Lockdown nie sprzyja spotkaniom. Ale… jest kilka sposobów, dzięki którym możemy sobie poradzić

tryb spotkań.jpg

Dziś jedyne, co możemy powiedzieć, to zacytować: a pamiętasz jak? Ale czy na pewno?

Pamiętacie jeszcze, że istniało coś takiego jak imprezy? W dobie pandemii swój status związku z nimi ustawiamy na: to skomplikowane. Jednak, jak kiedyś nawijał Sokół, myśl pozytywnie.

Idealny scenariusz? Przycisk, dzięki któremu włączamy tryb imprezy w dowolnym momencie. Wyobraźcie sobie, że nie musicie robić nic więcej – klik i znajdujecie się w środku spotkania. Pewnych rzeczy jednak nie przeskoczymy. Na przykład pandemii, która skutecznie uniemożliwia włączenie trybu spotkań. Oczywiście tych w klasycznej, ulubionej przez nas wszystkich formie. Ale spokojnie – mamy dla was kilka alternatyw, dzięki którym każdy wyrwie się z imprezowego marazmu.

tryb spotkań 3.jpg

Nie będziemy zbyt odkrywczy jeśli napiszemy, że raczej należy wyłączyć tryb spotkań i zostać w domu. Żyjemy w końcu w dobie social mediów i internetu, co stanowi prawdopodobnie najlepszą alternatywę dla zwyczajnych spotkań. Wideokonferencja ze znajomymi rozsianymi po całej Polsce? Czemu nie! Umawiacie się na konkretną godzinę, nikt się nie spóźnia (bo i tak wszyscy siedzą w domach), a o dobry vibe zadba dalej Wyborowa.

Każdy chce, żeby do normalnego trybu spotkań wrócić jak najszybciej. Póki jednak nie możemy tego zrobić, to warto szukać alternatyw. W takich chwilach warto wyłączyć tryb spotkań, zostać w domu, włączyć tryb online i wraz z Wyborową i ekipą znajomych pokonać przeciwności losu.

Tekst powstał we współpracy z Trybem Spotkań.

tryb spotkań 2.jpg

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.