dużo obowiązków związanych z muzyką. Teraz wracam do treningów. Trochę towaru się przyładuje i będzie dobrze.

Mówiłeś w wywiadzie z 2014 roku: Polska jest zbyt mała i nie ma sensu ograniczanie się tylko i wyłącznie do tego regionu. Z czasem na pewno pomyślę o tym, żeby nagrać coś po polsku, ale to musi poczekać. Polska jest tylko kromką chleba, a ja chciałbym najeść się do syta. Co sprawiło, że zmieniłeś podejście i skupiłeś się na nagrywaniu po polsku?

Diho kończył płytę, a był to moment, w którym po półtora roku w Niemczech moja sytuacja finansowa na tyle się ustabilizowała, że mogłem pozwolić sobie na powrót do Polski. Zaprosił mnie, nagrałem refren i okazało się to na tyle ciekawe i rozchwytywane – jeśli śledziłeś, to pamiętasz, ile powstało remiksów NaNaNa – że głupotą byłoby nie pójść za ciosem. 

Oglądałem kiedyś bardzo ciekawy wywiad Nasa odnośnie osoby Chief Keefa. On wspominał, co sądzi o raperach, którzy w kawałkach promują nienawiść i agresję. Ja na to spojrzałem w ten sposób, że w tamtym czasie to była najbardziej pozytywna rzecz, którą mogłem zrobić i po prostu w tę stronę poszedłem. 

W tym samym wywiadzie powiedziałeś też: rap w Polsce jest na bardzo niskim poziomie, nieautentyczny, tworzony przez ludzi, którzy nie mają pojęcia o kulturze rapu. 

W tamtym momencie był na niskim poziomie, ale nigdy nie mówiłem chyba, że jest nieautentyczny. Myślę, że polski rap jest bardzo autentyczny, porównując go na przykład do niemieckiego rapu, gdzie trzy czwarte raperów to kukiełki i marionetki. 

Zmierzałem do tego, że osoby, które promują naszą kulturę, zatrzymały się w pewnym momencie i ignorują podgatunki, które są na tyle istotne, że stanowią przyszłość. Dziennikarze, czyli mężczyźni po czterdziestce, nie przywiązywali do nich uwagi. Wiele nurtów, takich jak Dipset movement czy Chiraq, który był potem bardzo modny, w Polsce strasznie olewano.

Dodałeś: polska mentalność i blokada sprawiają, że rap jest kreowany jako biedny, skromny i osiedlowy, co jest przeciwieństwem rapu światowego.

Ludzie twierdzą, że ja się chwalę nie wiadomo czym, a każdy przecież chyba słyszy w moim rapie, że jestem pierdolonym biedakiem. Wiesz, nie mam nieruchomości czy lokat, które zarabiają na mnie i moich bliskich. Gdybym miał dużo pieniędzy, to bym nie jarał się trampkami Gucci. W Niemczech trzy czwarte moich znajomych Marokańczyków i Algierczyków, którzy żyją na zapomogach i robią drobne ruchy – stać na buty. Nie jest to coś, co czyni człowieka bogatym.

Mam często tego typu rozterki ze swoją kobietą. Dam ci przykład – ona chciałaby kupić dom, a ja jestem z mentalności typem, któremu nie trzeba zbyt wiele do szczęścia w życiu. Mi wystarczy, że mam w pokoju plazmę, karton świeżych trampek, fajne ubrania, pod blokiem stoi auto, mam w kieszeni pieniądze i dalej nie myślę.

Mój styl jest mega uliczny. Mega patologiczny, nawet tak bym go nazwał. Tylko że ludzie w Polsce zwracają uwagę na rzeczy, na jakie zwracają uwagę biali – w cudzysłowie, żeby to nie zabrzmiało źle. Ja mam inną mentalność. Mnie interesują pliki pieniędzy, fajne auto i ciuszki. W Polsce, jak ktoś ma już fajne ubrania, to znaczy, że ma też zajebisty dom i zaplecze finansowe. A ja jestem hip-hopowy. Jak zobaczysz chłopaków na Harlemie, to oni nie są bogatymi ludźmi, ale codziennie zapierdalają w nowych trampkach. Przez to uważam że jestem jednym z najprawdziwszych motherfuckers w grze w Polsce, bo naprawdę to, o czym rapuję, jeśli chodzi o outfity i wszystko inne – jest w stu procentach autentyczne. Mordko, ja potrafię wyjść z domu w outficie za osiemnaście tysięcy, chodząc sobie po moim osiedlu, które jest kojarzone z patologią i biedą. Bez ochrony i bez żadnego anturażu wychodzę w łańcuchu za ponad 30 tysięcy po nocach. 

