Kolejna młodość Lewandowskiego. Dlaczego taki napastnik będzie gamechangerem dla Barcelony

Zobacz również:Memphis Depay działa na wyobraźnię. Uczucie z Barceloną od pierwszego wejrzenia
Real Sociedad v FC Barcelona - LaLiga Santander
Fot. Jose Breton/Pics Action/NurPhoto via Getty Images

„Chociaż ma 34 lata, wydaje się jakby miał dopiero 20 lat. To szaleństwo, jakie bramki zdobywa, ale przede wszystkim jak pomaga naszej drużynie” – zachwycał się nastoletni Pedri po pierwszych bramkach Roberta Lewandowskiego w barwach Barcelony. Pierwszy duży mecz z Realem Sociedad (4:1) zakończył z dubletem i uzupełnił listę osiągnięć o gola już w pierwszej minucie. Na graczy, którzy zdobywają pierwszą bramkę spotkania, często mówi sie „otwieracz do puszek”, bo potrafi rozkręcić całe zawody. I ta umiejętność polskiego napastnika będzie nie do przecenienia. Czas powinien sprzyjać Lewandowskiemu na Camp Nou, ale udane przywitanie ma już za sobą.

W pomeczowej rozmowie z Mateuszem Święcickim polski napastnik sam zaznaczył, że jeszcze nie miał trafienia w pierwszej minucie meczu. Na bardzo trudnym terenie Estadio Anoeta, gdzie w tym roku padł rekord wykupionych karnetów w postaci 36 tysięcy, potrzebował zaledwie 44 sekund, aby otworzyć spotkanie. To sytuacja, za jaką kibice Blaugrany mogli zatęsknić. Jedną z największych zmor w poprzednim sezonie było właśnie otwieranie meczu. Barcelona, jak zwykle, miała mnóstwo sytuacji, ale nie miała skuteczności, wtedy korzystali z tego przeciwnicy jednym konkretnym kontratakiem i zaczynały się kłopoty. Robert Lewandowski miał to zmienić i po raz pierwszy zobaczyliśmy to właśnie z Realem Sociedad.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.