40 lat temu do sklepów trafiła jedna z najsłynniejszych płyt w historii muzyki - nierapowa, ale kochana przez hip-hopowców
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

A jakby tego było mało – gdyby stworzyć galerię najbardziej kultowych okładek ever, to ta biłaby się o pierwsze miejsce z przechodzącymi przez pasy Beatlesami i bobasem z Nevermind Nirvany.

Nazwę Joy Division wymyślił wokalista Ian Curtis, któremu po lekturze powieści Dom lalek szczególnie mocno w głowie pozostała historia tzw. oddziałów przyjemności, jakie powstawały na terenach obozów koncentracyjnych – oddziały tworzyły Żydówki zmuszane do seksu z nazistowskimi żołnierzami. Swoją drogą już po powstaniu zespołu muzykom zdarzało się za tę nazwę porządnie obrywać (nie jesteśmy pieprzonymi nazistami, gramy tylko muzykę! – podkreślał basista Peter Hook). Istnieli tylko cztery lata, koncertowali zaledwie dwa. Nagrali jedynie dwie płyty, a i tak ich wpływ na muzykę jest gigantyczny. Co więcej – wiele źródeł donosi, że na początku kariery ci ludzie kompletnie nie potrafili grać, a w ryzach wszystko trzymał wyłącznie niesamowity głos lidera zespołu, Iana Curtisa.

Joy Division. Zespół – legenda, i to taka, z którą się nie dyskutuje. 15 czerwca mija 40 lat od premiery ich debiutanckiego krążka Unknown Pleasures.

To jest jedna z tych historii, w których sława przychodzi dopiero po tragedii. Jeszcze jesienią 1978 roku Joy Division zagrali po raz pierwszy w telewizji – a ściślej: w lokalnym, manchesterskim programie, a ich manager kłócił się z wytwórnią Factory Records o to, ile ma kosztować wyprodukowanie pierwszej płyty zespołu, ale tu kursowały kwoty, za które dzisiejsze gwiazdy muzyki mogą kupić sobie co najwyżej odświeżacze powietrza do kabiny nagraniowej. Czyli dość niskie. Oni sami do studia trafili w kwietniu 1979 roku, przez co łatwo możecie obliczyć, że od realizacji nagrań do premiery sklepowej minęły jedynie dwa miesiące. Jak wspominał producent Martin Hannett, byli bardzo łatwym tworzywem, bo zgadzali się na wszystkie jego pomysły, co też świadczy o tym, jak wielkie to były muzyczne żółtodzioby. Grali punka, ale Hannett uważał, że ten gatunek jest mocno ograniczony formalnie. Dlatego zasugerował pójście szerzej. I to dzięki niemu Unknown Pleasures brzmi tak inaczej – w studiu rejestrował m.in. odgłosy windy, roztrzaskiwanej butelki, zwalniał i przyspieszał taśmę nagraniową, używał echa, a nawet nagrał parę partii głosu Curtisa przez telefon. Efektem okazała się zimna, surowa i absolutnie odhumanizowana płyta. Nikt nie grał tak przed nimi.

W pierwszym półroczu Unknown Pleasures sprzedało się zaledwie w 15 tysiącach egzemplarzy. Coś ruszyło dopiero po premierach singli, które i tak nie znalazły się na tej płycie – chodzi o Transmission i ikoniczne Love Will Tear Us Apart. A kiedy w maju 1980 roku Ian Curtis popełnił samobójstwo, szaleństwo rozpętało się na dobre. Dziś trudno o zestawienie najbardziej wpływowych płyt w historii muzyki bez Unknown Pleasures. Joy Division zapoczątkowali modę na muzyczny smutek i chłód. Nie byłoby całego nurtu cold wave, nie byłoby też emo, gdyby nie oni. Oczywiście nie mieli niczego wspólnego z rapem, ale raperzy wielokrotnie powoływali się na ich twórczość; Yung Lean otwarcie nazywa ich swoim ulubionym zespołem, Vince Staples podkreślał, że Unknown Pleasures było bezpośrednią inspiracją albumu Summertime’06, Danny Brown zapożyczył od Iana Curtisa nazwę Atrocity Exhibition, Tyler nawijał, że jest modern-day Ian Curtis, a Lupe Fiasco założył swój zespół Japanese Cartoon, bo jego członkowie też inspirowali się kwartetem z Manchesteru. Co tak bardzo podoba się raperom w Joy Division? Na pewno charyzma Curtisa, na pewno też szczere, bardzo bezpośrednie śpiewanie o najczystszych emocjach. No i ten wszechobecny mrok.

A o co chodzi z okładką? Te białe fale to nic innego jak fale radiowe pierwszego odkrytego pulsara. Trudno jednak znaleźć drugi tak eksploatowany przez popkulturę wzór; chyba każdy zna człowieka, który ma go wydziaranego na skórze. W 2003 roku Raf Simons stworzył kolekcję – hołd dla Joy Division, interpretując m.in. właśnie ten cover. Sięgali po niego także twórcy Supreme oraz… Disney, czym ta globalna marka wywołała niemałe kontrowersje; zestawienie Myszki Miki z okładką mocno depresyjnego zespołu, którego lider popełnił samobójstwo, ewidentnie nie styka.

