Ten człowiek zrobił Morderczą Oponę, a teraz wraca z filmem Deerskin. Dlaczego tak lubimy Quentina Dupieux?

dupieux.jpg

Deerskin wchodzi do kin 3 stycznia, dlatego przyjrzyjmy się trochę jego twórcy, jednemu z bardziej ekscentrycznych reżyserów naszych czasów.

Francuski artysta stawia na absurd, surrealizm i skrajną pomysłowość. Zazwyczaj się opłaca - jego filmów nie sposób zapomnieć. Dupieux możecie także kojarzyć z muzycznego pseudonimu Mr. Oizo, pod którym wydawał m.in. w kultowej dla electro house’u i french touchu wytwórni Ed Banger. Kto zresztą nie pamięta tego hitu?

Szukanie paraleli między jego filmami a muzyką zostawiamy na inną okazję, dzisiaj skupimy się na powodach, dla których lubimy ekranową twórczość Francuza.

Podziel się lub zapisz
Dziennikarz, muzyk, producent, DJ. Od lat pisze o muzyce i kulturze, tworzy barwne brzmienia o elektronicznym rodowodzie i sieje opinie niewyparzonym jęzorem. Prowadzi podcast Draka Klimczaka. Bezwstydny nerd, w toksycznym związku z miastem Wrocławiem.