Kraków Live 2018 - Stormzy i Sokół zrobili nam festiwal
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. Bartek Kuczkowski

Headlinerzy? A$AP Rocky i Kendrick Lamar. Druga linia – Stormzy, Die Antwoord, Sokół… To była najbardziej hip-hopowa edycja Kraków Live Festival ever. Ale czy najlepsza?

Tym razem udało się bez deszczu – nie dość, że organizatorzy naprawdę postarali się w tym roku z line-upem, to załatwili też doskonałą pogodę. Ale my nie o tym, choć przyznajemy, że na niektórych koncertach naprawdę było gorąco.

PIĄTEK

O 19:00 na scenie pojawili się Die Antwoord – słońce nie było najlepszą oprawą do tak specyficznego koncertu, ale Yo-Landi i Ninja zaprezentowali swój firmowy zestaw: Ninja pokazał pośladki i co chwilę łapał się za krocze, uprawiał stage diving i nawet rapował a capella na bicie stworzonym z… odgłosów widowni, w dodatku przypominających szczekanie psa. Yo zmieniała outfit częściej niż śpiewała na żywo, całość przypominała nam występ Alvina i Wiewiórek, a ze sceny w pewnym momencie dało się usłyszeć nawet najpopularniejsze na świecie polskie słowo na k. Dla przeciętnego słuchacza radia koncert Antwoordów mógł być, delikatnie mówiąc, nie do przetrawienia na trzeźwo, ale my bawiliśmy się naprawdę całkiem przednio.

Ale nie tak dobrze, jak na Stormzym, który dał prawdopodobnie najlepszy koncert całego festiwalu. To był hip-hop. Ustalmy po prostu, że gig nie może być zły, skoro publika ogarnia moshpit nawet przy coverze kawałka Eda Sheerana, nie? Chociaż swoją drogą są też momenty, w których naprawdę nie trzeba się na siłę przepychać z innymi, żeby się dobrze bawić. Ale to jest chyba temat na osobny tekst. Grunt, że Stormzy po prostu wie, jak nawiązać doskonały kontakt z publiką, jak wyciągnąć live maxa ze swoich numerów, no i jak rozkręcić potężną imprezę.

Za to nie musimy przygotowywać specjalnych wyróżnień, by wspomnieć o koncercie K.Dota. Nie zrozumcie nas źle – to był porządnie przygotowany koncert, z żywą nawijką i bardzo dobrą selekcją hitów (DNA na start, HUMBLE na koniec, przewijka całej dyskografii pomiędzy i All the Stars na bisie), ale nie jest to coś, czego spodziewalibyśmy się od tworzącej się na naszych oczach legendy rapu i jego mesjasza. 7 lat temu na tej samej scenie pojawił się będący wówczas po My Beautiful Dark Twisted Fantasy Kanye West i to był po prostu spektakularny show, tu było bardziej… zachowawczo? Koncert bardzo schematyczny, odegrany prawdopodobnie według planu, ale nie żałujemy – w końcu nie na co dzień widzi się Kendrasa na żywo, right? K.Dot na koniec wyciągnął nawet (białego!) chłopaka z publiczności na scenę i sprzedał mu propsy za znajomość każdego kawałka, więc pierwszy dzień KLF zakończył się bardzo fajnie.

Sobota to zdecydowanie mniej oczekiwań, ale za to milsze zaskoczenie. Start o 18:00 – Kraków Stage otworzył Jan-Rapowanie i najważniejszy koncert w jego dotychczasowej karierze. Masa ludzi, świetna energia – Nocna Zmjana najwidoczniej przyjęła się w środowisku lepiej, niż mogło nam się wydawać, a słuchało i oglądało się to jeszcze lepiej w momencie, kiedy taki gig można było porównać do występującej kilka godzin później na tej samej scenie legendy polskiego rapu. A w odbiorze muzyki naprawdę nie było znacznej różnicy – jedynie różnica wieku.

Pośpiech na koncert Pretty Flacko był niekonieczny, bo Rocky spóźnił się jakieś 20 minut, a po kolejnych 45 zszedł ze sceny. Naczytaliśmy się już w internecie, że prawie połowa publiczności pogubiła buty i na żywo widzieliśmy ostrzeżenia o zbyt silnym napieraniu na barierki przez tłum – ci, którzy przyszli na rozp***dol, raczej nie mogli wyjść niezadowoleni. Trochę gorzej z tymi, którzy przyszli sprawdzić, jak wypada na żywo jedno z największych nazwisk hip-hopu ATM, oni mogli być trochę bardziej niż rozczarowani. Dużo playbacku, średnia forma i hypemanowe podbitki robione przez gwiazdę wieczoru pozostawiały wiele do życzenia. Dobrze chociaż, że nie szliśmy na ten koncert jakoś specjalnie nastawieni, bo doskonała energia z publiczności prawie wyrównała średnią-koncertową Rocky’ego. Zaczął rzeczami z TESTING (Disorted Records, A$AP Forever, Praise The Lord), skończył bangerami Wild For The Night i Yamborghini High. I jednak trochę niesmak, bo co jak co, ale headliner grający mniej niż godzinę?