Przez pewien okres w moim życiu nie miałem pieniędzy i kiedy to się zmieniło, po prostu się tym cieszę. 

Tijara to jest album autobiograficzny? Na ile Malik Montana, znany ze swoich wersów jest Malikiem Montaną z prawdziwego życia?

Mordko, dla przykładu: idąc do eleganckiej restauracji jestem w stanie się zachować i zjeść sztućcami. Inaczej będzie w McDonaldzie. Idąc tam, będę jadł rękami. To samo dotyczy mojego życia. Jak jestem z rodziną – jestem ojcem i mężem w stu procentach. Jak wychodzę poza rodzinę i dom, jestem tym, kim muszę być. 

Na ile jesteś przywiązany do real talku? Raper ma obowiązek mówić prawdę o sobie?

Ludziom się wydaje, że moje teksty to jest bujda. Kiedy w kawałkach rapuję o opierdalaniu towaru, to są rzeczy, których doświadcza każdy chłopak w wielkim mieście. Będąc w Warszawie – widzę to na co dzień. Nie rapuję o tym, że zapierdalam z granatnikiem po ulicy i z bazooki wysadzam ludzi, ale przemoc i narkotyki – to mnie otacza na co dzień.

Poczułeś się dotknięty tym, że Wujek Samo Zło nazwał cię fejkiem? 

Nie wiem kto to jest.

W numerze Cena sławy rapujesz: Tak naprawdę przez ten rap tylko więcej straciłem/Więcej hajsu miałbym jako lichwiarz albo diler. Naprawdę tak to wygląda?

Kurcze, w tamtym momencie tak było.

Idąc dalej: Przez przypadek track nagrany okazał się hitem/Rozpoznawalna gęba już nie zarobisz na stricie. 

Dziękuję Bogu codziennie za to, że jestem tu, gdzie jestem w tej chwili. Teraz mam dziecko i wiadomo, że jako dorosły mężczyzna chcesz zapewnić rodzinie byt – najlepiej jak się da. Wtedy miałem całkowicie wyjebane i nic do stracenia. Jak zobaczysz moje kawałki sprzed dwóch lat, to wyobraź sobie, że cała płyta Haram Masari powstawała w kasynie, stary. Abstrahując od tego, co mówiłem – że więcej hajsu zarobiłbym na czym innym, dzięki muzyce staję się lepszym człowiekiem. Obrałem najbardziej pozytywną drogę, jaką mogłem w życiu obrać.

Po tym jak w ubiegłym roku prokuratura chciała kary więzienia dla Bonusa RPK, powołując się m.in. na jego utwór 60-tka – jest w środowisku strach przed rapowaniem o działalności przestępczej?

Wchodząc na polską rap-scenę czułem się nastroszonym lwem. Nie zdawałem sobie sprawy, jakie konsekwencje mogą nieść pewne rzeczy. Widzisz, już kiedy zaczynałem rapować, to miałem wjazdy policji.

W wieku osiemnastu lat zdałem maturę i chciałem iść na studia. Wyobraź sobie, że idąc na pierwszy semestr, wjebało mi się na uczelnię Centralne Biuro Śledcze, robiąc rozeznanie całego otoczenia. Sąsiadki były w to wmieszane. Po fakcie dowiedziałem się, że policja szukała jakiejś broni. Poczułem się oszukany przez uczelnię; zdradzony. Byłem uczniem i chciałem iść dobrą drogą, a oni bez informowania mnie pozwolili, żeby organy typu Centralne Biuro Śledcze wbijały i dopytywały o moją osobę. Niedługo potem miałem wjazd policji z ulicy Wilczej. Pobierali mi odciski palców i tłukli w windzie. Byłem bity przez policję wielokrotnie, potem był właśnie ten wjazd Centralnego Biura Śledczego. Bodajże o dziewiątej rano byli pod czterema adresami. 

