Nie ma wirusa, bo wymyślili go Bill Gates i NWO. Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe? Zapytaliśmy o to eksperta

Zobacz również:Koronawirus, śmierć Kobe Bryanta, protesty w USA i na Białorusi... Wybraliśmy 8 zdjęć, które są portretem 2020
Countrywide Protest Are Held Against Coronavirus Lockdown
Guy Smallman via Getty Images

Zwykle na doniesienia o płaskiej Ziemi czy fałszywym lądowaniu na Księżycu patrzy się z szyderczym uśmiechem. Tak, tak, oczywiście że to wszystko wyreżyserował Kubrick. Czy to najwyższy czas, żeby przestać śmiać się z teorii spiskowych?

Każdy doskonale wie, że Ziemia jest płaska, 2Pac i Elvis tylko upozorowali swoje zgony, a ludzkości od tysięcy lat w rozwoju pomagają reptilianie, przy okazji kumplujący się z NWO i illuminatami. Zawsze się z tego śmiano, ale wygląda na to, że ostatnio teorie spiskowe zaczęły zyskiwać na popularności.

Internet zaroił się od ludzi, którzy podważają istnienie tak wirusa, jak i choroby, którą wywołuje. Tłumaczenia są przeróżne – od depopulizacji świata przez rząd Chin albo Billa Gatesa, przez stworzenie przykrywki dla budowy masztów sieci 5G, po wmuszenie w ludzi szczepionek i zaczipowanie społeczeństwa w celu kontroli. Takie deprecjonowanie zagrożenia (a w zasadzie kompletne jego odrzucanie) stwarza spore niebezpieczeństwo –  zarówno dla głoszących teorie spiskowe, jak i dla wszystkich osób postronnych, z którymi niewierzący w koronawirusa mogą się spotkać.

Nie musimy daleko szukać, by natrafić na spiskowców – pojawiają się na wszelkiego rodzaju portalach społecznościowych, głosząc swoje prawdy i przy okazji oskarżając wszystkich o krótkowzroczność i brak myślenia. No i tzw. znane twarze. A pamiętacie jak...

J**ać NFZ i NWO globalizm / Wirusem Bill Gates ze swoimi szczepionkami / A my wiemy co jest pięć i kopiemy z QAnonami

Kali jest znanym piewcą teorii spiskowych na polskiej scenie rapowej. W swoich szesnastu wersach na Hot16Challenge2 zdołał zawrzeć tyle smaczków, że nie wiemy, czy jesteśmy w stanie wyłapać wszystkie. Ale spróbujmy. NWO, Bill Gates odpowiedzialny za wirusa i chcący zaszczepić ludzkość, istnienie agentur mordujących ludzi głoszących prawdę, a przede wszystkim – QAnon. To nic innego jak teoretycy uważający, że w Stanach Zjednoczonych istnieje tzw. deep state, czyli ukryty rząd, mający sprawować faktyczną kontrolę nad decyzjami politycznymi. I to oczywiście w wielkim skrócie. Statystyki szesnastki Kaliego na 26 maja prezentują się następująco: 3,7 miliona wyświetleń, 163 tysiące łapek w górę, 8,2 tysiąca łapek w dół. I komentarze w tym stylu:

📷

Postanowiliśmy zapytać o teorie spiskowe eksperta. Doktor Marta Marchlewska jest adiunktem w Instytucie Psychologii Polskiej Akademii Nauk (gdzie kieruje Laboratorium Poznania Politycznego), pracuje także na Uniwersytecie Warszawskim. Na swoim koncie ma liczne publikacje na temat psychologicznego podłoża wiary w teorie spiskowe. Na Kalim nie chcemy wieszać psów i psychozy diagnozować, jednak otwartą głowę warto czasami zwrócić w kierunku teorii, które swoje fundamenty mają w nauce, a nie na forach internetowych.

[caption id="attachment_102863" align="aligncenter" width="254"]� dr Marta Marchlewska[/caption]

Dlaczego teorie spiskowe w ogóle powstają?

