Pierwsza taka kolekcja młodego malarstwa do obejrzenia w Sopocie

_DSD0704.JPG
fot. Nikola Leleń

W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie można oglądać wystawę m jak młodość. To zbiór 50 prac należących do kolekcji mBanku, a stworzonych przez młodych artystów.

Co bank ma wspólnego z malarstwem? W ramach projektu m jak malarstwo, mBank sprzedał klasyczne dzieła sztuki, zgromadzone w latach 90., by zainwestować w prace młodych artystów. Cel? Wsparcie lokalnego rynku sztuki i młodych zdolnych malarzy.

Pieniądze ze sprzedaży dzieł starszych mistrzów wspierają ich młodszych kolegów. Jest to szczególnie ważne w czasie pandemii. Ten autorski pomysł wpisuje się w filozofię mBanku myślenia o przyszłości – informuje prezes zarządu mBanku, Cezary Stypułkowski.

Nad wyborem dzieł czuwa komisja zakupowa złożona z ludzi od wielu lat związanych ze światem sztuki nowoczesnej. Dzięki temu po jakimś czasie kolekcja znów ma posłużyć jako pomost dla kolejnego pokolenia twórców.

_DSD0719.JPG
fot. Nikola Leleń

Wspólnie z mBankiem stworzyliśmy kolekcję, która tworzy pewien kanon młodego polskiego malarstwa, jest wiarygodnym dokumentem czasu, miejsca, pokolenia. I choć istnieje w Polsce wiele prywatnych, publicznych, a także kilka korporacyjnych kolekcji sztuki współczesnej, do tej pory nie było ani jednej, która koncentrowałaby się na sztuce najmłodszego, dopiero wchodzącego w artystyczną dorosłość pokolenia. Podobnie jak nikt dotychczas nie wpadł na pomysł, by skupić się na królowej sztuk pięknych – malarstwie – tłumaczy Piotr Sarzyński, kurator wystawy m jak młodość i przewodniczący komisji zakupowej projektu m jak malarstwo.

Wystawa została podzielona na trzy sekcje. W pierwszej, pod nazwą Obserwatorzy świata, znalazły się prace dotyczące otaczającej rzeczywistości z wyraźnymi odniesieniami do popkultury i z zaznaczeniem sytuacji pandemicznej (to między innymi prace Agaty Kus, Julii Woronowicz oraz Tomasza Kręcickiego).

_DSD0713.JPG
fot. Nikola Leleń

Druga: Kim jestem? Kim jesteś? ma być rozliczeniem artystów z osobistymi doświadczeniami, marzeniami, emocjami, myślami, które nie dają spokoju, a czasem także traumami. Tu należy wyróżnić prace Bolesława Chromrego, Moniki Misztal oraz Martyny Czech.

_DSD0707.JPG
fot. Nikola Leleń

W ostatniej: Metafory. Rebusy. Ukryte narracje znalazły się przede wszystkim prace abstrakcyjne, reprezentowane przez między innymi Urszulę Maderę, Natalię Załuską czy Tomka Barana. Choć dla przeciętnego widza ukryte intencje artystów często bywają trudne do zrozumienia, zawsze można przecież zdać się na własną intuicję i odnajdywać w dziełach to, co nam najbliższe.

_DSD0717.JPG
fot. Nikola Leleń

Prace można oglądać w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie do 12 grudnia. Wrażeniami z wystawy podzieliła się w Tygodniku Agnieszka Szydłowska.

Artykuł powstał we współpracy z mBankiem

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.