Messi i grupa ochroniarzy. Jak daleko na mundialu zajedzie niepokonana banda kumpli

Zobacz również:Messi w końcu przemówił. Czuje się oszukany, ale zostanie w Barcelonie. Przynajmniej na razie
Honduras v Argentina - International Friendly
Fot. Eric Espada/Getty Images

Licznik La Scalonety pokazuje 34 mecze bez porażki, a rekord Italii powoli drży, bo Argentyńczycy powinni wejść w mistrzostwa świata ze statusem niepokonanych. To tylko trzy spotkania od światowego rekordu reprezentacji, więc świętować mogą na mundialu, ale przecież cel jest znacznie ambitniejszy. Tak fantastyczna seria jest jedynie efektem klimatu, jaki wytworzył się w tej grupie. Czy to wakacje, czy urodziny, czy mecz kadry – ta sama grupa rusza do walki ramię w ramię. Najważniejszy przekaz jaki płynie ze sparingów Argentyny to, że jej piłkarze kochają Leo Messiego w równym stopniu co jego najwięksi sympatycy. Dzisiaj La Scaloneta jedzie na starym haśle: jest atmosfera, są wyniczki.

Co zgrupowanie Leo Messi, Papu Gomez, Rodrigo de Paul czy Leandro Paredes wrzucają zdjęcie, kiedy dziarskim krokiem idą zjednoczoną grupą. Stało się to małym klasykiem, jakich w kadrze Albicelestes jest pełno. Słodzą sobie w najlepsze, Leo Messiego przestali nazywać „pchłą”, bo teraz stał się „łasicą”, ale czuć, że wszelkie opowieści o rodzinie w reprezentacji nie są na pokaz. Kiedy Angel Di Maria organizuje urodziny, ze wszystkich stron świata zjeżdża się 20 kadrowiczów. Zero kurtuazji, to po prostu bliscy znajomi. Kiedy ruszają na zgrupowanie, koniecznie jednym czarterem. Kiedy przychodzi czas wakacji, trzeba je zaplanować wspólnie razem z rodzinami. To z perspektywy obserwatora banały, które później wychodzą na boisku.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
Komentarze 0