Jak to się dzieje, że tak dobry raper jak Kuba Knap jest tak niedoceniony? Tu znajdziecie odpowiedź
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Od featuringów u Quebo i płyt w jednym z największych labeli swoich czasów do sześciu podziemnych płyt w rok i przebierania widłami podczas Hot16Challenge2. To jedna z najbardziej krętych dróg w naszej grze.

Kiedy siedem lat temu ukazywało się Bez Nerwów Bez Złudzeń, a rok później Lecę, Chwila, Spadam, nikt na rynku muzycznym nie miał wątpliwości — Kuba Knap jest najlepszym z Lepszych Żbików spod szyldu Alkopoligamii. Sam Mes rapował przecież o panczlajnie matki natury w osobie swojego podopiecznego; widać było, że to on najmocniej wierzy w urodzonego w Londynie dryblasa, promując go tak, by trafił pod strzechy. W nabraniu rozpędu tej karierze pomogła także obecność w Młodych Wilkach Popkillera w 2013, gdzie Knap doskonale odnalazł się obok Kubana, Golina czy Tomba. Z perspektywy czasu to straszliwie stracona ekipa, ale wtedy każdy z wyborów Mateusza Natalego (może poza Bonezem i Gonix) wydawał się sensowny. Co więc właściwie poszło nie tak?

Zbyt dziabnięty

Nieautentyczność w rapie jest cechą zawzięcie punktowaną zarówno przez słuchaczy, jak i konkurencję na rynku. W przypadku Knapa ciężko było się do czegokolwiek przyczepić — to on jako jeden z niewielu nawijał, że żyje życiem beja, a potem faktycznie żył jak bej. Bez nerwów i bez złudzeń. Raper poprzez swoją muzykę i promowany styl życia wniósł dinalowską maksymę: muzyka, blanty i słodycze do oporu na nowy poziom. Większość początkowych numerów, niezależnie od podejmowanej tematyki, z kilometra pachniało lolkami i zimnym browarem na ławce w parku. Po czasie tumiwisizm najzwyczajniej w świecie przeważył jednak szalę, a kilka szans danych od losu przepadło. Pierwszy przykład z brzegu — słynny featuring na Ezoteryce Quebonafide. Napisany lepiej z pewnością poniósłby się inaczej, niż powtarzany co jakiś czas mem z wersami o wciąganiu leszczy dupą. Przecież do tematyki Żadnych Zmartwień ciężko było dobrać lepszego rapera niż on, będący wtedy na tym samym etapie kariery co Quebonafide i Kuban.

Sporą dziurę w karierze zostawił też z pewnością alkoholizmu. Na naszych łamach Knap w rozmowie z Jackiem Sobczyńskim przyznał, że w pewnym momencie udał się na terapię i odstawił procenty. Nie zrzuca na niego winy, za to mówi, że pójście na odwyk było ostatnim etapem naprawiania wielu spraw w życiu. Ciężko jednak ukryć fakt, że dwuletnia przerwa wydawnicza w okresie największego wzrostu mogła być wywołana faktem, że Kuba zbyt nasiąkł swoim stylem życia. Ostatnia płyta w wytwórni Mesa, czyli Bejłocz, była pisana w momencie, gdy bohater tego tekstu pił naprawdę dużo. Gdy po dłuższej przerwie ukazał się album, niewielu miało już na niego ochotę mimo niewątpliwej jakości muzycznej. Trzeci krążek sprzedał się w nakładzie na tyle niskim, że nieopłacalny był nawet dotłok, a teraz jest dostępny tylko w drugim obiegu. Po jeszcze jednej nie do końca zrozumiałej próbie, tym razem w Hemp Records, pozostało mu ponowne zejście do podziemia i praca nad sobą.

Całe życie pod prąd

Spory problem można także zauważyć, gdy spojrzy się na tracklisty jego krążków. A już szczególnie albumów wydawanych w Alkopoligamii, gdy dojścia do popularnych artystów były ułatwione za sprawą Mesa. Na płytach widnieje jednak tylko brygada okraszona takimi ksywkami jak nieodżałowany Zioło czy Łysonżi Dżonson. To świetni zawodnicy, ale nie dawali Knapowi żadnej wartości dodanej w kwestii promocji. Nawet o występie O.S.T.R.-a i Numera na Gwiazdach z ostatniego krążka w wytwórni ciężko powiedzieć jak o mocnym ruchu promocyjnym. Gospodarz stwierdził tylko w wywiadzie, że to pewnego rodzaju spełnienie marzeń z dzieciństwa. Nie ma tu żadnej krytyki — raper po prostu obrał drogę nagrywania dla ziomali i z ziomalami. Mimo faktu, że w pewnym momencie jego zwrotkę chciała mieć na płycie duża część sceny, nie widać było chęci z jego strony. Tutaj prawdziwość i chęć robienia rzeczy po swojemu brała górę nad aktualnymi trendami. Tak zostało do dzisiaj, bowiem przecież ostatnie projekty także robione są tylko z dobrymi, sprawdzonymi znajomymi.

