Kto by pomyślał, że najlepsza raperka, jaką ostatnio słyszeliśmy, jest z Zimbabwe?
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. materiały prasowe

Ambicja, kreatywność, brak przywiązania do konkretnej stylówy. Tego szukamy u nowych twarzy na scenie. Tkay Maidza ma każdą z tych cech, ale… na pewno nie jest nowa. Nawet mimo tego, że do niedawna o niej nie słyszeliśmy.

Rocznik 1996. Urodziła się w Zimbabwe w górniczej rodzinie, ale w wieku 5 lat przeprowadziła się z rodzicami do Australii. Jedno z jej najwyraźniejszych wspomnień z Afryki jest to, kiedy na Boże Narodzenie śpiewała kolędy wraz z rodziną. I to, gdy ledwo uniknęła ukąszenia węża. Ale muzyczne wspomnienia są w kontekście opowieści o Tkay Maidzy nieco ważniejsze. 

Wspominaliśmy już o ambicji, prawda? Ścieżka edukacyjna raperki jest raczej niecodzienna. Uzależniam się od wykonywania swojej pracy i bycia za nią wynagradzaną. To sprawia, że jestem szczęśliwa – mówiła w rozmowie z Guardianem. Odpowiednik polskiego liceum Maidza skończyła w wieku 16 lat – 2 lata szybciej, niż powinna. I to nie dlatego, że wyleciała, a dlatego, że uczyła się znacznie lepiej od swoich rówieśników. 

16 lat i koniec obowiązkowej edukacji? Dla wielu z nas brzmi to zapewne jak marzenie. Nie leniła się, praktycznie od razu po skończeniu szkoły Maidza wydała swój pierwszy singiel – Brontosaurus. Rok później światło dzienne ujrzało U-Huh – pozytywny banger z chwytliwym tekstem i oryginalnym flow.

Portale muzyczne na całym świecie szybko podłapały Tkay Maidzę, porównując ją – całkiem słusznie – do nowej Azealii Banks. Dlaczego akurat ona? Oczywiście, że ze względu na nutkę Czarnego Lądu w kawałkach; w 5. numerze newonce.paper pisaliśmy wam o tym, dlaczego oczy muzycznego świata są od niedawna mocno zwrócone na Afrykę i dlaczego to ten kontynent jest kopalnią najciekawszych rzeczy, jakie przedostają się do mainstreamu. Klimat pozytywnych, nieco popowych, ale zawsze nadających się na klubowe parkiety tracków będzie towarzyszył raperce jeszcze przez kilka następnych lat. Świadczy o tym cały mixtape Switch Tape i kolejne single: Tennies, Simulation czy Carry On z Killer Mike’em. 

Case Azealii Banks na szczęście nie przełożył się na karierę Maidzy jeden do jednego – choć momentami było blisko. Jej debiutancki album TKAY niebezpiecznie zahaczał o klimaty na siłę radiowe (szczególnie numery pokroju Simulation, Follow Me czy Castle In The Sky) i popowe. DNA zostało jednak zachowane, a progres był widoczny. Jakość produkcji i nagrań to jedno, ale Tkay zaczęła też eksperymentować z house’owymi beatami, trapowymi akcentami i EDM-ową energią, cały czas pisząc coraz lepsze teksty. I tak do Azealii krytycy dodali jeszcze wpływy Nicki Minaj i M.I.A. – co po przesłuchaniu albumu staje się oczywistym porównaniem (jeśli nie chcecie słuchać całego krążka, to sprawdźcie Drumsticks No Guns). 

Tkay obrała zatem artystyczny kierunek: mainstream i profesjonalizacja treści i nagrań. Mało brakowało, żeby jej kolejne utwory stały się nudne i na jedno kopyto. Na szczęście z pomocą przyszły… joga i wyjazd na Jamajkę. 