Wy też nastawcie sobie dzisiaj te fale radiowe, bo 40 lat temu wydarzyło się coś, co pchnęło muzykę na zupełnie nowe tory. Nawet pomimo tego, że nikogo to wówczas nie obchodziło.

#Joy Division
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: 15 filmów o narkotykach, które musicie obejrzeć

15 filmów o narkotykach, które musicie obejrzeć

Quentin Tarantino powiedział kiedyś, że kino jest dla niego jak mocne dragi. A co, jeśli mamy kino o dragach?

#Drugstore Cowboy
#Dziewczyna z fabryki
#Easy Rider
Grafika do artykułu: Audioriver Festival już w najbliższy weekend, a my przedstawiamy gwiazdy Burn Stage

Audioriver Festival już w najbliższy weekend, a my przedstawiamy gwiazdy Burn Stage

Część naszej redakcji ma w planach weekendową wizytę w Płocku - od piątku do niedzieli odbędzie się tam Audioriver Festival, skupiaj ...

#Audioriver
#Burn Stage
Grafika do artykułu: Tak wyglądają Ultraboosty w nowej kolorystyce – już możecie znaleźć je w sklepach!

Tak wyglądają Ultraboosty w nowej kolorystyce – już możecie znaleźć je w sklepach!

Jedną z naszych ulubionych wymówek od biegania jest ta, że nie mamy odpowiedniego obuwia. Dlatego zaopatrzenie się w Ultraboosty 19 ...

#adidas Ultra Boost
Grafika do artykułu: 7 polskich raperów, którzy mogli zrobić wielkie kariery, ale coś nie wyszło

7 polskich raperów, którzy mogli zrobić wielkie kariery, ale coś nie wyszło

Nawijaczy, którzy chcą, by rap pozostał dla nich wyłącznie pasją, można policzyć na palcach jednej ręki. Czasem jednak coś sprawia, ...

#Beeres
#Eripe
#Karwel
Grafika do artykułu: Żabson skomentował atak ochroniarzy w Giżycku. „Jestem dumny, że nie zrobiłem żadnej głupoty”

Żabson skomentował atak ochroniarzy w Giżycku. „Jestem dumny, że nie zrobiłem żadnej głupoty”

Już wczoraj organizatorzy Mazury Hip-Hop Festiwalu Giżycko odcięli się od agencji ochron ...

#Żabson
Grafika do artykułu: Czy Miley Cyrus to współczesna wersja Madonny? Porównujemy obecne gwiazdy popu do tych sprzed lat

Czy Miley Cyrus to współczesna wersja Madonny? Porównujemy obecne gwiazdy popu do tych sprzed lat

Czy gdyby dzisiejsze popstars urodziły się 20 lat wcześniej, to przejęłyby rolę najjaśniejszych gwiazd poprzednich dekad? 

#Avril Lavigne
#Billie Eilish
Grafika do artykułu: Oto druga część naszego zestawienia najbardziej przypałowych kawałków na polskim YouTube

Oto druga część naszego zestawienia najbardziej przypałowych kawałków na polskim YouTube

Podobno na łazarskim rejonie nie jest kolorowo, choć czasem zapija się smutki i bywa chilloutowo. A jak jest w rapowej, przypałowej ...

#Bonus BGC
#Green Grenade
#Sowa
Grafika do artykułu: Donald Trump wstawia się za A$AP Rockym i chce skontaktować się ze szwedzkim premierem

Donald Trump wstawia się za A$AP Rockym i chce skontaktować się ze szwedzkim premierem

A w całą sprawę dodatkowo zaangażowani są Kanye West i Kim Kardashian. Trump, Kanye i Flacko w imię dobrych stosunków amerykańsko-sz ...

#A$AP Rocky
#Donald Trump
#Kanye West
Grafika do artykułu: Skandal na koncercie chillwagonu: Żabson został zaatakowany przez ochroniarzy

Skandal na koncercie chillwagonu: Żabson został zaatakowany przez ochroniarzy

Dantejskie sceny na giżyckim Mazury Hip Hop Festival: Żabson powalony przez ochroniarzy, Borixon i reszta chillwagonu ruszają na pom ...

#Chillwagon
#Mazury Hip Hop Festival
Grafika do artykułu: Raca nie żyje. Miał zaledwie 33 lata

Raca nie żyje. Miał zaledwie 33 lata

Kolejny dzień, kolejny smutny nius na newonce. W nocy internet obiegło info o śmierci Racy, autora m.in. krążka Bobby Fischer, współpracownika wielu znanych polskich raperów.

#Raca
POKAŻ WIĘCEJ
Store

newonce.paper #2

39.99 PLN

newonce.hoodie

199 PLN

newonce.paper #1

29.99 PLN

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close