Jeśli pokazuję w klipach pewne rzeczy i osoby to jasne, że na komisariatach są rysowane drzewa genealogiczne i powiązania pewnych ludzi ze sobą. Tam są całe kartoteki, ale ja jestem raperem i nie czuję się zobowiązany, żeby tłumaczyć przed policją rzeczy, które nawijam. Jakby nie patrzeć – czy Anthony Hopkins ma odpowiadać za człowieka, któremu zeżarł mózg na filmie? To jest jakąś abstrakcją dla mnie. 

W jednym z numerów sam nazywasz siebie aroganckim szowinistą. I rzeczywiście, Tijara jest ostra, chamska i szowinistyczna. Z drugiej strony sprawiasz wrażenie ciepłego i rodzinnego gościa. To się ze sobą nie kłóci?

Ale co ma się kłócić? To, że chcę być najlepszym ojcem, jakim mogę być dla swojego dzieciaka? To, że chcę mu uchylić nieba jest sprzeczne z tym, że mam koleżanki eskortki i prostytutki, z którymi spędzam czas, mordo? Nigdy nie byłem typem pantoflarza i nigdy nie pozwoliłem nikomu mówić sobie, co mam robić. Dla mnie hipokryzją jest to, że niektórzy mężczyźni robią pewne rzeczy, a o nich nie mówią i się wybielają. Ja takiego problemu nie mam.

Masz duże grono młodych odbiorców. Czujesz się za nich odpowiedzialny w jakikolwiek sposób?

Nie. Odpowiedzialni są rodzice. To jest tak samo, jak mi moja mama zabraniała grać w GTA III, kiedy miałem osiem lat. Tam są sceny mordobicia, dużo krwi, więc mama zakazywała, ale i tak po to sięgałem. Z perspektywy czasu to nie czyni mnie gorszym człowiekiem. Mamy 2018 rok i pewne rzeczy są na tyle ogólnodostępne, że wszędzie je zobaczysz. Idąc ulicą, widzisz billboard z kobietą, która masuje się po cyckach. 

Nie czuję się osobą, która sieje rozbestwienie wśród młodych ludzi. Nie kieruję twórczości do nich. Jak patrzę po słupkach w social mediach, to moją wiodąca grupką są osoby w wieku 18-24, a zaraz po nich jest kategoria wiekowa 13-17. Nie kończyłem żadnych kursów, które kwalifikowałyby mnie do tego, żeby być pedagogiem i przemawiać do dzieci. 

Do mnie dochodzą pewne fakty i z niektórych kwestii zaczynam sobie zdawać sprawę. Jak wczoraj na stacji benzynowej zaatakowało mnie stado dzieciaków z podstawówki, to nie powiem – miałem przez chwilę rozkminkę. Ale jakbym myślał o tym, w jaki sposób moja muzyka będzie odbierana, wchodząc do studia, to bym siedział i się ciął po kablach. Wariacie, daj spokój! Jestem artystą i uzewnętrzniam słowami swoje uczucia. Gdybym się hamował, moja muzyka nie byłaby prawdziwa.

Zmieniając temat, ubiegłoroczny sondaż CBOS-u pokazywał, że 70 procent Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców z krajów muzułmańskich. Jak myślisz, z czego to wynika?

Miałem dużo tego typu rozmów z różnymi ludźmi i przestałem to rozkminiać. Wiesz, jakie jest dla mnie fajne porównanie? Chłopaki, którzy kiedyś w Polsce byli nazistami, znam takich, ale los ich zmusił, żeby wyjechali do Anglii i sprawił, że zaczęli tam robić interesy z ciapatymi i czarnymi. Oni wracają po dwóch czy trzech latach i mówią: mordo, to była moja przeszłość, skumałem pewne rzeczy.

Jeszcze w kontekście tego sondażu: zastanawiasz się jak to się stało, że tobie jako pół-Afgańczykowi udało się w Polsce osiągnąć taką popularność?