Teorie spiskowe powstają zazwyczaj po to, by dostarczyć wyjaśnień w przypadku nagłych, zagadkowych wydarzeń, które rozgrywają się na arenie międzynarodowej (np. zburzenie WTC, katastrofa smoleńska, epidemia koronawirusa). W psychologii mówimy, że teorie spiskowe są pewnego rodzaju mapami znaczeniowymi, które dostarczają nam klarownych odpowiedzi na tajemnicze pytania. Choć często odpowiedzi te nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, to mogą prowadzić do krótkotrwałej redukcji poczucia niepewności. Wyniki badań psychologicznych pokazują jednak, że pokładanie wiary w teorie spiskowe jest tragiczne w skutkach. Prowadzi nie tylko do wrogości międzygrupowej (patrz np. antysemityzm spiskowy; spiski gender), ale również krzywdzenia najbliższych (np. niechęci do zaszczepienia własnego dziecka na skutek zawierzania ruchom antyszczepionkowym).

A czemu czujemy pociąg do teorii spiskowych?

Jak wcześniej wspominałam, teorie spiskowe mają różne funkcje psychologiczne. Dla osób, które nie zajmują się nimi od strony naukowej, mogą wydawać się po prostu ciekawymi historiami - są przecież bardzo często wykorzystywane w literaturze, filmach, muzyce, itp. W innych sytuacjach mogą jednak służyć jako ,,wymówka”, usprawiedliwienie porażek: indywidualnych lub grupowych. Wskazują przecież przyczyny, przebieg, ale również rzekomych winowajców danego wydarzenia. Jeśli z pewnych powodów nie jesteśmy w stanie przyznać się do porażki (na przykład ze względu na wysoką samooceną narcystyczną), teorie spiskowe przychodzą z pomocą - wskazują bowiem na pewną grupę osób, którą można potencjalnie obwinić, wyzbywając się odpowiedzialności za własne niegodziwości lub błędy.

Czy w dobie ogólnodostępnego internetu teorie spiskowe łatwiej znajdują swoich wyznawców? Dostęp do informacji zapewnia przecież także możliwość weryfikacji znalezionych teorii.

Zdecydowanie jest tak, że w dobie ogólnodostępnego internetu teorie spiskowe łatwiej trafiają do potencjalnych wyznawców - dzieje się to chociażby za pomocą różnych forów czy mediów społecznościowych. Tam, gdzie można pozwolić sobie na anonimowość i nikt nie weryfikuje naszych wypowiedzi, ludzie dają sobie większe przyzwolenie również na szerzenie treści spiskowych. Choć łatwy dostęp do informacji, ekspertyz naukowych itp., powinien raczej osłabiać myślenie spiskowe - wydaje się , że częste weryfikowanie źródeł, z których czerpiemy informacje wciąż jest rzadkością (widać to po epidemii fake newsów). Poza tym pamiętajmy, że osoby szerzące teorie spiskowe (podobnie jak fake newsy) mogą działać we własnym interesie - np. dążyć do nastawienia społeczeństwa przeciwko danej grupie; teorie spiskowe coraz częściej bywają przecież groźną bronią w rękach polityków. Szperając w internecie z łatwością natkniemy się na różne media, które promują myślenie spiskowe - czasem nawet powołując się na nieistniejące wyniki badań lub rzekome autorytety w danej dziedzinie. Coraz trudniej jest nam zatem odróżnić prawdę od fałszu.

Czy merytoryczna walka z teoretykami spiskowymi ma w ogóle sens, czy przypomina bardziej walkę z wiatrakami?

Zdecydowanie ma sens. Mając na uwadze destrukcyjne działanie teorii spiskowych, trzeba z nimi walczyć (zwłaszcza z tymi najbardziej szkodliwymi). Oczywiście, w przypadku wielu teorii spiskowych nie jest łatwo, ale z czasem to wydaje się zmieniać. Dobrym przykładem jest teoria spiskowa związana z wiarą w płaskoziemstwo. Choć wciąż możemy znaleźć istoty pokładające wiarę w takie fantazmaty, raczej budzą one uśmiech na naszych twarzach, aniżeli są przez kogokolwiek traktowane poważnie.

