5 nowych filmów z HBO GO i Netfliksa w sam raz na ten weekend

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
Dark-Waters.jpg

Plany na wieczór? Jeśli chillera przed ekranem, to podpowiadamy, na jakie nowe tytuły możecie zerknąć w serwisach streamingowych.

Z początkiem października opublikowaliśmy pełne listy premier z dwóch największych serwisów streamingowych – Netfliksa i HBO GO. Czego możecie się spodziewać? Małych kobietek, 21 mostów, Bożego Ciała i Gambitu królowej – oczywiście między innymi, bo świeżych tytułów są dziesiątki. Większość z nich wjedzie na serwisy streamingowe dopiero w połowie miesiąca, a jeśli jesteście ciekawi, kiedy dokładnie, to możecie to sprawdzić tutaj i tutaj.

My skupimy się jednak na tych premierach, które obejrzycie już w ten weekend (2-4.10). No bo po co nudzić się wieczorami, skoro możemy sprawdzić ciekawy eksperyment amerykańskiej dokumentalistki, dowiedzieć się co nieco o losie Ziemi czy przyjrzeć temu, co dzieje się w osobliwej szkole dla dziewcząt.

1
David Attenborough: Życie na naszej planecie (Netflix, 4.10)

Zaczynamy od prawdopodobnie najważniejszego z tytułów, które tu znajdziecie. Must-watch? Tak – z kilku bardzo prostych powodów. Po pierwsze, Sir David Attenborough to żywa legenda telewizji. Z wykształcenia biolog, z zamiłowania edukator i propagator racjonalnego spojrzenia na kwestie ekologiczne. Nawijka tego pana nauczyła już kilka pokoleń, by troszczyły się o przyrodę. Po drugie: Życie na naszej planecie porusza palącą kwestię katastrofy klimatycznej. Z tego tytułu nauczymy się, jak zadbać o wspólną przyszłość i niech wskazówki sędziwej ikony telewizji trochę w tym pomogą.

2
Mroczne wody (HBO GO, 4.10)

Możemy też sięgnąć po fabularną wizję, która ma z filmem Attenborough odrobinę wspólnego. Na amerykańskiej wsi zaczynają masowo umierać krowy. To rodzinne strony Roberta Bilotta (Mark Ruffalo), który na co dzień pracuje jako prawnik dla wielkich korporacji. Nietrudno odkryć, że za pomór odpowiedzialna jest gigantyczna korporacja chemiczna. Bilott postanawia pomóc lokalnym rolnikom i wytacza proces, który na szali postawi całą jego karierę, a nawet życie. Za reżyserię odpowiada Todd Haynes (Daleko od nieba, Carol), a w filmie zobaczycie także Anne Hathaway.

3
Dick Johnson nie żyje (Netflix, 2.10)

To prawdopodobnie najdziwniejsza z weekendowych propozycji. Wyobraźcie sobie, że schyłek życia waszego ojca zbliża się nieubłaganie. Jak pogodzić się z nieuchronną stratą? Reżyserka Kirsten Johnson znalazła niecodzienny sposób. Nakręciła eksperymentalny dokument, w którym… raz po raz uśmierca swojego ojca. Scenariusze są przeróżne – od śmierci we śnie, po upadek na chodniku. Kontrowersyjne? Może, ale produkcja doczekała się bardzo dobrych recenzji i nominacji do głównej nagrody jury festiwalu Sundance dla najlepszego filmu dokumentalnego.

4
Rajskie wzgórza (HBO GO, 1.10)

Kojarzycie Projekt Lady? To takie reality show, w którym niezaznajomione z kindersztubą kobiety mają przejść transformację pod okiem ekspertek, by stać się prawdziwymi damami. Nie wiemy, czy debiutująca Rajskimi wzgórzami reżyserka Alice Waddington inspirowała się telewizyjnym programem, ale w fabule znajdziemy z nim sporo wspólnego. Śródziemnomorska wyspa jest domem dla zarządzającej internatem Paradise Hills Księżnej (Milla Jovovich). Placówka jest miejscem, w którym nieokrzesane dziewczyny z bogatych domów uczą się kultury i tego, jak zostać godnymi dziedziczkami rodzinnych fortun. Na wyspę trafia Uma (Emma Roberts), by po chwili pobytu w internacie podjąć decyzję o ucieczce wraz z innymi dziewczynami – Chloe (Danielle Macdonald), Yu (Awkwafina) i Amarą (Eiza González). Słodko-gorzkie kino z nominacją do nagrody Goya za najlepsze kostiumy.

5
Stan i Ollie (Netflix, 1.10)

Jeden z najbardziej znanych w historii komediowych produkcji duet, Flip i Flap, doczekali się nowego filmu semi-biograficznego. To przyjemna produkcja, dzięki której przybliżycie sobie odrobinę historię tej trzęsącej klasyczny, amerykańskim kinem pary. W rolach głównych Steve Coogan i John C. Reilly, a za kamerą stanął Jon S. Baird.

Podziel się lub zapisz
Kamil Szufladowicz
Za radiowym mikrofonem w zasadzie od początku istnienia stacji, a do redakcji netu dołączył kilka miesięcy później. Z kolei z muzyką wszelaką za pan brat od dzieciaka.