Królestwo w dwóch polach karnych. Jak Barcelona zmienia się jako drużyna

Zobacz również:Futbol przyszłości? TikTok wjeżdża do ligi hiszpańskiej
Sevilla FC v FC Barcelona - LaLiga Santander
Fot. Fran Santiago/Getty Images

Przyjechali do San Sebastian i wsadzili czwórkę, przyjechali do Sewilli i zdobyli trzy bramki, chociaż powinni znacznie więcej. Barcelona pokazuje różnicę klas między wyższą a najwyższą półką w Hiszpanii. Znów jest mocna w obu polach karnych za sprawą Marca-Andre ter Stegena oraz Roberta Lewandowskiego, a przecież taka formuła przynosi sukcesy, co potwierdzi duet Courtois-Benzema. Ekipa Xaviego gra piłkę bezpośrednią, bezlitosną i potrzebuje naprawdę niewiele, aby tworzyć groźne sytuacje. Kiedy rywal jest już na deskach, do gry pali się szeroka ławka rezerwowych. W tym sezonie Barcelona najbardziej przeszkodzić może sobie sama.

Już widać, że pierwsza kolejka z Rayo Vallecano była wyłącznie wypadkiem przy pracy, a prawdziwe oblicze nowej drużyny Xaviego poznaliśmy później. Ma za sobą dwa starcia z pucharowiczami i przeszła przez nie suchą stopą. Z Realem Sociedad wygrała 4:1 na wyjeździe, a z Sevillą 3:0 na ich stadionie, chociaż powinno być znacznie wyżej. Oczywiście, że ekipa grająca w Champions League przeżywa krytyczny moment, zwłaszcza w defensywie to skład węgla i papy, 1/12 punktów na początku rozgrywek mówi samo za siebie, ale mimo wszystko Barcelona z łatwością wypunktowała przeciwnika.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.