Andrzej Saramonowicz dla newonce.net: kino po pandemii? Tematów przybędzie, możliwości się zmniejszą
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. Dorota Czoch

Z reżyserem m.in. Lejdis oraz Testosteronu porozmawialiśmy o tym, jak będzie wyglądać kino po opanowaniu koronawirusa i czy Patryk Vega wykazał się lekkomyślnością, kręcąc swój nowy film podczas pandemii.

Jak pana zdaniem wygląda teraz, podczas pandemii, sytuacja pracujących w branży filmowej? Albo inaczej – jak bardzo źle?

Adekwatnie do sytuacji tych wszystkich Polaków, którzy nie mają etatów, i którzy żyją od projektu do projektu. Czyli bardzo źle. Problem z tzw. przemysłami kreacyjnymi jest jeszcze taki, że po załamaniu gospodarczym, które niewątpliwie nastąpi, i którego głębokości nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć, nie staną się one przestrzeniami odbudowywanymi w pierwszym rzędzie. Od lat kultura nie ma w Polsce dobrej pozycji zarówno u polityków, jak i u obywateli, więc próżno będzie oczekiwać wielkiej narodowej zgody na zasilenie kina czy teatrów pieniędzmi dla odbudowania strat popandemicznych. Raczej pojawią się protesty, gdyby politycy na to się ośmielili. Więc się nie ośmielą, zwłaszcza ci z silną skłonnością do populizmu, czyli rządzący obecnie.

Czy ryzyko utraty dochodów jest przez to dla wielu osób mniejsze niż ryzyko zarażenia siebie albo innych? To chyba jedyne wytłumaczenie tego, dlaczego ludzie zgadzają się na pracę pomimo zakazu.

Ludzie łamią zasady kwarantanny w czasie pandemii z wielu powodów. Najczęściej dlatego, że nikt im nie potrafił należycie wytłumaczyć, że izolacja w czasie silnego przyrostu zakażeń jest najskuteczniejszą metodą, by świata, w którym żyją, nie ogarnął powszechny chaos. Niestety, mamy też obecnie do czynienia z silną dezinformacją i lekceważeniem niebezpieczeństw związanych z koronawirusem. Poza tym świat globalnej konsumpcji oparty jest na religijnym stosunku do pieniądza. Myśl, że coś się z nim stanie, wywołuje panikę, w której nawet zdrowie przesuwa się u wielu na dalsze miejsce. 

Oczywistym jest, że wszyscy poniesiemy straty finansowe z powodu koronawirusa, ale jeśli pandemia – za sprawą lekceważenia przez nas zasad kwarantanny – przedłuży się na wiele miesięcy czy nawet lat, to pieniądze, które zarobimy teraz w najbliższych dwóch tygodniach czy miesiącu, też się nam w perspektywie dłuższej na niewiele zdadzą. Moim zdaniem lepiej samoograniczyć już teraz, by niedługo odzyskać kontrolę nad zarazą, czyi nad swoim życiem. Do tego trzeba jednak wyobraźni większej niż ta, która widzi tylko najbliższą perspektywę. Zalecałbym jednak, by pamiętać, że już często tak w dziejach bywało, że wszystko tracił ten, kto nie chciał stracić części. 

Pana zdaniem decyzje Patryka Vegi i Konrada Niewolskiego, którzy jeszcze w tym tygodniu kręcili swoje filmy, to bardziej lekkomyślność, czy odwrotnie – mogą być przemyślane?

W pewnych przestrzeniach te decyzje przemyślane, w innych lekkomyślne. Obaj panowie zrobili z pewnością kalkulację strat i zysków, i – z tego, co widać – wybrali po tym zestawieniu złamanie obecnej zalecanej normy bezpieczeństwa. Mają z pewnością jakieś swoje racje, ale nie wydaje mi się, by były one akceptowalne zarówno pod względem logicznym, jak i moralnym. 

