7 raperów, którzy nie tylko nawijają na bitach, ale są także pisarzami

Zobacz również:Dlaczego Firma miała tak duży wpływ na to, co działo się w polskim rapie mijającej dekady?
snoopdogg.jpg

Jak nie masz flow, to se pisz książki, nawijał Fał. A co, jeśli ma się jedno i drugie? Poznajcie raperów, którzy wyjątkowo mocno pokochali tusz i papier.

Jeśli artysta jest odpowiednio biegły w słowie, rap staje się dla niego tylko jedną z możliwych platform działania. Długie facebookowe i instagramowe wpisy są oczywiście kolejną, po którą chętnie sięgają poskramiacze bitów, ale jest paru gości, którzy nie ograniczają się wyłącznie do sociali.

To właśnie oni wpadli na pomysł, by podbić rynek wydawniczy, publikując książki (nie tylko) na swój temat. Efekty tego są rzecz jasna różne, ale gratka dla najwierniejszych słuchaczy – więcej niż spoko!

1
Jay Z – Decoded
decoded-ksiki.jpg

Książka zachwyca na kilku płaszczyznach. Pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę, jest jej niesamowita złota okładka. Od razu chce się ją wziąć do rąk, nie pytając nawet o zawartość. Pośród efektownych grafik i inspirujących tekstów Hovy wplotła się osobista historię gościa, który od dziecka musiał wydzierać innym swój kawałek tortu. Całość uzupełniona o wiele anegdot i refleksji Shawna Cartera. Decoded można zarzucić pewien chaos, spowodowany brakiem chronologii wydarzeń, ale mimo tego sięgnijcie po ten tytuł, bo od tej strony Jaya chyba nie znacie.

2
50 Cent – From Pieces to Weight: Once Upon a Time in Southside Queens
fifty.jpg

Curtis Jackson to jeden z tych pisarzy-raperów, którzy nie ograniczyli swojej prozatorskiej twórczości wyłącznie do wydania autobiografii. Poza opublikowaną w 2005 From Pieces to Weight Fifty napisał również powieść sensacyjną Death Before Dishonor, adresowaną do nastolatków, moralizatorską książkę Szacunek Ulicy czy ostro coachingowy poradnik dla współczesnych makiawelistów – 50th Law. Rozstrzał gatunkowy nieziemski, szkoda, że jego muzyka nigdy nie była tak zróżnicowana.

3
Kali – Krime Story
kali-ksika.jpg

Może Quo Vadis i Nad Niemnem gdzieś nam uciekły, ale nie jest tak, że nie znamy się na rodzimej literaturze. Niemal cztery lata temu swoją powieść wydał Kali; Krime Story Marcina Gutkowskiego to mroczny kryminał, którego akcja rozgrywa się w brutalnych realiach jednego ze śląskich miast. Socjologiczno-obyczajowy raport z przytłaczającego osiedla był składową albumu koncepcyjnego o tym samym tytule, zresztą opartego na historii przedstawionej w powieści.

4
Snoop Dogg – Love Don't Live Here No More: Book One of Doggy Tales
snoop-ksika.jpg

Byłoby dziwne, gdyby Snoop Dogg nie napisał żadnej książki. Serio! Niewielu jest na świecie takich artystów, którzy ładowaliby się w tyle różnorodnych aktywności twórczych jak Uncle Snoop. Jeśli chodzi o prozatorskie wyczyny to mogliśmy już poznać jego autobiografię, historię reinkarnacji Boba Marleya (to był cyrk, musicie przyznać), ale także napisaną wspólnie z dramatopisarzem Davidem E. Talbertem powieść Love Don't Live Here No More. A no i oczywiście biblię wszystkich spaleńców – Rolling Words, choć w sumie nie wiemy, czy wrzucać ją do szuflady z napisem edukacja, czy rozrywka.

5
Lil Wayne – Gone 'Till November
gone-till-november.jpg

Książka Cartera to zapiski jego więziennych przeżyć podczas ośmiomiesięcznej odsiadki w więzieniu Rikers Island. Gone Till November jest bardzo introspektywnym przedstawieniem wspomnień Weezy'ego i – patrząc uniwersalnie – świetnym studium psychologicznym osoby zamkniętej w celi. Lil Wayne nie przemilcza ultraciekawych anegdotek z więziennej rzeczywistości, a takie perełki jak udzieleniu ślubu parze współwięźniów sprawiają, że książkę czyta się z wypiekami na twarzy.

6
Saul Williams – She
she-williams.jpg

Ten tomik poezji to teleportacja slamów na papier. Wydany w 1999 roku pod postacią She ukazuje złożoność talentu Saula Williamsa, a następujące po nim Said the Shotgun to the Head, The Dead Emcee Scrolls czy wreszcie napisana po czteroletnim pobycie za granicami ojczyzny – US (a.) to genialny, poetycki komentarz na temat generacji stojącej na skrzyżowaniu hip-hopu, popkultury i współczesnych zawirowań politycznych.

7
Miuosh – Wszystkie ulice bogów
miuosh-wszystkie-ulice-bogow.jpg

Jak zapowiadają wydawcy, ta pozycja spodoba się zarówno fanom Miuosha, jak i miłośnikom Śląska, którym nie brak socjologicznego zajęcia. Na Wszystkie ulice bogów składa się bowiem nie tylko dłuższy wywiad o wspomnianym wcześniej regionie i jego przemianach na przestrzeni lat – ważną część zajmują również felietony, które poruszają sprawy Polski czy rodzimego show-biznesu. Premiera już 18 września, więc za moment zobaczymy, jak wyszło.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.