Maidza nie wracała do swojego rodzinnego kraju. Koncertowała już w całej Australii, będąc tam rozpoznawalną już artystką, grała też w Wielkiej Brytanii czy USA. Jej popularność rosła z dnia na dzień, jednak jej ambicja w pewnym momencie kazała zadać sobie pytanie: czy to, co robi, na pewno jest słuszne? Jak mówiła w jednym z wywiadów, zamknęła się w nieodpowiednim dla siebie towarzystwie i potrzebowała swoistego katharsis. Katarktycznymi przeżyciami okazały się dwie rzeczy: uprawianie jogi i wyjazd na Jamajkę, która przypomniała Tkay kraj, z którego pochodzi. 

Do państwa na wskroś przesiąkniętego reggae pojechała w jednym, konkretnym celu: nagrania reklamy szampana z… Usainem Boltem. Była to zatem sytuacja całkiem absurdalna: Tkay w czasie kręcenia komercyjnej reklamy stwierdziła, że powinna swoją twórczość skupiać mniej na komercji, co poskutkowało… większym komercyjnym sukcesem. Moje piosenki były spoko, ale nie do końca były tym, czego chciałam. Czułam, że mogłam dać z siebie więcej – mówiła dla The Sydney Morning Herald. 

Co zatem było pierwszym impulsem do ucieczki od dotychczasowej stylistyki? Zaskoczymy was: stworzenie… reggae’owego numeru. Big Things brzmi jednak tak, że naprawdę z przyjemnością (pomimo lekkiej niechęci do gatunku) da się go słuchać. Taka wolta była potrzebna, bo zaraz później muzyka Maidzy nabrała zupełnie nowego, nieco awangardowego, pazura. 

EP-ka Last Year Was Weird Vol. 1 ukazała się w 2018 roku, zgarniając pozytywne recenzje od krytyków. Wydawnictwo tematycznie obraca się właśnie wokół twórczej przemiany: one door open another close – nawija na Big Things. Oprócz stricte rapowych bangerów (jak ten z Duckwrth’em) EP-ka dostarcza też nieco bardziej spokojne i przyjemne dla uszu tune’y: Lullabies, Growing Up, White Rose. 

Chwilę przed rozpoczęciem pandemii i ogólnoświatowym lockdownem Maidza zdążyła spotkać się z JPEGMAFIĄ na złomowisku, żeby nagrać teledysk do mrocznego i eksperymentalnego Awake. Numer był świetną zapowiedzią nadchodzących materiałów od Australijki, ale… lepsze dopiero miało nadejść. 

Prawdziwą bombą okazało się bowiem dopiero Shook, które jak żaden inny track od Tkay pokazuje, jak gigantyczny postęp zrobiła od 2013 roku i Brontosaurusa. Szatkowane flow (nadal przypominające nieco Azealię, ale w lepsze, odświeżonej i – przede wszystkim – celowo nawiązującej do oryginału wersji) i jego częste zmiany, świetna liryka, niepozostawiająca nic do życzenia i bardzo dobra produkcja Dana Farbera. Zresztą, posłuchajcie sami: 

Na koniec mamy dla was same dobre wiadomości. Pierwsza jest taka, że Tkay Maidza jest już w szeregach wytwórni, która raczej dba o swoich podopiecznych – 4AD (obok Grimes, The National czy Daughter). Druga dobra wiadomość to z kolei fakt, że Last Year Was Weird to projekt na 3 części – a do tej pory dostaliśmy tylko jedną. Vol. 2 ukaże się już w sierpniu. Trzecia dobra wiadomość? Niedawno ukazał się kolejny track teasujący nadchodzące wydawnictwo, a gościnnie występuje na nim Kari Faux.

#Tkay Maidza
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: 16-latek, który brzmi jak młodszy brat Earla Sweatshirta? Tak – nazywa się redveil i robi świetne rzeczy

16-latek, który brzmi jak młodszy brat Earla Sweatshirta? Tak – nazywa się redveil i robi świetne rzeczy

To nie jest kolejny nastolatek, który postanowił zostać raperem. Ba, to nie jest nawet t ...