Wystarczy rzucić okiem na zeszły rok, w którym Knap pobił wszelkie rekordy w wypuszczaniu płyt. W 2019 ukazały się: Wpierpol z Okolicznym Elementem, płyta kolektywu WCK, doskonały projekt UNDAKNAP, album z Renegatami Funku i krążek z Kajzerem. Liczba godna Gucci Mane’a z najbardziej obfitych czasów, ale w tym przypadku nie było jednak mowy o obniżonej jakości któregokolwiek produktu. Niestety nie szła z tym w parze promocja. Kuba trzaska muzykę taką, jaka mu się podoba, nie dobierając współprac przez pryzmat wyświetleń. Wypada szanować tę konsekwencję. Pytanie jednak, czy przy złamaniu tej konwencji chociaż na dwie czy trzy gościnki, nie otrzymałby wyświetleń, na jakie ciągle zasługuje.

Za dużo rzeczy, za mało planu

Przy takiej płodności twórczej brakuje jeszcze jednej, być może najważniejszej rzeczy – jakiegokolwiek sensownego planu działania. Przecież poza wymienionymi sześcioma krążkami z 2019, w kwietniu tego roku dostaliśmy jeszcze Kuchnię Polską oraz suplement w postaci Fundamentu, gdzie na bitach hula legendarny DJ 600V. Daje to osiem krążków w niecałe półtora roku. Teraz wypada się zastanowić — o ilu z nich słyszeliście dłużej niż ledwie wyłapując notkę prasową bądź wzmiankę na portalach branżowych? Idąc dalej: ile z nich byliście w stanie przesłuchać kilka razy w całym nawale wydawniczym, jaki zalewa polski rynek muzyczny? Knap kompletnie nie dostosował się do realiów rynkowych, działając ze swoimi projektami w kompletnym chaosie. Bardzo możliwe, że rozłożenie tych materiałów w czasie spowodowałyby przynajmniej minimalnie lepszy i uważniejszy odbiór.

Trudno się jednak dziwić, bo takie podejście po raz kolejny wychodzi z obranej filozofii życiowej – Knap w wywiadzie z Marcinem Misztalskim z Red Bulla opowiadał przecież nawet, że przez 1,5 roku nie korzystał z komputera, bo nie było mu to potrzebne. Wąskie spojrzenie, skupione tylko na tworzeniu nowej muzyki, nie przynosi lepszych rezultatów. Smutna oczywistość. Za dawnym alkopoligamistą stoją obecnie chyba wyłącznie najwierniejsi fani, których bez żadnej złośliwości można nazwać betonem. To jedna i ta sama grupa odbiorców, która pokochała Lecę, Chwila, Spadam miłością szczerą i wiernie towarzyszy Kubie oraz każdemu z jego kompanów na artystycznej drodze. Grupa mocna, ale niestety taka, która nie daje odbioru, jaki pozwalałby w pełni skupić się na muzyce, nie przejmując się problemami życia doczesnego.

Na sam koniec pozostaje jednak bardzo ważna kwestia — czy Knap faktycznie chce i potrzebuje jakiegokolwiek wzmocnienia wyświetleń i sprzedaży płyt? On sam zarówno w wywiadach, jak i podczas wykonania swojego Hot16 sprawia wrażenie pogodzonego nie tyle ze swoim losem, co z własnymi wyborami. Niektóre z nich wymusiła proza życia i lifestyle, ale niektóre wydają się wynikać po prostu z w pełni świadomych decyzji. Pamiętajmy jednak, że mówimy o gościu, który ma dopiero 29 lat. To jeszcze nie pora, by wyrokować, że kariera doszczętnie się spopieliła. Na tę chwilę raper zaszył się w Polsce powiatowej i oddaje się urokom rolnictwa, ale nie ma wątpliwości — ten przesympatyczny wieżowiec parę razy może nas jeszcze zaskoczyć.

