
Okazja jest świetna, bo HBO GO od wczoraj można już oglądać bez żadnych umów z operatorami sieci kablowej, tak jak - na przykład - Netflixa. Pierwszy miesiąc jest za darmo: na co warto go wykorzystać?
To nie jest zestawienie najlepszych seriali na HBO GO, bo jednemu podoba się Gra o Tron, a drugiemu w ogóle - i co zrobisz? No nic nie zrobisz. My wolimy zaproponować dobre seriale, które pokazują rozpiętość gatunkową tego, co znajduje się na tej platformie. Od produkcji autorskich, zrealizowanych tylko dla HBO, przez głośne tytuły, nowości, aż po klasykę gatunku. Komedie, obyczajówki, thrillery, fantasy, seriale wojenne i Twin Peaks, które nie da się zaklasyfikować do żadnej kategorii. Do tej pory używaliśmy głównie Netflixa, ale od wczoraj czujemy się jak człowiek, który randkuje z dwiema dziewczynami naraz, do tego całkowicie na legalu.
1. Twin Peaks
Ostatnią rzeczą, która tak mocno podzieliła ludzkość, była pizza hawajska. Tu nie chodzi o to, że nowe Twin Peaks pozostawia widzów z niewyjaśnionymi zagadkami, bo do tego już w przypadku Davida Lyncha przywykliśmy. Po prostu oczekiwaliśmy chyba wszystkiego, ale nie osiemnastoodcinkowej instalacji audiowizualnej, która równie dobrze mogłaby być puszczana w galerii sztuki współczesnej. Trzeba przyznać, że producenci byli odważni, pompując miliony w tak ambitne dzieło. Być może dla części z was ten serial okaże się przełomem i po jego seansie zaczniecie inaczej patrzeć na kino. Być może druga część nie dotrwa do połowy drugiego odcinka. W każdym razie Twin Peaks to narracyjny przełom w świecie telewizji. Nie trzeba lubić, trzeba znać. Aha, na HBO GO znajdziecie też dwa stare sezony serialu - te z początków lat 90.
2. Wielkie kłamstewka
Chłopaki, nie dajcie się zwieść opisowi - opowieść o pozornie sielskim życiu w amerykańskim miasteczku, snuta przez trzy kobiety może sprawić, że nagle z całych sił zapragniecie obejrzeć jakiś mecz. Jakikolwiek. Tymczasem dla Wielkich kłamstewek można spokojnie podarować sobie Ligę Mistrzów, a przynajmniej fazę grupową. To doskonały dramat kryminalny z mocną intrygą, fantastycznymi zwrotami akcji i niesamowicie wiarygodnymi portretami psychologicznymi trzech głównych bohaterek. Serial jest krótki, za to w pamięci pozostaje na bardzo długo.
3. Westworld
Trochę western, trochę sci-fi, gdzieś tam odbijają się echa Jurassic Parku i filmów z gatunku Kina Nowej Przygody. Pierwszy sezon opowieści o futurystycznym parku rozrywki dostarczył sporo konkretnej zabawy, a premiera drugiego już za chwilę - 23 kwietnia. Dla wielu to doskonały bodziec, żeby założyć sobie konto na HBO GO.
4. Wataha
Jak dobrze, że dawno minęły już czasy, kiedy hasło polski serial kojarzyło się tak dobrze, jak rwa kulszowa. Dziś Canal+ atakuje Belfrem i Krukiem, HBO odpowiada autorskimi tytułami Pakt i Wataha. My szczególnie polecamy ten drugi; to porządna, męska produkcja z nerwem, akcją, tajemnicą i samotnością, bo co to za serial, w którym bohater czułby się dopasowany do reszty społeczeństwa. Nie powiemy, że to polska rzecz na światowym poziomie, ale europejskim już na pewno.