#Niagara
#redveil
Grafika do artykułu: Joji wypuścił swój nowy album Nectar. Czy jest tu się czym jarać? (RECENZJA)

Joji wypuścił swój nowy album Nectar. Czy jest tu się czym jarać? (RECENZJA)

To już drugi pełnoprawny album Joji’ego. Od follow-upu do debiutu oczekuje się progresu, pokazania się z jeszcze lepszej strony, alb ...

#Joji
#Nectar
Grafika do artykułu: 7 projektów, od których warto zacząć przygodę z nowym polskim jazzem

7 projektów, od których warto zacząć przygodę z nowym polskim jazzem

Jazz, wbrew stereotypom, jest muzyką świeżości, buntu, energii. Zebraliśmy najciekawsze polskie projekty, od których warto zacząć pr ...

#Wojtek Mazolewski
#Błoto
#EABS
Grafika do artykułu: Nowy album Vito Bambino spodoba się fanom Bitaminy. A co z resztą słuchaczy? (RECENZJA)

Nowy album Vito Bambino spodoba się fanom Bitaminy. A co z resztą słuchaczy? (RECENZJA)

Nawiązanie do zespołu nieprzypadkowe, bo solówka Vito brzmi tak, jak muzyka jego składu. Przyznamy, że liczyliśmy na lekką zmianę.

#Vito Bambino
Grafika do artykułu: Przerażeni jesienną szarugą? Carhartt WIP przychodzi z pomocą i przedstawia kolekcję FW 2020

Przerażeni jesienną szarugą? Carhartt WIP przychodzi z pomocą i przedstawia kolekcję FW 2020

Rozpoczęcie kalendarzowej jesieni już za nami, a pogoda od razu stała się mniej przyjazna. Nie może być jednak tak, że trochę deszcz ...

#Carhartt WIP
Grafika do artykułu: Czailiście się, by obejrzeć Skandal: Ewenement Molesty? W ten weekend macie do tego perfekcyjną okazję

Czailiście się, by obejrzeć Skandal: Ewenement Molesty? W ten weekend macie do tego perfekcyjną okazję

Dziś i jutro w Multikinach w całej Polsce odbędą się specjalne pokazy przedpremierowe. T ...

#Skandal Ewenement Molesty
Grafika do artykułu: Parę dni temu swój album wydał Marceli Bober. Teraz… Bober. Który lepszy?

Parę dni temu swój album wydał Marceli Bober. Teraz… Bober. Który lepszy?

Ja nie mam rozterek, która ksywa jest prawdziwa, wiadomo że moja, wybacz - nawijał lata temu Mezo w kawałku Panczlajner, części beef ...

#Bober
#Marceli Bober
Grafika do artykułu: Legenda NBA w ogniu krytyki po słowach o zastrzelonej przez policjantów Breonnie Taylor

Legenda NBA w ogniu krytyki po słowach o zastrzelonej przez policjantów Breonnie Taylor

Charles Barkley skomentował case zamordowanej przez policję Taylor. I teraz musi odpierać zarzuty. Słuszne? 

#Breonna Taylor
#Charles Barkley
Grafika do artykułu: Krzysztof Gonciarz spędził dzień z Bedoesem. Tak powstał minidokument, który powinni zobaczyć nie tylko fani

Krzysztof Gonciarz spędził dzień z Bedoesem. Tak powstał minidokument, który powinni zobaczyć nie tylko fani

Mamy w ostatnich tygodniach prawdziwy wysyp rapowych non-fiction. Po wielkoekranowych ty ...

#Bedoes
#Krzysztof Gonciarz
Grafika do artykułu: Wiemy, o czym będzie program Roberta Makłowicza w newonce.radio, ale jeszcze nie powiemy

Wiemy, o czym będzie program Roberta Makłowicza w newonce.radio, ale jeszcze nie powiemy

Po prostu chcemy być z wami uczciwi już w tytule. A nie że nabijanie klików. Natomiast możemy powiedzieć tylko - warto czekać!

#newonce.radio
#Robert Makłowicz
POKAŻ WIĘCEJ

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close