Czy im się to w ogóle opłaca? Przecież od razu narażają się na fatalną prasę, skazując swoje filmy na porażkę. Chyba że dzisiejszy widz ma krótką pamięć i jesienią już dawno zapomni o tych sytuacjach.

Nie wiem, o czym robi film Konrad Niewolski, ale z tego, co czytałem, Patryk Vega zajmuje się tzw. podkarpacką aferą obyczajową. To bardzo ciekawy temat i rozumiem, że jest mu żal przesuwać zdjęcia na nieokreśloną przyszłość. Ale chciejstwo bywa złym doradcą i w sztuce, i w biznesie. Jeśli pandemia będzie się rozwijać w Polsce tak dramatycznie jak we Włoszech czy Hiszpanii, a zmarłych liczyć będziemy w tysiącach, to Patryk Vega może zostać zapamiętany jako człowiek, który nie wykazał się należytą wrażliwością. Na jego miejscu nie lekceważyłbym takiego ciężaru. Ludzie równie entuzjastycznie kochają artystów, co potrafią ich nienawidzić.  

Gildia wystosowała apel – sądzi pan, że on przemówi im (tudzież innym) do rozsądku? 

Apel Gildii Reżyserów Polskich, by w czasie pandemii zrezygnować z tych działań filmowych, które wymagają bezpośrednich kontaktów międzyludzkich, nie był adresowany bezpośrednio do Patryka Vegi czy Konrada Niewolskiego. Oni nie są członkami związku zawodowego reżyserów polskich, mamy więc ograniczone metody, by im cokolwiek perswadować. Chcieliśmy jednak zwrócić uwagę na niestosowność działań, które dla potencjalnego zysku narażają zdrowie wielu ludzi. Zapewniam, że każdy z reżyserów należących do Gildii, chciałby teraz kręcić film, bo to nie tylko nasze zawody, ale i nasza pasja. Jeśli się jednak ograniczamy, i jeśli nawołujemy do ograniczenia, to robimy to jako członkowie szerszej wspólnoty obywatelskiej, na której dobru nam zależy. 

I trochę wybiegając poza temat, ale jak pan przewiduje – jak może za parę miesięcy wyglądać ten krajobraz po bitwie? Kina przetrwają, czy będziemy skazani już tylko na streaming? I czy polskim filmowcom, o czym mówiło się w PISF po niedawnym spotkaniu, będzie opłacała się dystrybucja tylko w sieci?

Nie sądzę, by ktoś był w stanie już dziś nakreślić stan kultury, w tym także kinematografii, po zakończeniu pandemii. Bo nawet nie wiemy, ile ona będzie trwała, przecież jest dopiero w fazie początkowej, a mierzy się ją rzetelnie jedynie w krajach rozwiniętych gospodarczo. Nie chcę tu wyjść na Kasandrę, ale pandemia dżumy, która zaczęła się w 1347 roku, trwała wiele lat i kilkakrotnie obiegła Ziemię, wracając w te same miejsca. A ludzi było wtedy tylko ok. 450 milionów, a dziś jest blisko 8 miliardów. Więc mimo iż mamy o wiele lepszą służbę zdrowia, to dużo łatwiej też się nam wzajemnie zakażać. Oczywiście dżuma i COVID-19 są nieporównywalne jeśli chodzi o śmiertelność, ale wszystkie spekulacje na temat zakończenia kataklizmu w trzy miesiące od jego wybuchu wydają mi się przedwczesne. Zatem o kinie po pandemii mogę powiedzieć tylko tyle: tematów przybędzie, a możliwości realizacyjne się zmniejszą. 

#Andrzej Saramonowicz
#Koronawirus
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: Krytycy uznali Dzień świra najlepszym polskim filmem po 1989 roku. Dlaczego mieli 100% racji?

Krytycy uznali Dzień świra najlepszym polskim filmem po 1989 roku. Dlaczego mieli 100% racji?

Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki i cztery liceum. Potem pięć, bite, studiów, dyplom z wyróżnieni ...

