Paris Saint-Germain i piaskownica gwiazd. Czy Kylian Mbappe pomylił odwagę z odważnikiem?

Zobacz również:Wrogie przejęcie i nowy wymiar rywalizacji. Po 15 latach z Nike Neymar został twarzą Pumy
Kylian Mbappe
Fot. Jean Catuffe/Getty Images

Christopher Galtier razem z Luisem Camposem wzięli na rozmowę Kyliana Mbappe i Neymara po kolejnym w historii PSG tzw. „Penalty Gate”. Niby wszystko zostało wyjaśnione, a jednak jest w tym coś niepokojącego, że już w drugim meczu sezonu oglądamy sceny jak z piaskownicy. Znowu wraca temat zarządzania ego, ale bardziej niepokojąca jest ewolucja samego Mbappe, który coraz mocniej przeobraża się w nadąsanego narcyza, stawiającego wyżej siebie niż zespół.

Być może posłuży mu ten moment za motywację. Może za chwilę strzeli takiego gola, że social media znowu zawirują. Ale na razie bohaterem Twittera został ze względu na absurdalne zachowanie, gdy przestaje biec lewą stroną boiska, bo nie otrzymał podania. Obrazek jest tym bardziej śmieszny, że za chwilę piłka wędruje w pole karne, gdzie zwykle wbiega reprezentant Francji, ale że tym razem się obraził, to nie było tam nikogo. Zaraz potem dostaliśmy kolejny dziwną scenę, gdy Mbappe wykłóca się z Neymarem o rzut karny. Robi to w butny sposób, choć tego popołudnia już jedną jedenastkę zmarnował.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Komentarze 0