Serwis rottentomatoes wybrał 100 najgorzej ocenionych filmów w historii

ballistic.jpg

Aby załapać się do pierwszej setki, trzeba było zgarnąć 4% pozytywnych opinii. Ale już czołówka to wyzwanie - okrągłe zero%. Komu udało się podołać?

rottentomatoes to jeden z najbardziej znanych serwisów filmowych w Stanach Zjednoczonych. Powstał w 1998 roku i początkowo miał być agregatem recenzji krytyków filmowych - jego pomysłodawca, Senh Duong, wymyślił go, gdy szukał w nie tak znowu dużym wówczas internecie opinii na temat filmów z Jackie Chanem. Nazwa, w wolnym tłumaczeniu oznaczająca zgniłe pomidory, nawiązywała do obrzucania artystów przez widownię pomidorami.

Ważnym wkładem w istnienie rottentomatoes jest działalność użytkowników, którzy mogą filmom przyznawać zgniłe lub świeże pomidory - tzn. film albo im się podobał, albo nie. I właśnie na tych procentach popularności danych obrazów opiera się lista najgorzej ocenionych tytułów ever. Autorzy rottentomatoes opublikowali setkę tych, które dostały najmniej świeżych pomidorków. Albo najwięcej zgniłych - to zależy czy wolicie, kiedy szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta. W tym przypadku szklanka została rozbita w drobny mak.

I tak na 1. miejscu znalazł się mocno zapomniany, za to prezentowany swego czasu w polskich kinach film Ballistic z Antonio Bandersaem i Lucy Liu. To klasyczny thriller kopany o byłym agencie FBI, który zmaga się z traumą po śmierci żony, a przy okazji zostaje wbrew własnej woli wmanewrowany w śledzenie porywaczki i uprowadzonego przez nią syna wysoko postawionego polityka. Klasyczny, ale coś musiał w sobie mieć, skoro userzy rottentomatoes ocenili go tak nisko. Miejsce drugie to Nieodebrane połączenie - również film sztampowy, tym razem horror; grupa ludzi zaczyna odbierać połączenia od tajemniczych osób, które informują ich o tym, kiedy umrą. Ci, którzy odbierają - nie ci, którzy dzwonią. A na 3. dla odmiany komedia - A Thousand Words z Eddiem Murphy, który odkrywa, że umrze, jeśli wypowie więcej niż tysiąc słów.

Dalej Gotti z Johnem Travoltą, Pinokio Roberto Benigniego, ale już na ósmym miejscu mamy nowość: znane z Netfliksa The Last Days Of American Crime. A na dwunastym polski akcent - Prawdziwe zbrodnie, czyli ten film, w którym brodaty Jim Carrey szukał po Krakowie zabójcy, a w tle przewijali się Agata Kulesza, Robert Więckiewicz czy Zbigniew Zamachowski. Polish jokes czas zacząć.

Pełne zestawienie znajdziecie tutaj.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.