Nieważne, jak mówią? Polscy raperzy przekonują, że to nie zawsze musi być prawda

Vix.N.jpg
MaxFloRec TV: Vix.N - Kawałek novego serca [trailer]

Zwykło się twierdzić, że reklama jest dźwigną handlu, ale w tych przypadkach to prędzej mechaniczna dźwignia do zapadni jak w średniowiecznym zamczysku. Bywa, że w grę wchodzą po prostu niezbyt trafione decyzje, ale zdarza się też wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo.

Jakby codzienność nie dostarczała aż nadto powodów do zgryzot, swoje trzy grosze dorzucają jeszcze hip-hopowcy, którym - prawdopodobnie z nudów - włączył się najwyższy poziom kreatywności. Przed miesiącem w internecie zawrzało, kiedy z obozu MaxFloRec napłynął dramatyczny komunikat, dotyczący stanu zdrowia jednego z podopiecznych labelu. Wczoraj rano Vixen trafił do szpitala. Niestety nie znamy jeszcze dokładnej diagnozy. Póki co wiadomo tylko, że są to przypadłości (o ironio!) kardiologiczne. W związku z tym, że sytuacja wygląda dość poważnie i wymagana jest hospitalizacja, informujemy że może to rzutować na plan promocyjny nadchodzącego albumu. Raper za pośrednictwem mediów społecznościowych ochoczo nadawał depesze ze szpitala, wkrótce okazało się jednak, że chodziło wyłącznie o akcję promocyjną jego wydawnictwa Nove serce. Niczego nie zmieniły wątpliwe tłumaczenia i bełkot o świadomości, granicach rzeczywistości czy ryzyku, zawartym w sztuce. Całe przedsięwzięcie zostało dość powszechnie uznane za niemal równie obrzydliwe jak kradzież na wnuczka.

Kolejna amba stała się teraz udziałem rapera Jeden, który rzekomo został aresztowany podczas transmisji na Instagramie. Poszedł za tym sztywniutki komunikat, ale zaraz wyszło, że to tylko próba podgrzania atmosfery na okoliczność nowego singla. Nie obeszło się oczywiście bez pouczającego statementu. Jedenaście lat na scenie, liczne projekty i siedem wydanych płyt (w tym jedna w największej wytwórni w kraju), a nikt o mnie nie pisał tyle, ile po jednym zatrzymaniu policji. Pamiętajcie, żeby mieć oczy szeroko otwarte, bo to świat fejku. - Chłopak nie wracaj do studia, wracaj na studia - radził Reno w utworze Ortegi Cartel i może to jest właśnie ten przypadek? Co drugi ma tu najwyżej doktorat ze słuchania walkmana, ale rwie się do mini-wykładów o maxi-sprawach.

Pamiętamy niesmak, jaki pozostał po tym, jak Solar wykorzystał tragiczne koleje losów artystów z Klub 27, zapowiadając premierę albumu. Pomyślałem sobie, że na potrzeby promocji tej płyty, mogę zrobić ciekawy performance, który będzie opierał się na tym, że będę oddawał klimat, który towarzyszył śmierci tych osób. Minęły cztery lata, a wciąż ciśnie się na usta punchline z klasyki polskiego YouTube'a: Matko bosko, co to się stanęło?!

W tym samym okresie W.E.N.A. - przymierzając się do Niepamięci - kasował zawartość swoich mediów społecznościowych, żeby następnie wjechać z natchnionymi rozważaniami na temat współczesnego świata. Żyjemy w czasach wzmożonej i nadmiernej konsumpcji, szybko zużywających się i niskojakościowych dóbr. To, co jest ważne jednego dnia, następnego staje się nieistotne, bezużyteczne. Nic nie zostaje na dłużej. Gonimy za trendami, próbujemy za wszelką cenę nadążyć za modą... i to mogło wzbudzić najwyżej pusty śmiech, biorąc pod uwagę jego wcześniejsze ruchy.

Przyglądając się temu, co wyrabia się na scenie, mamy poczucie graniczące z pewnością, że już niedługo te wyskoki będziemy postrzegać jako niewinne wybryki. Strach się bać...

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.