Mieszkańcy Mińska, Brześcia i Grodna opowiedzieli nam o tym, jak wyglądały ostatnie dni na Białorusi
Created with Sketch.

RADIO

Gramy 24h/7

POKAŻ WIĘCEJ
fot. Natalia Fedosenko TASS Getty Images

Bicie ludzi do nieprzytomności, strzały, uprowadzenia. Takie rzeczy dzieją się tuż za naszą wschodnią granicą. 

Od niedzielnych wyborów prezydenckich Białorusią targają ogromne zamieszki. Zwykli ludzie mają dosyć dyktatury Aleksandra Łukaszenki, są przekonani, że wybory zostały sfałszowane, a prawdziwą zwyciężczynią jest kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska, która została zmuszona do opuszczenia kraju. Dlatego wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko reżimowi.

Co faktycznie dzieje się na Białorusi? Media podają różne, często przerażające informacje. My postanowiliśmy dowiedzieć się o tym od samych Białorusinów. Pomógł nam pochodzący z tego kraju jeden z pracowników newonce.media, który skontaktował się – nie bez problemów, dostęp do internetu na Białorusi był w ostatnich dniach ograniczony – ze swoimi mieszkającymi w Mińsku, Brześciu i Grodnie znajomymi. Ze względów bezpieczeństwa imiona naszych rozmówców zostały zmienione.

fot. Marina Serebryakova/Anadolu Agency via Getty Images

Vasil, 21 lat

Ze stu procent osób, które wyszły na protesty – tylko trzydzieści pozostaje walczyć, reszta ucieka. Nie uciekają do domu, ale przegrupowują się gdzie indziej.

Czego chcą ludzie? Ludzie chcą zmian! Ale w naszym kraju nie wiedzą, jak zorganizować rewolucję. Niektórzy ludzie mają na to jakiś pomysł, jakąś taktykę. Pozostali po prostu starają się wspierać. Blokują drogi samochodami, nie pozwalając OMON-owi* przejechać. Ale wielu boi się z nich wysiadać.

Są firmy, które straszą pracowników. Mówią, żeby nie wychodzili na protesty i lepiej pilnowali swoich dzieci. Ludzie są zastraszani, wielu się boi. Moim zdaniem dopóki nie wyjdzie co najmniej 70% całej Białorusi, dopóki ludzie w przedsiębiorstwach nie zaczną strajkować – nic z tego nie będzie.

*OMON (Oddział Mobilny Specjalnego Przeznaczenia – jednostka sił specjalnych,  przeznaczona do działania w sytuacji niepokojów społecznych)

fot. Natalia Fedosenko TASS via Getty Images

Alex, 22 lata

Milicja nie ma litości, bije wszystkich. Nie są tak brutalni, jeśli dookoła są świadkowie, ale kiedy zostają sami z zatrzymaną osobą, wówczas dzieją się rzeczy nie do pomyślenia.

W niedzielę byliśmy otoczeni w pobliżu mińskiej Wołodarki. Ponieważ opór nie miał już sensu, wszyscy zaczęli się ukrywać. OMON zaczął rzucać granatami gazowymi, a potem błyskowo-hukowymi. Ja i kilku moich znajomych ukryliśmy się, a obok nas skryła się para młodych ludzi. Po rozproszeniu głównego tłumu OMON zaczął chodzić i szukać każdego, kto się ukrył. Cudem nas nie znaleźli, ale zauważyli tę dwójkę. Facet został podniesiony na nogi, OMON-owcy zaczęli bić go i kopać. Kiedy upadł na ziemię – tłukli go pałkami po głowie i brzuchu. Dziewczyna zaczęła krzyczeć, że to jej chłopak, żeby go nie bili, po czym OMON-owcy krzyknęli: zamknij się, suko, bo teraz cię puścimy w kółko (co w slangu oznacza zbiorowy gwałt). Jeden z napastników uderzył ją, straciła przytomność. Potem wzięli ją za ręce i nogi i wrzucili do samochodu. Jak worek.