Jak nie dać się złapać w pułapkę teorii spiskowej?

Trzeba zwiększać swoją świadomość w tym zakresie - na przykład wiedzieć o tym, że teorie spiskowe są często chwytane w sytuacjach psychologicznego zagrożenia. Mogą wydawać się kuszące, ale pamiętajmy o tym, że potrafią mijać się z prawdą i wzbudzać w nas wrogość względem niewinnych osób. Jeśli mamy tę świadomość - znamy psychologiczne podłoże myślenia spiskowego - może nam być nieco łatwiej podejść do niego z większą dozą sceptycyzmu. Oczywiście, kluczowe jest tutaj sięganie do rzetelnych źródeł informacji. Zanim powołamy się na amerykańskich naukowców, spróbujmy namierzyć ich artykuł i sprawdzić, czy informacje, które otrzymaliśmy z drugiej ręki, rzeczywiście znalazły się w tym artykule.

Czy wiara w teorie spiskowe jest groźna? Wyznawcy teorii płaskiej Ziemi wydają się nieszkodliwi – w przeciwieństwie do ruchów antyszczepionkowych.

Zazwyczaj jest bardzo groźna dla grup obcych, naszych bliskich, ale również nas samych. Może prowadzić do tego, że podejmiemy takie działania, które będą niebezpieczne dla naszego życia. Co więcej, badania, które prowadzimy w Laboratorium Poznania Politycznego (Instytut Psychologii PAN) wraz z Political Psychology Lab (University of Kent) dowodzą, że wyjaśnień spiskowych często chwytają się te osoby, które unikają konfrontacji z bodźcami psychologicznie zagrażającymi (np. stresem). Zrzucanie odpowiedzialności za negatywne zdarzenie na wyimaginowanych wrogów długofalowo może nas odciągać od konstruktywnego, zadaniowego podejścia do danego problemu. W efekcie nie dość, że kierujemy wrogość w stronę niewinnych osób, to jeszcze narażamy siebie na trwanie w niedogodnej dla nas sytuacji.

Dlaczego teorie spiskowe związane z koronawirusem znajdują aktualnie tak wielki poklask? W produkcję wirusa miał być zamieszany Bill Gates, oskarża się też laboratorium w Wuhan, a niektórzy twierdzą, że wirus w ogóle nie istnieje.

Epidemia koronawirusa to przykład sytuacji, która częściowo pozbawiła nas poczucia kontroli nad własnym życiem. Pojawiło się wiele pytań bez odpowiedzi. Nic zatem dziwnego, że efektem tej sytuacji jest wysyp różnego typu teorii spiskowych. Wyniki naszych badań pokazują, że nie cieszą się one jednak aż tak dużą popularnością, jak można by tego oczekiwać. Co ciekawe,  najbardziej znane teorie , które dotyczą spiskowych działań wielkich mocarstw czy koncernów  farmaceutycznych, są dla Polaków dużo mniej wiarygodne aniżeli spiskowe myślenie dotyczące działań wewnętrznych - polskiej władzy. Nasz najnowszy raport, który będzie wkrótce dostępny na stronach Instytutu Psychologii PAN, pokazuje, że w drugiej połowie kwietnia aż 50% Polaków sądziło, że polskie władze sprytnie manipulują informacjami dotyczącymi koronawirusa, by zwiększyć swoje wpływy (np. celowo zatajają prawdziwą liczbę osób chorych na koronawirusa). Epidemia koronawirusa pod względem myślenia spiskowego jest o tyle ciekawa, że każdy może tutaj znaleźć coś dla siebie - zarówno osoby znajdujące się po lewej, jak i prawej stronie sceny politycznej odnajdą frapujące wyjaśnienia mówiące o sekretnych działaniach pewnej grupy osób; od ekologów, przez farmaceutów, po mocarstwa międzynarodowe i władzę własnego państwa.

Podziel się lub zapisz
Za radiowym mikrofonem w zasadzie od początku istnienia stacji, a do redakcji netu dołączył kilka miesięcy później. Z kolei z muzyką wszelaką za pan brat od dzieciaka.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.