10 najlepszych numerów Rasmentalism na 10. rocznicę ich debiutu

Zobacz również:To jest 16 polskich rap-kawałków o sneakersach: idziemy za śladami butów m.in. Żaby, Włodiego czy TDF-a
pjimage-70.jpg

Dekada od premiery pierwszego wydawnictwa Rasmentalism za nami. Ras i Ment nie tylko okazali się jednymi z najciekawszych wykonawców, jacy w tym czasie pojawili się na scenie, ale też nagrali tyle dobrej muzyki, że wybór dziesięciu najlepszych tracków graniczy z cudem. Mimo to spróbowaliśmy.

1
Na zewnątrz feat. Smarki Smark (2009)

Evergreen z przełomowego albumu Duże rzeczy nagranego wspólnie z Weną to dokumentacja pięknego okresu dla rapowego undergroundu w Polsce i jeden z tych kawałków, które w konsekwencji miały pozwolić Rasmentalism wykroczyć daleko poza środowiskowy hype. Dziwicie się? Na zewnątrz ma taką moc detonacji, że za jego pomocą Ministerstwo Obrony Narodowej mogłoby wysadzić w powietrze Pałac Kultury.

2
Delorean (2011)

Czy to nie był przypadkiem pierwszy przebój Rasmentalism? Delorean ukazał się najpierw na winylowej EP-ce wydanej przez JuNouMi Records, a następnie trafił na Hotel trzygwiazdkowy. I choć tamten nielegal był bezceremonialnie inspirowany My Beautiful Dark Twisted Fantasy, to Delorean nosił jeszcze ślady natchnionego soul hopu, który wyrósł na The College Dropout. Nie bez przyczyny na żywo zespół przechodził bezpośrednio od tego utworu do Through The Wire.

3
9 żyć (2013)

Za sprawą wykorzystania wzruszającego sampla z When You're Lonely Terry’ego Huff & Special Delivery 9 żyć na płaszczyźnie muzycznej trafia w samo serce jak wysokobudżetowy wyciskacz łez prosto z Hollywood. Ras dostroił się do tego poziomu i zaprezentował swoje opus magnum na ówczesne czasy; tekst, który jest bardzo straight-forward, ale nie brak w nim poezji i wewnętrznej sprzeczności. Słodko-gorzki jak samo życie.

4
Gdzie jest M? feat. Spinache, Ment XXL (2013)

Rapowy floor-filler z czasów, kiedy banger wymagał soczystego sampla i pętli, która generowała wrażenia jak przejażdżka rollercoasterem, a nie trzech dźwięków wyklepanych na klawiaturze telefonu komórkowego. Kurła, kiedyś to było… Wiadomo, że prowokacja, ale zdejmujemy czapkę przed Mentosem za wygrzebanie tego fragmentu This Is for the Lover in You This Is for the Lover in You Shalamar, który pozwolił wykreować ten sensualny jak diabli, wieczorowy szlagier. Nie na darmo ludzie nosili ryżego producenta na rękach jak Polska długa i szeroka.

5
STU feat. VNM (2013) 

Ten utwór ma wszystkie zalety dobrego singla. Przede wszystkim doskonały beat, ciepły i drapieżny zarazem, w którym sample wokalne przetworzono tak, by smakowały oldschoolem, pachniały zadymionymi piwnicami, jazzem. Podkład uzupełnia charakterystyczny motyw zagrany na gitarze, dobrze brzmiący i zapełniający tło bas oraz w nowoczesny sposób rozsypana, cykająca perkusja - pisali autorzy Antologii polskiego rapu. STU to hymn. Zderzenie flow Rasa i VNM-a to klasyk. Całość jest groźna i budzi respekt, a tego właśnie oczekujemy od rapu. Przynajmniej czasami.

6
Między nami spoko (2014)

Wymarzony epilog Za młodzi na Heroda, a jednocześnie ultymatywne połączenie kawałka o wygrywaniu życia z tym dojmującym egzystencjalizmem Rasa. Czyli jeden wielki kontrast nakręcany trawestacją Who Made You Go z repertuaru Faith, Hope & Charity.

7
Ryzyko wróg najgorszy (2015)

Jeden z kilku w tym zestawieniu utworów niepozornych; takich, które niewielu słuchaczy uzna za highlighty w dorobku Rasmentalism. Ale Ryzyko wróg najgorszy, określony w jednej z recenzji mianem coachingowego numeru dla wszystkich w szponach kredytów, to istny popis mocy Rasa. On nie tylko po mistrzowsku buduje w tym tekście postać, ale tworzy też intrygujący dysonans – daje  wykład motywacyjny, szukając równocześnie wyjścia awaryjnego z kapitalizmu i konsumpcyjnej spirali.

8
Czarne koty (2015)

Ten kawałek nie jest o miłości i nic nie zapowiada. Posłuchaj! Numer powstał w ramach wakacyjnej akcji Flirtini Summer Jams - można było przeczytać w opisie utworu na YouTube. Ostatecznie Czarne koty okazały się jednak być zapowiedzią… albumu 1985, a także jednym z jego najmocniejszych fragmentów. To trailer zawiesistej i ekstatycznej nocy w klubie; dokumentacja brania bombek, miłości i światłowstrętu. Jest w tym wszystkim coś ostatecznego i apokaliptycznego. Przynajmniej na tyle, na ile ostateczny i apokaliptyczny może być melanż…

9
Zima feat. Otsochodzi (2016)

Otwarcie critically acclaimed albumu 1985 to utwór w pewnym sensie niedoceniony i pechowy. Podobno od początku nie przypasował wydawcy. Był też problem ze spitchowanym samplem wokalnym polskiej wokalistki, który oryginalnie pojawiał się w refrenie. No i jeszcze jedno: czy Zima kiedykolwiek wybrzmiała na żywo? To może nie być najbardziej efektowny track Rasmentalism, ale mrozi krew tym real talkiem o niepokoju i wątpliwościach.

10
Duch feat. Sokół, Oskar (2018)

Tango to już Rasmentalism w wydaniu glamour-metropolitalnym - w tym sensie, że Ras nawija pod Flirtini, a my jemy MDMA w klubie Miłość. Ale jest w tym zestawie piosenek jeden moment tak złowróżbny, jakby nagle nadeszło zaćmienie słońca. Tym momentem jest Duch, w którym Rasmentalism spotyka dwie miejskie legendy, a trzy narracje układają się w Ślepnąc od świateł 2.0.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także razem z Tomaszem Smokowskim audycję Dragon Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.