Następnego dnia staliśmy na ulicy Puszkina. Było mało milicji, więc ludzie nie parli do przodu, ale szli spokojnie, podnosząc ręce do góry. Podchodzili do milicji i prosili, aby oni nie strzelali. Ci zaczęli rzucać w nas granatami gazowymi, wielu ludzi pobiegło, żeby umyć piekące oczy wodą. Następnie poleciały granaty szumowe, a w tych ludzi, którzy nie uciekli, zaczęli strzelać gumowymi kulami. Po chodniku jeździły niebieskie samochody dostawcze, z których strzelano do nas i rzucano granatami. Widziałem też, jak samochód milicji wjechał w tłum ludzi. Nawet nie chciał się zatrzymać.

Im więcej ofiar, tym więcej ludzi wychodzi na ulice. Są coraz bardziej wściekli, zaczynają się uzbrajać, nasze pokojowe protesty przeradzają się w coś więcej. W niektórych przedsiębiorstwach zaczynają się strajki, ludzie, którzy kiedyś głosowali na Łukaszenkę, nienawidzą go. Nie ma już spokoju. Im więcej krajów wie o naszej sytuacji, tym lepiej! Praktycznie nie mamy możliwości publikowania informacji o tym, co się dzieje. Wiele usług nie działa, internet jest zagłuszany.

fot. Natalia Fedosenko TASS via Getty Images

Valery, 42 lata

Wszyscy są zmęczeni władzą. Od dawna nikt nie wierzy w wyniki głosowania, a tym razem wszyscy przekonaliśmy się o bezczelnym kłamstwie. Ludzie są gotowi wyjść i wspierać opozycję, ale opozycja nie ma przywódców – zostali zniszczeni w ciągu ostatniego miesiąca, zarówno fizycznie, jak i moralnie. Przywódcy muszą rosnąć, zdobyć zaufanie, a w tym kraju, z tą dyktaturą, nie jest to możliwe. Bez przywódców i jasno zaplanowanych działań nie można protestować.

Każde wyjście na ulicę zamienia się albo w pobicie protestujących, albo w zamieszki. Są prowokowane przez specjalnie wyszkolonych ludzi. W ostatnich dniach ludzie na Białorusi byli gotowi walczyć do końca, ale nikt ich nie poparł, nikt nie poprowadził. Protesty stłumiono wyjątkowo brutalnie – czegoś takiego nie widziałem przez wszystkie lata niepodległości Białorusi.

Milicjanci i wojskowi podzielili się na ludzi oraz bestie. Ludzie odeszli ze służby, zerwali pagony. Zamiast tych nich na ulice rzucili 18-latków, którzy boją się tłumu, a strach wywołuje agresję. Mówi się, że milicjantom trzykrotnie podniesiono wynagrodzenia. Pracowano z nimi pod kątem psychologicznym. Ale, jak wiadomo, agresja powoduje agresję. To błędne koło.

Ogólnie ma się wrażenie, że ktoś próbuje rozpętać wojnę. Ale Białorusini byli i są zastraszani. Obawiam się, że nie pójdą dalej, że to się skończy. Nie mamy też wsparcia od innych krajów. U nas ludzie są biedni, często na pasku kredytów. Mogą po prostu się bać. I jeszcze ważna rzecz: sankcje i ograniczenia niczego nie dadzą. Władze Białorusi mają je w dupie, żyją z nimi normalnie. Pieniądze robią swoje. Ale wiem jedno – po tym, co się wydarzyło, Białoruś już nigdy nie będzie taka sama.

