"Moxie", "Ginny & Georgia" i "Pokolenie" - czy możemy mówić o kryzysie młodzieżowych produkcji?

Zobacz również:Adam Sandler, Kevin Garnett, The Weeknd i... świetne recenzje. Na ten netflixowy film czekamy jak źli
moxie.jpg

W ostatnim czasie w ofertach serwisów streamingowych znalazło się kilka nowych produkcji z gatunku teen drama. Każda kolejna premiera okazywała się jednak gorsza od poprzedniej.

Patrząc na to, że na streamingach pojawiło się tyle seriali dla nastolatków, można pomyśleć, że mamy do czynienia ze złotą erą teen drama. Jednak choć najnowsze młodzieżowe produkcje cieszą się sporą popularnością, to ich ponadprogramowa mnogość sprawia, że utarte schematy są tam regularnie powielane. Efekt jest taki, że mało co może widza w ogóle zaciekawić, a co dopiero zaskoczyć.

Te trzy głośne w ostatnich tygodniach tytuły to idealne przykłady na to, że pewna formuła się już wyczerpała, a teen dramy potrzebują świeżej krwi.

1
Ginny & Georgia

Zacznijmy od produkcji, która zadebiutowała na Netfliksie pod koniec zeszłego miesiąca i natychmiast stała się jedną z najchętniej oglądanych nowości serwisu. Serial Ginny & Georgia miał poruszać problem wczesnego macierzyństwa, kwestię poszukiwania własnej tożsamości w mieszanej rodzinie, a przede wszystkim - relacji matki z córką. Na papierze wygląda to dobrze. Szybko jednak okazało się, że będzie to kolejny przeciętny, młodzieżowy tytuł z wątkiem kryminalnym w tle. Pomimo wybujałej wyobraźni twórców w kwestii wyskoków zwariowanej trzydziestoparolatki, wszystkie jej doświadczenia i tak wypadają zdecydowanie bardziej przekonująco niż rozterki jej nastoletniej córki. Kolejny raz pojawia się kompletnie oderwana wizja licealnej rzeczywistości: wspólne kradzieże just for fun, sąsiad nocami zakradający się do pokoju nastolatki czy chłopak, który - w ramach urodzinowego prezentu - wykonuje dla niej popis stepowania (nie żartujemy). Ogólnie rzecz biorąc, w Ginny & Georgia pojawia się po prostu zbyt wiele wątków, a ze względu na ograniczenia czasowe wiele z nich się nie domyka.

2
Moxie

Netfliksowy film w reżyserii Amy Poehler trafił na platformę na początku marca i miał sporą szansę wyróżnić się na tle innych młodzieżowych produkcji, otwarcie poruszając tematykę walki z seksizmem. I też nie wyszło. Moxie przedstawia nastoletnią Vivian, która - zmęczona nieprzyjemnymi zachowaniami kolegów ze szkoły, którzy traktują swoje koleżanki przedmiotowo - postanawia wydawać feministyczny zin, zainspirowana licealną historią swojej mamy. I sam zamysł mógł być dobrą okazją do opowiedzenia o kobiecej solidarności, ale produkcja przypomina bardziej przygotowaną na szybko laurkę ku czci kobiecej siły niż serial poświęcony nierównościom w licealnej rzeczywistości. Łopatologia zaawansowana, Moxie aż krzyczy z ekranu: kobiety są mocne, kobiety są mocne! Ale... niewiele z tego wynika. Jest przystojny kapitan drużyny futbolowej, który rzuca seksistowskimi żartami, jest nauczycielka, strofująca uczennicę noszącą koszulki na ramiączka, ale zabrakło najważniejszego - odpowiedzi na pytanie, jak edukować i reagować na dyskryminację kobiet. Bo - jak się okazuje - kolorowe pisemko nie wystarczy.

3
Pokolenie

Serial HBO został stworzony przez 19-letnią Zeldę Barnz, a za produkcję odpowiada twórczyni Dziewczyn, Lena Dunham. Zapowiada się dobrze? No właśnie... Na HBO GO trafiły już pierwsze trzy odcinki Pokolenia (stylizowanego na Genera+ion), opowiadającego o zróżnicowanej etnicznie, seksualnie i kulturowo grupie nastolatków, gdzie główny bohater, Chester, jest zadeklarowanym gejem i szkolną gwiazdą waterpolo. Jak przyznają twórcy serialu: nie chcieli robić kolejnego serialu o trudach dorastania, tylko taki, która pokaże, skąd biorą się nastoletnie emocje. Jak wyszło? Jak na razie - kiepsko. Wygląda na to, że największym problemem bohaterów Pokolenia jest strój łamiący szkolny regulamin czy kłótnia rodzeństwa, a każdy wątek utrzymany jest w humorystycznym tonie - często zupełnie nieadekwatnie, jak w przypadku niechcianej ciąży i… porodu w centrum handlowym. Mamy nadzieję, że kolejne odcinki okażą się pozytywnym zaskoczeniem.

Podziel się lub zapisz
Jedyna dziewczyna w redakcji newonce.net i najmłodszy członek niuansowej ekipy. Pisze o modzie i serialach, ale nie stroni też od zagranicznego rapu.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.