Czy koncerty rapowe mają jeszcze sens? Pytamy po Migosach na Open’erze i A$AP Rockym w Krakowie
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. Bartek Kuczkowski

Dosyć już nasłuchaliśmy się o tym, że liczy się energia i dobra zabawa. Kiedy kolejne rapowe tuzy zamieniają swoje występy na żywo w mini playback show i festiwal zadyszki, zaczynają puszczać nam nerwy.

Minęło kilka dni od koncertu A$AP Rocky’ego na Kraków Live Festival, a my wciąż przecieramy oczy ze zdumienia, że komuś chce się bronić tej hucpy. Dla sekciarzy i szalikowców rapera z Harlemu mamy jednak złą informację. Dzieciaki, jeżeli potwierdzą się plotki na temat przyczyn spóźnienia waszego bożka, to będzie oznaczało, że on traktuje was dużo mniej poważnie niż wy jego. Sorry.

Po krakowskim występie A$AP Rocky spokojnie mógłby zmienić ksywkę na ZA$AP. Posapał pod własny wokal z playbacku i nie minęło czterdzieści pięć minut, a było po wszystkim. Podobną szopkę odstawili na Open’erze kilka tygodni wcześniej Migosi. Tymczasem fani reagują tak, jakby zstąpili przed nich boży pomazańcy, którzy zaraz po zagraniu największych przebojów zaczną uleczać chorych i wskrzeszać zmarłych. O czym my w ogóle rozmawiamy?! Na Kraków Live Festival ludzie rozkręcili mosh pit podczas koncertu Headie One, kiedy jeszcze nie było go na scenie, natomiast pałętał się po niej hypeman, a DJ puścił Niggas in Paris. Macie w ogóle rozum i godność człowieka?!

Przerobiliśmy tę dyskusję tysiąc razy, więc nie zaskoczy nas żadna polemika i żaden krytyczny głos. Najczęściej wszystko tłumaczone jest legendarną dobrą zabawą. Liczy się energia sceniczna i charyzma artysty, więc jeżeli kosztem właściwej ekspozycji tych czynników jest wyłączony mikrofon i muzyka z taśmy, niech tak będzie. Poza tym, wiadomo, co pan zrobisz – nic pan nie zrobisz, trzeba się umieć bawić na trapowych koncertach, a kto tego nie rozumie, ten jest polaczkiem i w rapowej ewolucji zatrzymał się na Mobb Deep.

Zdradzimy wam pewien sekret. Umiejętność grania koncertów nie jest wrodzona. Nikt nie rodzi się doskonałym performerem. Potrzebna jest do tego praca oraz szacunek do swojej twórczości i słuchaczy. Tylko jak raperzy mają szanować ludzi, kiedy oni nie szanują samych siebie i nagradzają mosh pitem 45-minutowy występ z półplaybacku. Muzyka wykonywana na żywo zawsze będzie miała inne właściwości niż studyjna rejestracja. Nie musi być gorsza – nie będzie po prostu taka sama. Oczywistym obowiązkiem rapera powinno być wypracowanie takiego warsztatu, kondycji i formuły, żeby potem na scenie nie musiał się wcielać w hypemana siebie samego z taśmy. Tymczasem wszyscy nagle dali sobie wmówić, że koncert wiąże się z tak olbrzymim wydatkiem energetycznym, że raper po prostu nie jest w stanie przewinąć na żywo kilku piosenek i zrobić show bez ścieżki wokalnej w tle. Ch*j, że Jan Mela bez ręki i nogi zdobył dwa bieguny w rok. Ch*j, że Mick Jagger w wieku 75-lat może śmigać po scenie przez bite trzy godziny aż miło. ASAP Rocky, Takeoff, Quavo, Offset i cała reszta nie mogą. Może jakby jeden z drugim więcej czasu spędzali na sali prób i bieżni elektrycznej, to by się dało, ale nie bo nie. 

Fanatycy dobrej zabawy, którzy sądzą, że jakby ich idol rapował w pełni na żywo – nie byłoby żadnej rozrywki, wkrótce doprowadzą do tego, że rapowe koncerty zamienią się w EDM-owe sety. Muzyczka z laptopa, trochę konferansjerki i skakania, a do tego pirotechnika i konfetti, które są rzucane publiczności jak jałmużna albo banany dla małp w ogrodzie zoologicznym. Właśnie – słuchacze, którzy są bardzo up-to-date często lubią o sobie myśleć z pewnego rodzaju wyższością w kontekście plebsu, który zbiera się choćby na Sylwestrze z Dwójką. Ale w jednym i drugim miejscu, jak buchnie ogień i poleci dym, to wszyscy porówno tracą rozum. No i Luis Fonsi w Zakopanem też nie mógł zaśpiewać Despacito z wiadomych powodów. Możecie sobie wszyscy razem przybić piątkę. 