fot. Natalia Fedosenko TASS via Getty Images

Oksana, 19 lat

Pod wieczór wyszłam z chłopakiem na pokojowy protest. Około 300 osób, szliśmy do centrum Mińska, tam, gdzie zebrała się większość ludzi. Nagle podjechał duży autobus i dwa busy, z których wyleciał tłum OMON-owców. Nie myśleliśmy nawet o konflikcie. Staliśmy i klaskaliśmy, jak to zawsze bywa na pokojowych protestach. Wśród nas było wiele kobiet, dzieci, ludzi starszych. OMON-owcy przegrupował się, zaczęli uderzać pałkami w tarcze, wyciągać pojedyncze osoby z tłumu, bić. To było tak szokujące, że nie wiedzieliśmy, co robić. Większość uciekła, inni próbowali wyrwać swoich bliskich z rąk tych dzikusów. Nie wiem, co się dzieje w ich głowach! Jak można tak okrutnie traktować własny naród! Przecież my tylko wyszliśmy protestować. Ci sami ludzie, którzy nas biją, składali przysięgę swojemu krajowi. To nie do wyobrażenia.

fot. Misha Friedman Getty Images

milicjant, 22 lata

To przerażające! To jest, kurwa, przerażające!

Wszystkie struktury działają z rozporządzeń Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Oficjalnie Łukaszenka zdobył 80% głosów, ale my też widzimy, że na ulice w całym kraju wyszło znacznie więcej ludzi niż te pozostałe 20%. Nie wiem, co się dzieje, ale nie będzie wojny. Tak, biją ludzi, strzelają. Bo działają na rozkaz. Jeśli złamiesz rozkaz, zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Nie masz innego wyjścia, jak wykonywać rozkazy. Zwykli żołnierze, którzy przybyli do armii, aby oddać dług ojczyźnie, są przebrani w mundur milicyjny i kominiarkę, wysyłani na ulice, by tłumić protesty. Wyobraź sobie, co czują ich rodzice i bliscy! Przyszedłeś służyć w wojsku przez półtora roku, a ciągną cię do takich brudnych spraw.

Wielu z nas też chce coś zmienić, ale boi się przejść na stronę narodu. Jesteśmy zamknięci.

fot. Misha Friedman Getty Images
POKAŻ KOMENTARZE

Najnowsze

Grafika do artykułu: A$AP Rocky, Tyler, The Creator i Iggy Pop wystąpili w jednej z najfajniejszych reklam roku

A$AP Rocky, Tyler, The Creator i Iggy Pop wystąpili w jednej z najfajniejszych reklam roku

Marka Gucci od dawna słynie z wysmakowanych estetycznie reklam, by wspomnieć chociażby Harry'ego Stylesa w pokoju pełnym rzeźb. Tym ...

#Gucci
Grafika do artykułu: Tory Lanez i 8 innych celebrytów, którzy zdobyli się na publiczne przeprosiny… w bardzo złym stylu

Tory Lanez i 8 innych celebrytów, którzy zdobyli się na publiczne przeprosiny… w bardzo złym stylu

Osoby publiczne często przepraszają. I równie często robią to wyjątkowo niefortunnie.

#Tory Lanez
Grafika do artykułu: Gotowi na nową FIFĘ? Poznaliśmy oficjalny soundtrack i… jest grubo!

Gotowi na nową FIFĘ? Poznaliśmy oficjalny soundtrack i… jest grubo!

Ścieżki dźwiękowe najpopularniejszej piłkarskiej gry na świecie nie zawsze były jakościowe. Czego nie możemy powiedzieć o tegoroczne ...

#Fifa
Grafika do artykułu: Sneakerheads nie jest ani dla sneakerheadów… ani dla tych, którzy nie rozumieją tej zajawki (RECENZJA)

Sneakerheads nie jest ani dla sneakerheadów… ani dla tych, którzy nie rozumieją tej zajawki (RECENZJA)

Nowy serial komediowy od Complex Networks i Netflix Originals trafił na platformę 25 wrz ...

#Netflix
#Sneakerheads
Grafika do artykułu: W newonce.radio rusza audycja, która opowie wam o historii popkultury – rok po roku. Zaczynamy od 1989

W newonce.radio rusza audycja, która opowie wam o historii popkultury – rok po roku. Zaczynamy od 1989

Co tydzień redaktorzy naczelni newonce.radio (Bartek Czarkowski) i newonce.net (Jacek So ...