Zatrzymajmy się na chwilę przy Martinie Garrixie – klimat średnio nasz, ale tłumy i rozkręcony pod sceną melanż zasługują na chociaż krótkie wspomnienie. Tutaj przynajmniej wszystko się zgadzało – cały set wzbogacony o efekty wizualne powinien wywołać niemałe wrażenie nawet dla tych, którzy czuli się odrobinę jak na youtube-party. I dlatego po veni i vidi przesliśmy na Kraków Stage, by dopełnić wszystko do vici. Wojtek Sokół nie od dzisiaj jest jedną z najważniejszych postaci polskiego rapu i w sumie nie musi tego nikomu udowadniać. Ale zrobił to po raz kolejny – w towarzystwie Rasa, Marysi Starosty i Zipery, zaczynając od coverów Rasmentalismu a kończąc na Uderz w Puchara czy W Aucie. Chyba nikt tak w Polsce nie łączy muzycznych pokoleń jak Sokół, i jeśli uda wam się ustrzelić gdzieś jego koncert, no to nie mamy żadnych uwag oprócz tego, że to pozycja obowiązkowa.

zdjęcia: Bartek Kuczkowski

#Kraków Live Festival
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Space Jam 2 potwierdzony! LeBron James w końcu zagra w drużynie Królika Bugsa

Everybody get up, it's time to slam now! Mówiło się o tym od dawna, ale nareszcie mamy oficjalną informację. Wydawało wam się, że pr ...

#LeBron James
#Space Jam 2

Największe święto butoholików przed nami – Sneakerness po raz szósty w Warszawie!

Nowe miejsce, ten sam klimat – w ostatni weekend września stolicę zaleje fala sneakerheadów (tych mniej i bardziej legitnych), którz ...

#Sneakerness
#Sneakerness Warsaw

Eminem w natarciu – diss na Machine Gun Kelly’ego bije rapowe rekordy na YouTube!

Nie było dotąd innego hip-hopowego tracku, który zgarnąłby więcej wyświetleń przez pierwsze 24 godziny obecności na YouTube. Ale... ...

Wojskowe inspiracje, uliczny styl – oto najnowsza kolekcja Converse x Carhartt WIP

Co do tego wojska to tak, wszystko się przyda pod warunkiem, że nie wyruszacie za chwilę na pole bitwy, tylko na luźny apel. Co do z ...

#Carhartt WIP
#Converse

Do sieci trafił wspólny track Lil Peepa i XXXTentaciona. Numer fajny, pomysł fatalny

Ciszej nad tymi trumnami. Nie trzeba być wielce wrażliwym, żeby dojść do wniosku, że pomysł wypuszczania tracku, w którym pośmiertni ...

#XXXTENTACION
#Lil Peep

10 książek o rapie, które powinniście przeczytać tej jesieni

Kanye, Gucci, grime i zbiór najfajniejszych hip-hopowych rankingów świata. Pogłoski o śmierci papieru są mocno przesadzone!

Dziś 4. rocznica premiery Art Brut – to są numery, które PRO8L3M samplował na ten mixtape

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Polska muzyka pop lat 70. i 80. brzmi jak zaginiony soundtrack do filmu Drive, a PRO8L3M odkrył t ...

#Pro8l3m

Marina Abramović, ulubiona artystka Jaya-Z i Kanye’ego Westa, otworzy swoją wystawę w Polsce

Nazywać słynną performerkę z Bałkanów ulubioną artystką raperów to trochę tak, jakby pisać o Michaelu Jordanie: kolega Tigera Woodsa ...

#Marina Abramović

Najlepszą młodą didżejką świata została Anabel. Nie ta lalka z horroru, tylko Hiszpanka

O główną nagrodę ósmej już edycji BURN Residency didżeje walczyli przez kilka miesięcy. A na koniec towarzystwo zakasowała ona - Ana ...

Co ludzie urodzeni w latach 90. mogą opowiedzieć o rapie starszym, a co starsi im?

To już się robi jak wtedy, kiedy romantycy tłukli się z klasykami. Świat starych nabija się ze świata młodych i w ogóle ten hip-hop ...

POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close