Rapowy odpowiednik Lenny'ego Kravitza i miłośnik striptizerek. Przedstawiamy sylwetkę SAINt JHN-a
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Z cyklu artystów niedocenianych… No dobra, nie do końca, bo SAINt JHN, czyli Carlos St. John, to obecnie jeden z highlightów amerykańskiej sceny. W sierpniu zeszłego roku wypuścił świetnie przyjęty album Ghetto Lenny Love Song, ma także własny własny brand i współprace z rozpoznawalnymi artystami.

Przedstawiliśmy wam ostatnio sylwetkę KOTA The Friend. Wspominamy o tym dlatego, że poza faktem dorastania na ulicach Brooklynu, znajdziemy między oboma nawijaczami kilka podobieństw. Zarówno jeden, jak i drugi są nieco wyalienowani, zaczęli dosyć późno, piszą teksty dla siebie i innych, a przede wszystkim zasługują na większe zasięgi. Podstawowa różnica między nimi to szanse na sukces. Wypłynięcie na szerokie wody przez Kotę stoi pod dużym znakiem zapytania, a pójście w górę przez JHN-a to pewnik.

Początki Carlosa a.k.a. Świętego Jana są dość tajemnicze. Ma już 33 lata, chociaż w każdym wywiadzie to dementuje. Dorastał baunsując do reggae i dancehallu, ale na szczęście z pomocą przyszedł starszy brat, od którego podłapał street rapową nawijkę. W 2010 wypuścił EP-kę i mixtape, ale potem nastała cisza. Cisza, dodajmy, przerywana pisaniem tekstów dla Ushera, Kieszy, Joeya Badassa czy Rihanny (w ostatnim z przypadków jednak coś nie pykło).

Wspomniana przerwa trwała blisko 6 lat, aż do wypuszczenia 1999. Nie ma jednak tego złego – potem światło dzienne ujrzały dwa genialne numery, Roses i Reflex.

W tym momencie wszystko się rozkręciło. JHN jak nikt inny zaczął łączyć rap-rockową stylówę, trapowe hooki i melodyjność, która czerpie garściami z twórczości Kid Cudiego. Pierwszy longplay JHN-a, Collection 1, to introspektywna historia artysty, pełna materialnych wzlotów i emocjonalnych upadków.

Raper niedługo po jej opowiedzeniu zakłada własny brand i bierze udział w sesji nowej kolekcji Gucci… No właśnie – w pewnym momencie rozwoju artystycznego Carlos zaczyna nazywać swoje płyty kolekcjami, nawiązując do swojej marki Christian Sex Club (sic!). Dla JHN-a nie liczy się tylko muzyka – to artysta pełnowymiarowy, a jego wymiary twórczości, zarówno sceniczny, jak i modowy, ściśle się ze sobą zazębiają.

Gdy pojawił się gościnnie w numerze Brown Skin Girl Beyoncé, można było mówić o początkach bratania się z mainstreamem. Kolejna kolekcja, czyli Ghetto Lenny Love Songs, to już collaby z Meek Millem, A Boogie Wit Da Hoodie, Lil Baby’m i w końcu Lennym Kravitzem, a SAINt wygląda jak młodsze, rapowe wcielenie tej legendy. Całość skupia się, jak zresztą sugeruje tytuł krążka, na miłości. Ale! Żeby nie było tak sztampowo, jest to ciągle wewnętrzna rozkmina, tym razem na temat tego, jak to jest poślubić striptizerkę. A do striptizerek JHN ma sporą słabość.

Słuchanie SAINt JHN-a ma w sobie coś uzależniającego. Wiemy oczywiście, że jest to po części jego celem – w końcu zalew riffów na obu dotychczasowych albumach ma po prostu wwiercać się w głowę, ale nie mamy nic przeciwko temu.

W tym wszystkim jest mnóstwo inspiracji i szczerości. Raper manifestuje swoją osobowość w każdym numerze, każdym kolejnym dropie, idącym w parze z premierą kolejnego materiału, no i wreszcie na każdym z koncertów, które urastają do rangi performance’ów.

