Naturalizowany znaczy (nie)chciany? Jak Lorenzo Brown z USA stał się „Lorenzo z Albacete”

Zobacz również:OSTATNI MECZ #4. Pakt
Lorenzo Brown Hiszpania koszykówka
Fot. Pedja Milosavljevic/Getty Images

Jego obecność w kadrze Hiszpanii wzbudzała kontrowersje. Zastanawiano się, dlaczego jedna z najlepszych reprezentacji świata sięga po Amerykanina. Lorenzo Brown ostatecznie pojawił się w składzie i pokazał, że jest w stanie dać wiele zespołowi Sergio Scariolo. Na zakończonym niedawno EuroBaskecie błyszczał formą, która dała mu wyróżnienie do najlepszej piątki turnieju.

Zwyczaj naturalizowania zawodników, przeważnie Amerykanów, to dość kontrowersyjny temat. Konserwatywni fani basketu zwracają uwagę na fakt, że reprezentacje to nie kluby, do których można ściągać zawodników z różnych państw, a często jednym ograniczeniem są lokalne przepisy o krajowych zawodnikach na parkiecie. W gronie zagorzałych przeciwników jest między innymi Pablo Prigioni, były koszykarz NBA pełniący funkcję selekcjonera reprezentacji Argentyny.

Podziel się lub zapisz
Podróżuje między F1, koszykarską Euroligą, a siatkówką w wielu wydaniach. Na newonce.sport często serwuje wywiady, gdzie bardziej niż sukcesy i trofea liczy się sam człowiek. Miłośnik ciekawych sportowych historii.