5. Kompania braci
Najwyżej oceniany na imdb serial ze wszystkich, które aktualnie możecie znaleźć na HBO GO. Nic dziwnego - ta wojenna opowieść o tytułowej kompanii amerykańskich spadochroniarzy, opowiadana z punktu widzenia jej członków, którzy przeżyli II Wojnę Światową, to jedna z najważniejszych pozycji w historii gatunku. I nie chodzi tu o samą fabułę czy niezaprzeczalną jakość. Kompania braci była jednym z pierwszych tytułów, które odczarowały negatywne postrzeganie serialu telewizyjnego jako czegoś z zasady słabszego od filmu. To od tego tytułu (oraz Rodziny Soprano czy Lostów) zaczął się serialowy boom, a HBO znalazło swoją żyłę złota.
6. Fargo
My też myśleliśmy, że nie da doskoczyć się do poziomu filmu braci Coen. Kto inny byłby w stanie nawiązać do ich niesamowitego stylu kręcenia czarnych komedii, w których jedno drobne wydarzenie staje się lawiną, rozpieprzającą wszystko w drobny mak? Tymczasem okazało się finalnie, że trzy sezony Fargo to jedna z najlepszych i chyba najrówniejsza rzecz, jaką telewizja dała nam w ostatnich latach. Dziwni gangsterzy, dobroduszni, zwykli ludzie, stróże prawa, którzy generalnie nie ogarniają, atmosfera Ameryki B i zbrodnie, które dzieją się gdzieś pośrodku. Jeśli chcecie wyjaśnić komuś definicję binge-watching, zróbcie to na przykładzie Fargo.
7. Gra o Tron
Serial fantasy, w który przede wszystkim wkręcili się ludzie nie cierpiący fantasy. Tu naprawdę nie trzeba więcej pisać. Nie przyznawajcie się, jeśli nie oglądaliście, bo będzie bida.
8. Dolina Krzemowa
Słynny serial komediowy, ukazujący w krzywym zwierciadle rzeczywistość branży startupowej w tytułowej Silicon Valley. Niby sporo heheszków, ale jakby się dokładniej przyjrzeć, wątków dramatycznych też jest niemało - bohaterowie oszukują, wyzyskują i wbijają sobie noże w plecy. Ale tak wygląda duży biznes. Wszystkie pięć sezonów jest w miarę równych, ale nic dziwnego, skoro twórcą serii jest Mike Judge, legenda amerykańskiej komedii - to on wymyślił Beavisa i Butt-Heada. Zresztą Judge zrobił także animowany serial o historii muzyki country, Mike Judge Presents: Tales from the Tour Bus, który też możecie oglądać na HBO GO.
9. Mozaika
Rzecz absolutnie nowa, w dodatku z mocną obsadą - za kamerą Steven Soderbergh (Ocean's Eleven), przed nią legenda kina lat 90., Sharon Stone. Mozaika została nakręcona przy bardzo niewielkiej ilości dubli, by nadać całości jak najbardziej autentycznej formy. W dodatku nigdy nie wiadomo, gdzie fikcja przenika się z rzeczywistością, ale w tej historii morderstwa pewnej pisarki ważne jest co innego - to produkcja, którą najlepiej oglądać przy użyciu aplikacji na smartfona, gdzie dobiera się kolejność poszczególnych scen i w ten sposób samemu współkreuje oglądaną opowieść. Tak będzie wyglądać przyszłość telewizji?
10. Barry
I kolejna absolutna nówka - Bill Hader gra tutaj przestępcę, któremu nagle zamarzyła się kariera gwiazdy Hollywood. Punkt wyjścia niezły: facet ma zlikwidować niejakiego Madisona, ale przez przypadek trafia na zajęcia teatralne i... wkręca się w aktorstwo jak zły. Trochę z Dextera (morderca o ujmującej aparycji i doskonałych manierach), trochę z komedii pomyłek Woody'ego Allena. I dowód na to, że HBO GO przykłada sporą wagę także do serialowych świeżaków.