„W filmie mógł zagrać mnie Książę Kapota” – Krzysztof Kozak był gościem newonce.radio

Krzysztof Kozak - Fot. Robert Siwy Wolkaniec.jpg
fot. Robert Siwy Wolkaniec

Autor kontrowersyjnej historii labelu RRX Za drinem drin, za kreską kreska odwiedził newonce.radio wraz z współtwórcą książki, dziennikarzem Hubertem Kęską.

Kontrowersyjnej, bo budzącej dyskusje - i to w świecie rapu. Jako pierwszy zainterweniował DJ 600 Volt, który nie zgadza się z rozdziałem opowiadającym o tym, jakoby nieżyjący już Tomasz Chada miał naliczać go za źle zmiksowane utwory. Poszukując sensacji teraz powtarza te bajki, w dziwnym świetle stawiając zarówno moją osobę jak i osobę nieżyjącego Tomka. Chada faktycznie kiedyś chciał ode mnie zadośćuczynienia finansowego za błąd w jego miksie. Po serii rozmów jednak wszystko rozeszło się po kościach i nie doszło do żadnych rozliczeń - pisał Volt na Facebooku. Ci, którzy dobrze znali Tomka, doskonale wiedzą, co to oznaczało. Skoro nie było to nic wielkiego, to dlaczego po latach przepraszał cię za tamte pomysły? - odpowiedział mu Kozak.

Do tego - oraz do nieścisłości, jakie wytknął mu Peja - Krzysztof Kozak odniósł się też w audycji newonce.special, prowadzonej przez Jacka Sobczyńskiego. A o czym opowiedział ponadto? Na przykład o pomysłach na filmową adaptację jego historii. O tym, dlaczego nie zdecydował się na opisanie tzw. poznańskich czasów wytwórni RRX (Kozak wydawał m.in. Nagły Atak Spawacza i Slums Attack). I o tym, czemu tuż przed wydaniem książki tak pokłócili się z Hubertem Kęską, że porozumiewali się tylko poprzez pracowników wydawnictwa SQN, które wypuściło na rynek ich wspólną książkę. Godzinnej rozmowy z (pogodzonymi już) autorami posłuchacie poniżej.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.