#newonce.radio
Grafika do artykułu: Liczba ofiar koronawirusa na całym świecie przekroczyła milion osób. 1/5 z nich to mieszkańcy USA

Liczba ofiar koronawirusa na całym świecie przekroczyła milion osób. 1/5 z nich to mieszkańcy USA

Według danych zebranych przez uniwersytet Johna Hopkinsa liczba zarażonych od rozpoczęcia pandemii przekroczyła 33 miliony osób. Co ...

#Koronawirus
Grafika do artykułu: Quebonafide: Romantic Psycho Film jest już do obejrzenia w sieci

Quebonafide: Romantic Psycho Film jest już do obejrzenia w sieci

37 minut podróży na wschód - oto, co czeka na was na stronie Red Bulla. Wiemy, że wielu czekało na ten seans!

#Quebonafide
Grafika do artykułu: Płyta Kukona z Ka-Meal’em to pomost pomiędzy Ogrodami i Aferą. Bardzo dobry pomost

Płyta Kukona z Ka-Meal’em to pomost pomiędzy Ogrodami i Aferą. Bardzo dobry pomost

Nagrać jedną dobrą płytę w roku to już coś. Nagrać dwie dobre - to już naprawdę spore osiągnięcie. Kukonowi się udało.

#Ka-Meal
#Kukon
Grafika do artykułu: Fani R. Kelly’ego zorganizowali demonstrację na Brooklynie i wzywają do wypuszczenia go z więzienia. Serio?

Fani R. Kelly’ego zorganizowali demonstrację na Brooklynie i wzywają do wypuszczenia go z więzienia. Serio?

Przecieramy oczy ze zdziwienia i zastanawiamy się - czy trzeba przypominać, jakich obrzy ...

#R Kelly
Grafika do artykułu: Koniec epoki – Farmville, czyli kultowa gra z pierwszych lat Facebooka, oficjalnie zamknięta

Koniec epoki – Farmville, czyli kultowa gra z pierwszych lat Facebooka, oficjalnie zamknięta

Nie wiemy, czy pamiętacie, ale na Facebooka wchodziło się kiedyś po to, żeby poklikać w pole kukurydzy.

POKAŻ WIĘCEJ

Szanowny Użytkowniku,

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 roku nowych przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO), pragniemy przypomnieć Ci podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Klikając w przycisk z napisem „W PORZĄDKU”, potwierdzasz, że zgadzasz się na wymienione niżej działania.

W PORZĄDKU

Cookies, czyli ciasteczka

Wraz z naszymi partnerami wykorzystujemy pliki cookies, potocznie zwane ciasteczkami, oraz inne pokrewne technologie. Mają one na celu zapewnienie Twojego bezpieczeństwa i udoskonalanie naszego serwisu poprzez wykorzystanie danych w celach analitycznych. Zakres wykorzystywania plików cookies możesz określić w preferencjach przeglądarki. Jeśli nie wprowadzisz zmian ustawień, informacje te mogą być zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

Pragniemy Cię zapewnić, że przechowywane przez nas dane osobowe są bezpieczne. Ich administratorem jest firma Skills Warsaw Michał Michalski z siedzibą w 00-161 Warszawa, ul. Anielewicza 9/25. Twoje dane osobowe są przetwarzane na zasadzie dobrowolności i będą przetwarzane tylko tak długo, jak długo są niezbędne do realizowania ww. celów lub do momentu, gdy wyrazisz skuteczny sprzeciw wobec ich przetwarzania. Co ważne, dostęp do nich ma tylko wyznaczony inspektor, a Tobie przysługuje prawo żądania dostępu do treści danych, ich usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz przenoszenia. Masz też prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych na podstawie uzasadnionego interesu z przyczyn uzasadnionych Twoją szczególną sytuacją. Gdy uznasz, że firma Skills Warsaw Michał Michalski narusza przepisy Rozporządzenia RODO, masz prawo wnieść skargę do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych.

okiPopupPlugin-close