Zarzućcie nam ból dupy, ale mamy dość zaniżania standardów, psucia rynku i traktowania raperów jako świętych krów; członków wyjątkowej kasty, którzy nie muszą nic poza czerpaniem korzyści i lansowaniem się. Jeżeli tak to ma wyglądać, to uznajmy, że trap jest wyłącznie studyjnym zjawiskiem, zamknijmy ten bajzel i organizujmy DJ sety. Zamiast wydawać pieniądze na bilet, lepiej kupić emkę, opłacić Spotify i ustawić się ze znajomymi w miejscu zamieszkania. Zabawa będzie na całego, gwarantujemy. 

#Kraków Live Festival
#Open'er 2018
POKAŻ KOMENTARZE
  • Matijowski

    W końcu ktoś wyraził się odpowiednio o czarnych bożkach którzy graja chałę na koncertach. Dodać można jeszcze że ilość nacpanych 17 pod scena jest przerażająca. Dziecięce twarze i zarowiaste oczy to nie jest dobre połączenie , wręcz robiło mi się przykro patrząc na to.

  • DJ.GREGOR-zespół MIDI-DREAM

    Cala prawda o obecnych czasach…. niestety.:(-

  • Dobrze powiedziane (napisane).Na naszejscenien jest podobnie. Grając ostatnio support po wielu latach przerwy byliśmy zszokowani tym, że część nowoszkolnych raperów zniża się do poziomu grania z playbacku. A co gorsza nikomu z publiki to nie przeszkadza. Osobiście czułbym.się oszukany płacąc 30-40 zł za bilet.

  • Satan Szerduszko

    Kendrick i Logic dają radę rapsować live na swoich koncertach więc da się! Dobry tekst, podzielam rozczarowanie biggie-playback-showami ASAPa i Migosów

  • elo

    A cóż to za niepotwierdzone plotki? Chętnie się dowiem czemu się spóźnił 😀

  • Benghazzzi

    Popieram, jestem z tych co jadą na koncert nie tylko zobaczyć show ale też usłyszeć MUZYKĘ. Był naprawde wysoki poziom na koncercie Jay-z, zero playbacku, a do tego mega show. Nie jestem truskulowcem ale inni nie mają podjazdu do tego pana niestety. W polsce najlepsze koncerty gra według mnie Mes (pod warunkiem że sie za mocno nie najebie), wszystko na żywo i zero playbacku