Mordko, przede wszystkim mam ogromny dystans do siebie. Poza tym mieszkam tutaj już wiele lat i wydaje mi się, że mam rozkminkę i bajerkę bardziej polską niż niejeden Polak. Sam wypierdalałem z hajsu zagraniczniaków, jak przyjeżdżali. 

Z wyglądu jestem przykurzonym ciapakiem, ale czuję dumę, że jestem z Polski i Warszawy. Tylko zobacz, populizmem w moim przypadku byłoby, gdybym o tym mówił w swojej twórczości. Ktoś, kto by tego słuchał, a nie znał mnie osobiście – uznałby to za lizanie jaj. Nie chcę być osobą, która na siłę głosi w kawałkach patriotyzm. Do noszenia t-shirtów z Powstaniem Warszawskim to mi jest bardzo daleko. Mnie interesuje muzyka i fajne życie.

Jak jest z tymi wersami w stylu Przykurzony brudas, co jest gorsze sam już nie wiem/Twoja dupa wali cię po rogach z kozojebem. Skąd pomysł na taki trolling?

Widziałeś film Ósma mila? Eminem wiedział, że w ostatniej walce zawodnik będzie z niego drwił – że jest biedakiem i mieszka z matką w przyczepie. Jak sam o tym powiedział, to nikt już nie był w stanie niczego mu zarzucić. Dlatego mówię wprost, że jestem kozojebem, ciapatym i brudasem – co ty mi po tym wszystkim możesz jeszcze powiedzieć na mój temat?

#Malik Montana
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

To nazywamy dobrą okazją: -25% na nowości w Street Supply

A dodatkowo - 20% na produkty z wyprzedaży. Lato potrwa jeszcze jakieś dwa miesiące, więc tu się nie ma nad czym zastanawiać. Mamy dla was dwie propozycje outfitu i specjalny k ...

Offset został aresztowany za posiadanie broni

Koncert Migosów na Open'erze nie był zbyt wystrzałowy, ale jeden z członków tria sprawił, że ilość strzelniczych metafor wciąż będzie się zgadzać. 

Tyler, the Creator udostępnia prywatnego Instagrama z okazji rocznicy Flower Boya

Z takimi wiadomościami możemy budzić się codziennie. Felicia the GOAT od ponad dwóch lat prowadził osobne konto na Instagramie, na k ...

#Flower Boy
#Tyler The Creator

24 artystów, którym Kanye West pomógł się wybić

Od 070 Shake po Kendricka Lamara - wiadomo, że Yeezy najbardziej lubi promować samego siebie, ale wielu było takich, którzy poznali łaskę Pana. My przedstawiamy tych, na któryc ...

5 i pół roku więzienia dla Bonusa RPK – raper skomentował wyrok na Facebooku

Pisaliśmy już o sprawie zatrzymania Bonusa w związku z gangiem handlarzy narkotykami i tym, że publicznego wsparcia udzielił mu m.in ...

Trochę z futbolu, trochę z Rosji – buty adidas Sobakov do powinięcia od soboty w Sneakerstudio

To nie jest rosyjska odmiana nazwiska jednego z naszych redaktorów, ale zbitka słów Volk ...

To jest nasz przewodnik po Polish Hip Hop Festival

Lipiec mija nam bardzo przyjemnie, ale przyznajemy, że już czekamy na sierpień. PLHHF, Kraków Live i Hip-Hop Kemp w końcu nie nakładają się terminami, a my mamy w planach zalic ...

#PLHHF
#Polish Hip-Hop Festival

Blondey McCoy: kim jest dyżurny model marki Palace?

...a przy tym jedna z najbardziej kojarzonych twarzy młodego londyńskiego streetwearu? No właśnie - kojarzenie twarzy jest tu szczególnie istotne.

Freddie Gibbs i Madlib nagrali drugi wspólny album! Ale jest też zła wiadomość

W czasach, gdy Kanye planuje wydawanie 52 płyt rocznie i generalnie idzie się w ilość, cierpliwość Gibbsa wydaje się czymś zupełnie ...

Nowa EP-ka Taco Hemingwaya jest już dostępna w sieci

Minialbumu dołączonego do fizycznego wydania płyty Café Belga można posłuchać na YouTube i w serwisach streamingowych.

#Cafe Belga
#Flagey
#Taco Hemingway
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka
Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.