#Kuba Knap
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: Od Wojny Światów po powódź: krótka historia słuchowisk radiowych

Od Wojny Światów po powódź: krótka historia słuchowisk radiowych

Podobno radio to teatr wyobraźni. Jeśli tak, to słuchowiska są jego najważniejszymi przedstawieniami.

#Storytel
#Topiel: Dom w głębi lasu
Grafika do artykułu: Stephenie Meyer potwierdza, wy powiedzcie młodszym siostrom: będą dwie kolejne części Zmierzchu!

Stephenie Meyer potwierdza, wy powiedzcie młodszym siostrom: będą dwie kolejne części Zmierzchu!

Podobno jeśli już raz przeniesie się do miejscowości Forks w Waszyngtonie, to trudno się stamtąd wydostać. Dla fanów Zmierzchu mamy ...

#Zmierzch
Grafika do artykułu: Afera w świecie gamingu – twórcy Fortnite idą na noże z Apple. O co poszło?

Afera w świecie gamingu – twórcy Fortnite idą na noże z Apple. O co poszło?

A jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wirtualne pieniądze. Całą stertę wirtualnych pieniędzy. 

#Apple
#Fortnite
Grafika do artykułu: Po siedmiu latach Arab wyda w końcu płytę The Rolling Joints! Jest singiel, data premiery i preorder

Po siedmiu latach Arab wyda w końcu płytę The Rolling Joints! Jest singiel, data premiery i preorder

Istnieje w popkulturowej nomenklaturze określenie lost album dla wydawnictw, które z roz ...

#Arab
#Bilon
Grafika do artykułu: 7 polskich raperów, którzy nie mają w tym momencie wytwórni. Wskazujemy, do których mogliby trafić

7 polskich raperów, którzy nie mają w tym momencie wytwórni. Wskazujemy, do których mogliby trafić

Okienko transferowe w pełni. I to nie tylko w świecie piłki nożnej, dajemy więc podpowiedzi naszym labelom. Kto jest, stosując piłka ...

#Ćpaj Stajl
#Kabe
#Pikers
Grafika do artykułu: Nas wreszcie zapowiedział nowy album! King’s Disease ukaże się jeszcze w tym miesiącu

Nas wreszcie zapowiedział nowy album! King’s Disease ukaże się jeszcze w tym miesiącu

Sierpniowe spekulacje w końcu znalazły potwierdzenie. Odkąd Nas dał się sfotografować w studio z Dr. Dre, a następnie zapowiedział w ...

#Nas
Grafika do artykułu: Ubrania w sam raz pod home office? Kolejna marka reaguje na nową rzeczywistość

Ubrania w sam raz pod home office? Kolejna marka reaguje na nową rzeczywistość

Jeśli nigdy nie byliście na home office, trzy zasady: 1. nigdy nie pracujcie w piżamie. 2. nigdy nie pracujcie w piżamie 3. nigdy ni ...

Grafika do artykułu: Polski raper ma kłopoty? Grozi mu do 8 lat więzienia

Polski raper ma kłopoty? Grozi mu do 8 lat więzienia

Wszystko w związku z koncertem, jaki spontanicznie odbył się tydzień temu w Gdańsku. Sprawą zainteresowała się policja i sanepid.

Grafika do artykułu: Po Warszawie krąży ciężarówka, która wygaduje kompletne bzdury. Brawo Krzysztof Gonciarz!

Po Warszawie krąży ciężarówka, która wygaduje kompletne bzdury. Brawo Krzysztof Gonciarz!

Skoro Polaków dzielą ciężarówki, to może połączy ich parodia... ciężarówki? Pogadaliśmy o happeningu z Krzyśkiem Gonciarzem, pomysło ...

#Krzysztof Gonciarz
Grafika do artykułu: Razem z CCC i SneakerBoyz zrobiliśmy akcję dla fanów customu! Pomagali nam Włodi, Jakub Owczarek i Jacek Pala aka Jacuś

Razem z CCC i SneakerBoyz zrobiliśmy akcję dla fanów customu! Pomagali nam Włodi, Jakub Owczarek i Jacek Pala aka Jacuś

Co się działo? Same dobre rzeczy - event z możliwością customizacji oraz konkurs, w któr ...

#CCC
POKAŻ WIĘCEJ

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close