7 kultowych nierapowych soundtracków, których wstyd nie znać

Zobacz również:Wybraliśmy 7 albumów, które są idealnym soundtrackiem do roku 2020
Blade-Runner.jpg

W ostatnich dniach głośno zrobiło się o krążku The Throne z udziałem m.in. ASAP Rocky'ego, The Weeknd i Travisa Scotta, towarzyszącemu finałowi Gry o tron. Za nami podsumowanie 30 najlepszych rapowych soundtracków w historii, czas na to, by przyjrzeć się ważnym ścieżkom dźwiękowym spoza obszaru rymów i beatów.

Gdyby nie frajerska decyzja włodarzy, to El-P odpowiadałby za ścieżkę dźwiękową do filmu Blade Runner 2049! Przygotowana przez niego propozycja tematu została odrzucona, ale samo to, że gość z Run The Jewels zgłosił swój akces, świadczy o tym, jak ogromną kulturotwórczą rolę odegrał obraz Ridleya Scotta z 1982 roku wraz z muzyką Vangelisa. Redakcja Pitchforka umieściła ten soundtrack na pierwszym miejscu swojego zestawienia, a my podpisujemy się pod tym obiema rękami.

Nie sposób przeprowadzić selekcji, która nie wzbudziłaby żadnych kontrowersji. Wyboru dokonaliśmy więc na zasadzie można coś dodać - nie można nic wyrzucić, zakładając na wstępie, że pomijamy muzykę z tych rejonów stylistycznych, które na co dzień stanowią domyślny obszar naszych zainteresowań w newonce...

1
Trainspotting (1996)

Czy jest możliwe stworzenie zestawu piosenek, który lepiej oddawałby wyspiarskiego ducha czasów połowy lat dziewięćdziesiątych i ćpuński klimat produkcji w reżyserii Danny'ego Boyle’a? Szczerze wątpimy! Iggy Pop z Lust For Life, niezapomniane Born Slippy .NUXX Underworld, Lou Reed z poruszającym Perfect Day, a do tego Blur i Sing... Niech ktoś spróbuje to przebić.

Fun fact: Oasis odmówiło udostępnienia swojej twórczości na potrzeby filmu, ponieważ bracia Gallagherowie byli przekonani, że Trainspotting opowiada o ludziach, którzy mają zajawkę na obserwowanie pociągów.

2
The Virgin Suicides (1999)

Kiedy robi się taką muzykę jak Air, czyli eleganckie utwory z pogranicza downtempo i chilloutu, łatwo popaść w snobizm i starcze nudziarstwo. Francuzom jednak zawsze skutecznie udawało się tego unikać. Na przełomie dekad dali piękny przykład, jak obracać się na salonach i nie zostać posądzonym o stulejarstwo. Najpierw w 1998 roku wydali klasyczne Moon Safari, a dwa lata później nagrali tę post-70-sową ścieżkę dźwiękową do filmu Sofii Coppoli.

3
2001: A Space Odyssey

Ten soundtrack, odegrany w większej części przez berlińskich filharmoników, jest równie potężny i pompatyczny, co sam obraz Stanley'a Kubricka. Umówmy się, że jeśli na wejście wjeżdża tutaj Also sprach Zarathustra Richarda Straussa, to nam zwyczajnie nie wypada się już wymądrzać. W tym roku świętujemy 50-lecie lądowania na księżycu (również w reżyserii Kubricka), więc nadarza się okazja, żeby powrócić do tego orkiestralnego potwora.

4
Suspiria (1977)

Oprawa muzyczna filmów grozy Daria Argento, włoskiej ikony horroru lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, stanowi właściwie odrębną kategorię kulturową. Podobnie jak choćby kompozycje Krzysztofa Komedy, stworzone z myślą o dziełach Romana Polańskiego. Muzykę do oryginalnej Suspirii przygotował prog-rockowy zespół Goblin. W remake'u z ubiegłego roku (reż. Luca Guadagnino) odpowiadał za nią z kolei Thom Yorke, który najwyraźniej pozazdrościł swojemu koledze z Radiohead i uznanemu kompozytorowi, Jonny'emu Greenwoodowi.

5
Drive (2011)

Myślę, co to znaczy być sobą / Którą iść drogą / Lubiłem nocą furą jeździć z Tobą, rapował Pezet w kawałku DrogaGdyby na tę nocną objazdówkę potrzebował czegoś do słuchania, podrzucamy album, towarzyszący filmowi Nicolasa Windinga Refna z Ryanem Goslingiem w roli głównej. Pierwsza część tego materiału to sentymentalne piosenki w średnich tempach (m.in. Chromatics), druga - instrumentalne tematy Cliffa Martineza (wiedzieliście, że grał na bębnach w Red Hot Chili Peppers?). Tym, co je łączy, są lata osiemdziesiąte, syntezatory, wielkomiejski vibe i senna poetyka. Instant classic!

6
The Good, the Bad and the Ugly (1966)

Ennio Morricone poznał Sergio Leone w podstawówce, ale żaden z nich nie mógł wtedy przypuszczać, że w przyszłości stworzą być może najznamienitszy duet od czasów... Sami nawet nie wiemy kogo. Pamiętajcie, ważne jest to, z kim siadacie w ławce.

Podziel się lub zapisz
Senior editor w newonce.net. Jest związany z redakcją od 2015 roku i będzie stał na jej straży bezapelacyjnie do samego końca; swojego lub jej. Co czwartek o 18:00 prowadzi także razem z Tomaszem Smokowskim audycję Dragon Fall na antenie newonce.radio. Ma na koncie publikacje m.in. w Machinie, Dzienniku, K Magu, Exklusivie i na Onecie.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.