  • Skromny Vanitas

    Tu Vanitas.kropka. I zacznę tak: hmmm… -znaczy bez tego „hmm” bo serio nie ma co się zastanawiać nad tym komentarzem, który właśnie wwbijam na butach w witrynę ekipy Newonce z takim napędem, że „aciap’owi” wypada grill z tej jego krzywej żuchwy, a „a-migos” z przerażenia piszczy jak rowerowa trąbka, kttórej płacz pot i łzy podkreśla auto-cpun od master’a samego Joemeek’a! Na wjazd pochwała dla autora za to tekściwo- (chłop zna się na rzeczy) Ja powiem tak, bo można by dużo tu pisać, a że nasz czas jest cenny – postaram się by ma wypowiedź była jak najkrótsza. -Takie dwie moje obserwacje: jako ostatni rocznik starej szkoły, gdzie pod skrzydło na podwórkach brała nas stara gwardia (dzisiejsze „dinozaury:) – nie siedzielismy w smartfonach, tylko całymi dniami czas spędzalo się aktywnie na boisku, a wszystko zalatwiało się na tzn. „trzepaku”, czyli rocznik 90′- ja za małolata mialem tak- dla mnie juz wtedy liczyło się, że jak wpadam na nagrywki- to na majku, priorytetem było polecieć calą 16stkę na raz na strzał, od początku do konca i to conajmniej musiało siąść na trzecim podejściu- na trzecim to juz był max…Ważne, że o tym mowię, bo taki właśniie jest rap- twardy i chropowaty… Jak gdzies tam w wieku16lat pierwwszy raz wychodziło się z swoją twórczością w miasto- jakieś dżemy coś- imprezy mające na celu wprowadzać ludzi w subkulturę hip-hop’u- to widzialem i też mi to zalecano- że raper jak leci na żywo to musi mieć na majku (do k6rwy nędzy) tzn. „pompę”! Czym jest owe określenie? („bo gimby nie znajoo”) Pompa na majku to jest porządnie wyrobiona przepona; gdy biorę do ręki shur’a , to wlatuję wokalem na takiej „mocy” , że od razu wiadomo ze zaczął sie koncert hip-hopowy i „przedstawienie” daje raper… -ROZUMIECIE?- RAPER…NIE KURWA J3BANY CIEĆ WOKALISTA-JAKICH MAMY NA TYCH DWÓCH SHOT’ACH Z KRAKOWA…ONI NIE MOGA BYĆ NAZYWANI RAPERAMI- TO SĄ WOKALIŚCI…(brak słow…wiocha, stary kurwa discopolo co nie ) A TO I TAK LEKKIE DELIKATNE STWIERDZENIE- BO SZCZERZE, ŻEBY ROBIĆ TAKI CHŁAM, NA ZYWO (z tym przekonaniem wyższosci vs. plebs- nawiązuję, do słow aurota artykułu stronki)TO TRZEBa BYC POPROSTU P!ZDĄ.. .NO PIZDĄ…MIEC O SOBIE TAK ZAWYŻONE MNIEMANIE, PREZENTUJĄC NA ŻYWO TAKIE „ODJEBANIE” BO NIE POTRAFIĄ INACZEJ- CHOCBY SIE STARAŁ NIE POTRAFI…TRZEBA BYC POPROSTU PIZDĄ I CHETNIE, GDYBYM MOGŁ WYPLUŁBYM IM TE SLOWA W MORDY! dlA mnie to jest nie do przyjęcia by nie potrafić nawijać przez conamniej godzinę swoich kawalków- przeciez to moje teksty ja je napissalem ja powybierałem biciwa- jak, no jak miałbym nie potrafić nawinąć tego na koncercie?!?!? i bym pisał więcej ale nie bedę siĘ produkował, co idzie za tym -niepotrzebnie denerwował… choć tym co się teraz dzieje „na scenie” jednak trochę się przejmuję, nie powiem, że nie… ale szybko: -druga obserwacja jest taka: że większość tych młodszych roczników- przykladowo jak uczęszczając do liceum po drodze do placówki mijałem gimnazjum- juz wtedy widzialem-że te młodsze roczniki- no widzałem, że rosną nam jeban3 dzięcioły, znam się na ludziach i
    widzialem juz wtedy, że źle się dzieje z większoścą dzieciaków – źle na poziomie rozwoju intelektualnego,formy „zdobywania” życia, rodzaju posługiwania się intuicją samozachowaczą, wogle całym podejściem do życia… a teraz? ch2j nie chce mi sie pisać więcej, generalnie dzisiejsza mlodzież to większośc zwykłe cipki rozpieszczone dopieszczone nie znają zycia nie ma juz solówek nie ma trzepaka niech pędzą kozy dzieciarnia […]

  • Skromny Vanitas

    mój błąd -bo takie pisanie na szybko- jeden łeb na krakowie drugi ssłoma w butach na gdyni – a te dzieci tam, ta dzisiejsza młodzież-zgadzam się tu z ziomkiem ze nacpani aż za bardzo- tak porobieni, że może nawet nie zdawali sobie sprawy ze taki „tune” pól na pół… typ ma się za jakiegoś kozaka a dopierdala tylko „chórki” do wczesniej nagrane wokalu, ktory leci im w mp3 – to jest nie do przyjęcia- to nie jest rap – oni nie nawijają – przecież „Aciap” to jest podśpiewywanie podczas walenia konia wlasnemu ojcu a z „a-migosem”… wydawają z siebie dźwięki jakby robili palcówe wlASNYM matkom… i odbiorcy z tych mlodszych roczników- większośc to lata w rurkach i jara się taką (dla mnie) kompromitacją, brakiem charakteru, tej jebanej chropowatej zajawki w glosie, co jet podstawą w rapie na h-h

  • Skromny Vanitas

    krakow gdynia poprAWKA poprostu pisalem na szybko

Najnowsze

Grafika do artykułu: Converse rusza z bardzo ważną akcją Love Fearlessly. Chodzi o to, by… pokochać samego siebie

Converse rusza z bardzo ważną akcją Love Fearlessly. Chodzi o to, by… pokochać samego siebie

Przyklaskujemy i tłumaczymy, dlaczego wysłanie serduszka samemu sobie jest tak istotne w dzisiejszych czasach.

