O wygranym tegorocznej Gdyni nie powiedzą za wiele w TVP. Rozmawiamy z twórcami filmu „Wszystkie nasze strachy”

Wszystkie nasze strachy
Jarosław Sosiński

Faworytem do zwycięstwa na 46. FPFF w Gdyni wydawało się Żeby nie było śladów, zaprezentowane wcześniej w Wenecji. Ale na czarnego konia wyrósł film Wszystkie nasze strachy, który zgarnął Złote Lwy i cztery inne nagrody. Nie mogło więc zabraknąć u nas wywiadu z reżyserem i scenarzystą - Łukaszem Rondudą oraz współscenarzystą - Michałem Oleszczykiem.

Na Festiwalu w Gdyni stało się coś ważnego, pisał po projekcji Tadeusz Sobolewski dla Gazety Wyborczej. Mądry scenariusz, finezja estetyczna i moralna lekcja, wtórował mu Tomasz Raczek. Piękny i poruszający film, zachwycała się Kaja Klimek tą fabułą, opartą na losach Daniela Rycharskiego - artysty wizualnego i laureata Paszportu Polityki; geja z mazowieckiej wsi, który gorliwie szuka miejsca dla społeczności LGBT na łonie kościoła.

W tym kontekście nie powinno dziwić, że - przy okazji Złotych Lwów - Wszystkim naszym strachom nie poświęcono miejsca w głównym wydaniu wiadomości. Od czego jednak jest newonce.

WSZYSTKIE NASZE STRACHY
Jaroslaw Sosinski

Łukasz Ronduda i Michał Oleszczyk gościli w ostatnim Walkie-Talkie u Michała Walkiewicza. - „Wszystkie nasze strachy” odnosi się do bardzo mocnych idei; hasztagów. To może być problem przy pierwszym kontakcie, gdy słyszymy, że znowu poruszony jest temat wielkich sporów. Ale sam film wprowadza je na ludzki poziom. Jest w nim wiele złożoności i czułości. Widzimy ucieleśnienie tych abstrakcyjnych haseł; konkretne osoby, konkretne zmagania - opowiada reżyser.

- Rezonowały między nami tematy, które równocześnie nasilały się w społeczeństwie. Kiedy dołączyłem do projektu, klimat wokół LGBT nie był jeszcze tak rozżarzony jak w tym momencie. To też istotne, że - w miarę postępów prac - pewne rzeczy niemalże się materializowały. Łącznie z wątkami klasowymi. W „międzyczasie” rozpoczęła się moda na ludową historię Polski. A wiemy, jak wiele osób LGBT wyemigorwało ze wsi do wielkich miast w imię wolności, ale płaciły za to cenę utraty religijności. Bo była to cena, którą trzeba było zapłacić za wejście do miejskiego, świeckiego świata - dodaje współscenarzysta.

WSZYSTKIE NASZE STRACHY
Jaroslaw Sosinski

- Przed festiwalem Kino Świat myślał o tym, żeby premiera nastąpiła na początku przyszłego roku. Bardzo chcemy zaapelować, żeby stało się to szybciej. Święta Bożego Narodzenia byłyby super na taki film o wierze. Bo „Wszystkie nasze strachy” to kino chrześcijańskiego niepokoju - puentuje spotkanie Ronduda. Produkcja teologiczna zamiast Kevina samego w domu? Czemu nie.

Cała rozmowa jest już dostępna w formie podcastu:

Poza Złotymi Lwami - w ręce twórców Wszystkich naszych strachów powędrowała Nagroda Dziennikarzy, Don Kichote przyznawany przez Dyskusyjne Kluby Filmowe, Nagroda Jury Młodych oraz nagroda indywidualną za zdjęcia dla Łukasza Gutta. W roli głównej występuje Dawid Ogrodnik. Partnerują mu Andrzej Chyra, Jowita Budnik, Maria Maj, Jacek Poniedziałek i Piotr Trojan.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.