#Dzień świra
Grafika do artykułu: Levi’s i LEGO przedstawiają chyba najbardziej zwariowaną kolekcję tej jesieni

Levi’s i LEGO przedstawiają chyba najbardziej zwariowaną kolekcję tej jesieni

Do tej pory aby nosić na sobie klocki LEGO, musieliście być co najwyżej figurką z jednego z boxów duńskiej marki - na przykład tym p ...

#Levi's
#LEGO
Grafika do artykułu: Tu nie ma pościgów i strzelanin. Des to historia, która wbija w fotel dlatego, że wydarzyła się naprawdę (RECENZJA)

Tu nie ma pościgów i strzelanin. Des to historia, która wbija w fotel dlatego, że wydarzyła się naprawdę (RECENZJA)

Tylko trzy odcinki, ale emocji więcej, niż przy wielosezonowych crime stories. Ależ to j ...

#David Tennant
#Des
#true crime
Grafika do artykułu: Solar i Białas podsumowują #Hot16Challenge2. Wiemy już, co kupiono za zebrany hajs

Solar i Białas podsumowują #Hot16Challenge2. Wiemy już, co kupiono za zebrany hajs

Miała swoje wzloty i upadki, ale to była piękna akcja. Setki szesnastek od raperów, celebrytów, a nawet polityków – wszystko w słusz ...

#Białas
#Hot16Challenge2
#Solar
Grafika do artykułu: Mafia: Definitive Edition? Nigdy nie powstała lepsza gra o amerykańskich gangach lat 30.

Mafia: Definitive Edition? Nigdy nie powstała lepsza gra o amerykańskich gangach lat 30.

Najważniejszym zadaniem tego typu remake'ów jest możliwość ogrania tytułu takim, jakim się go zapamiętało. To zadanie ekipa Hangar 1 ...

#Mafia
Grafika do artykułu: Olszakumpel zapowiedział swój debiutancki album. Wiemy, kiedy się go spodziewać

Olszakumpel zapowiedział swój debiutancki album. Wiemy, kiedy się go spodziewać

Żołnierz chillwagonu zebrał się na wydanie solowego albumu. Na swoim Instagramie ogłosił, kiedy możemy się spodziewać krążka. 

#olszakumpel
Grafika do artykułu: Poznaliśmy tytuł sequela Borata. Jest jeszcze dłuższy niż poprzedni i zdradza szczegóły fabuły

Poznaliśmy tytuł sequela Borata. Jest jeszcze dłuższy niż poprzedni i zdradza szczegóły fabuły

Na początku tego miesiąca pisaliśmy o pierwszych zapowiedziach kontynuacji komedii z 2006 roku. Teraz pojawiły się doniesienia dotyc ...

#Borat
Grafika do artykułu: Pezet wrócił z wyjątkowym wydawnictwem. Ruszył preorder, premiera w listopadzie

Pezet wrócił z wyjątkowym wydawnictwem. Ruszył preorder, premiera w listopadzie

Jeszcze niedawno Muzyka Współczesna pokryła się podwójną platyną, a zaraz otrzymamy nową wersję płyty, wzbogaconą o pięć dodatkowych ...

#Pezet
Grafika do artykułu: Nasz ranking filmów Wojciecha Smarzowskiego od najgorszego do najlepszego

Nasz ranking filmów Wojciecha Smarzowskiego od najgorszego do najlepszego

Czekamy na - póki co - skąpo zapowiadaną kontynuację Wesela, a na razie robimy sobie przelot po filmografii najpopularniejszego obec ...

#Wojciech Smarzowski
Grafika do artykułu: Dlaczego wyjątkowo czekamy na 4. sezon Fargo?

Dlaczego wyjątkowo czekamy na 4. sezon Fargo?

Jeden z najlepszych seriali ostatnich lat wraca z nowym sezonem. Rzucamy wszystko i oglądamy.

POKAŻ WIĘCEJ

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close