Pełno tu propsów i pochlebstw, ale pora odpowiedzieć na najprostsze z pytań: dlaczego uważamy go za artystę niedocenionego? Collection 1 i Ghetto Lenny Love Songs to albumy dobre, kompletne i bardzo dopracowane (widać świetną współpracę z producentem), a jednak przeszły zupełnie bez echa. Sami zastanawiamy się, czy JHN nie wpisuje się w obecny kanon, czy najzwyczajniej w świecie ciut przeceniamy jego talent. Jakkolwiek jest, wyobraźcie sobie, że SAINt zostaje rookie Cactus Jacka, po czym wypuszcza EP-kę z Donem Toliverem lub dogrywa się do hitu Travisa. Bankowo wbiłaby billboardowa topka. Issa vibe!

tekst: Kuba Szyfelbein

#SAINt JHN
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: Nasz ranking filmów Wojciecha Smarzowskiego od najgorszego do najlepszego

Nasz ranking filmów Wojciecha Smarzowskiego od najgorszego do najlepszego

Czekamy na - póki co - skąpo zapowiadaną kontynuację Wesela, a na razie robimy sobie przelot po filmografii najpopularniejszego obec ...

#Wojciech Smarzowski
Grafika do artykułu: Dlaczego wyjątkowo czekamy na 4. sezon Fargo?

Dlaczego wyjątkowo czekamy na 4. sezon Fargo?

Jeden z najlepszych seriali ostatnich lat wraca z nowym sezonem. Rzucamy wszystko i oglądamy.

Grafika do artykułu: 16-latek, który brzmi jak młodszy brat Earla Sweatshirta? Tak – nazywa się redveil i robi świetne rzeczy

16-latek, który brzmi jak młodszy brat Earla Sweatshirta? Tak – nazywa się redveil i robi świetne rzeczy

To nie jest kolejny nastolatek, który postanowił zostać raperem. Ba, to nie jest nawet t ...

#Niagara
#redveil
Grafika do artykułu: Joji wypuścił swój nowy album Nectar. Czy jest tu się czym jarać? (RECENZJA)

Joji wypuścił swój nowy album Nectar. Czy jest tu się czym jarać? (RECENZJA)

To już drugi pełnoprawny album Joji’ego. Od follow-upu do debiutu oczekuje się progresu, pokazania się z jeszcze lepszej strony, alb ...

#Joji
#Nectar
Grafika do artykułu: 7 projektów, od których warto zacząć przygodę z nowym polskim jazzem

7 projektów, od których warto zacząć przygodę z nowym polskim jazzem

Jazz, wbrew stereotypom, jest muzyką świeżości, buntu, energii. Zebraliśmy najciekawsze polskie projekty, od których warto zacząć pr ...

#Wojtek Mazolewski
#Błoto
#EABS
Grafika do artykułu: Nowy album Vito Bambino spodoba się fanom Bitaminy. A co z resztą słuchaczy? (RECENZJA)

Nowy album Vito Bambino spodoba się fanom Bitaminy. A co z resztą słuchaczy? (RECENZJA)

Nawiązanie do zespołu nieprzypadkowe, bo solówka Vito brzmi tak, jak muzyka jego składu. Przyznamy, że liczyliśmy na lekką zmianę.

#Vito Bambino
Grafika do artykułu: Przerażeni jesienną szarugą? Carhartt WIP przychodzi z pomocą i przedstawia kolekcję FW 2020

Przerażeni jesienną szarugą? Carhartt WIP przychodzi z pomocą i przedstawia kolekcję FW 2020

Rozpoczęcie kalendarzowej jesieni już za nami, a pogoda od razu stała się mniej przyjazna. Nie może być jednak tak, że trochę deszcz ...

#Carhartt WIP
Grafika do artykułu: Czailiście się, by obejrzeć Skandal: Ewenement Molesty? W ten weekend macie do tego perfekcyjną okazję

Czailiście się, by obejrzeć Skandal: Ewenement Molesty? W ten weekend macie do tego perfekcyjną okazję

Dziś i jutro w Multikinach w całej Polsce odbędą się specjalne pokazy przedpremierowe. T ...

#Skandal Ewenement Molesty
Grafika do artykułu: Parę dni temu swój album wydał Marceli Bober. Teraz… Bober. Który lepszy?

Parę dni temu swój album wydał Marceli Bober. Teraz… Bober. Który lepszy?

Ja nie mam rozterek, która ksywa jest prawdziwa, wiadomo że moja, wybacz - nawijał lata temu Mezo w kawałku Panczlajner, części beef ...

#Bober
#Marceli Bober
Grafika do artykułu: Legenda NBA w ogniu krytyki po słowach o zastrzelonej przez policjantów Breonnie Taylor

Legenda NBA w ogniu krytyki po słowach o zastrzelonej przez policjantów Breonnie Taylor

Charles Barkley skomentował case zamordowanej przez policję Taylor. I teraz musi odpierać zarzuty. Słuszne? 

#Breonna Taylor
#Charles Barkley
POKAŻ WIĘCEJ

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close