Próba zrozumienia piłkarza. Casemiro zmienia powietrze i robi miejsce Tchouameniemu

Zobacz również:Człowiek, którego trzymają się kilogramy. O Hazarda skłonności do nadwagi
Real Madryt - Manchester City
Fot. Pablo Morano/Xinhua

Sportowo odejście Casemiro z Realu Madryt do Manchesteru United nie ma żadnego sensu, lecz trzeba wejść w buty Brazylijczyka, aby zrozumieć tę decyzję. Marzenie o grze w Premier League, znacznie wyższa pensja i dłuższy kontrakt, chęć wyjścia ze strefy komfortu i spróbowania czegoś nowego, a przede wszystkim możliwość bycia numerem jeden w swojej formacji. W Madrycie powinni być spokojni, bo chociaż za 70 mln euro oddali człowieka od decydujących meczów i symbol pracowitości, to w jego buty zaczyna wchodzić 22-letni Aurélien Tchouaméni.

Na papierze ten ruch wygląda bardzo dziwnie: pięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów po kolejnym triumfie w Europie odchodzi do klubu z Ligi Europy. Miałby niekwestionowane miejsce w pierwszym składzie Realu Madryt, właśnie został bohaterem Superpucharu Europy i wypisał się z tego projektu tuż przed końcem okna transferowego. Może to dziwić tym bardziej, że Brazylijczyk jest pracoholikiem i bestią uwielbiającą rywalizację, a porzucił najwyższy poziom dla jednego z najbardziej chaotycznych projektów ostatnich lat, który teraz próbuje wznieść Erik ten Hag.

Podziel się lub zapisz
Uwielbia opowiadać o świecie przez pryzmat piłki. A już najlepiej tej grającej mu w duszy, czyli latynoskiej. Wyznaje, że rozmowy trzeba się uczyć, stąd audycja La Polémica. Pasjonat futbolu i entuzjasta życia – w tej kolejności, pamiętajcie.
Komentarze 0