Ukraina wznowiła ligę. Gra wśród schronów i alarmów kolejnym symbolem oporu

Zobacz również:Futbol przyszłości? TikTok wjeżdża do ligi hiszpańskiej
Ukrainian Premier League - Shakhtar Donetsk v FC Metalist 1925 Kharkiv
Fot. Gleb Garanich/SIPA/Pressfocus

Sześć miesięcy po rosyjskiej inwazji Ukraina znowu gra w piłkę. Mecz Szachtara Donieck z Metalistem nie powalił poziomem, ale w tej chwili bardziej niż sport, liczy się sam obrazek jako symbol oporu i odrodzenia kraju. Przywrócenia rywalizacji chciał m.in. prezydent Wołodymyr Zełeński, którego twarz pojawiła się na telebimie pustego Stadionu Olimpijskiego w Kijowie.

Rozpoczęli od symbolicznego kopnięcia rannego żołnierza: bez kibiców, za to z pełną listą procedur na wypadek nalotu bombowego. To, jak może wyglądać tutaj piłka w najbliższym czasie, pokazuje mecz ligowy U-19 Czornomoreć – Weres Równe, który na prawie pół godziny został przerwany, bo zawyły syreny alarmowe.

Podziel się lub zapisz
Żebrak pięknej gry, pożeracz treści, uwielbiający zaglądać tam, gdzie inni nie potrafią, albo im się nie chce. Futbol polski, angielski, francuski. Piszę, bo lubię. Autor reportaży w Canal+.
Komentarze 0