Grafika do artykułu: Cardi B tańczy pod czyimiś drzwiami w nowej kampanii modelu Reebok Zig Kinetica

Cardi B tańczy pod czyimiś drzwiami w nowej kampanii modelu Reebok Zig Kinetica

Tradycja podglądania świata przez wideodomofon lub tzw. judasza ma w amerykańskiej popkulturze piękną tradycję. Pamiętacie jeszcze t ...

#Reebok Zig Kinetica
Grafika do artykułu: Czy „Symetria” w końcu doczeka się kontynuacji? Konrad Niewolski zatrudnił znanego gangstera w roli konsultanta

Czy „Symetria” w końcu doczeka się kontynuacji? Konrad Niewolski zatrudnił znanego gangstera w roli konsultanta

Premierę tego filmu planowano na jesień 2017 roku, ale nic się wtedy nie wydarzyło. Wszy ...

#Asymetria
#Symetria
Grafika do artykułu: Grimes nagrała album, który brzmi jak soundtrack świata na skraju katastrofy. I jest świetny

Grimes nagrała album, który brzmi jak soundtrack świata na skraju katastrofy. I jest świetny

Znacie ją tylko ze związku z Elonem Muskiem? Oj, czas to szybko zmienić. Grimes to jedna z najjaśniej lśniących gwiazd współczesnego ...

#Elon Musk
#Grimes
#Miss Anthropocene
Grafika do artykułu: Donaldowi Trumpowi nie podoba się Oscar dla „Parasite”, bo to film… z Korei Południowej

Donaldowi Trumpowi nie podoba się Oscar dla „Parasite”, bo to film… z Korei Południowej

Na czwartkowym wiecu w Colorado Springs dostało się nie tylko wielkiemu wygranemu gali, ale także Bradowi Pittowi.

#Donald Trump
#Parasite
Grafika do artykułu: Znaleźliśmy dwie dość absurdalne recenzje „Skandalu” i debiutu Kalibra 44. Tak pisało się w latach 90.!

Znaleźliśmy dwie dość absurdalne recenzje „Skandalu” i debiutu Kalibra 44. Tak pisało się w latach 90.!

Sprawdźcie, jak bardzo ówcześni recenzenci nie poznali się na wydawnictwach, które zbudo ...

#Molesta
#Kaliber 44
Grafika do artykułu: Byliśmy na przedpremierowym odsłuchu „Art Brut 2” PRO8L3M-u (FOTORELACJA)

Byliśmy na przedpremierowym odsłuchu „Art Brut 2” PRO8L3M-u (FOTORELACJA)

Jazda testowa, którą odbyliśmy dzięki Oskarowi i Steezowi, sprawiła, że jeszcze bardziej nie możemy doczekać się premiery drugiej cz ...

#Art Brut 2
#Pro8l3m
Grafika do artykułu: 18 lat temu powstało JuNouMi Records, a my przyjrzeliśmy się jego historii

18 lat temu powstało JuNouMi Records, a my przyjrzeliśmy się jego historii

Rapowe materiały, które ukazały się pod szyldem wydawnictwa kawał czasu temu, mają już status białych kruków. Nie ma jednak tego złe ...

#JuNouMi
Grafika do artykułu: Arca, czyli producentka Björk i Kanye Westa, powraca z 62-minutowym singlem. My przybliżamy jej postać

Arca, czyli producentka Björk i Kanye Westa, powraca z 62-minutowym singlem. My przybliżamy jej postać

Widzieliśmy jej koncert i był to jeden z niewielu live'ów, z których wyszliśmy trochę pr ...

#Arca
Grafika do artykułu: The Weeknd ogłosił pierwszą trasę od 2017 roku. I zagra bardzo blisko Polski

The Weeknd ogłosił pierwszą trasę od 2017 roku. I zagra bardzo blisko Polski

Częścią ostatniej był koncert Abla na Open'erze. Na ten moment znamy daty europejskich koncertów halowych... i nie spodziewalibyśmy ...

#The Weeknd
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close