
To uczucie, gdy włączasz serwis streamingowy i przez 15 minut szukasz czegoś odpowiedniego dla siebie wcale nie jest nam obce. Dlatego przybywamy z pomocną dłonią. Tzn. ramieniem.
Wysprzątaliście już każdy kąt mieszkania, a nawet przyjacielskie pająki z zakamarków łazienki są na kwarantannie? Krzątacie się bez celu po mieszkaniu, kopiąc powietrze klapkiem? Macie już dość słuchania kolejnych informacji o obecnej sytuacji i chcecie się trochę odstresować? Don’t worry, we’ve got you.
Te sytuacje dotyczą też nas, więc ten artykuł powstał z aktualnej potrzeby nowych treści, które pozwolą nam przetrwać ten, bądź co bądź, trudny okres. Znaleźliśmy 8 mniej znanych seriali na HBO i Netfliksie, które mogły wam umknąć, a sprawdzą się doskonale w zabijaniu czasu spędzanego w domu.
Farmaceuta (Netflix)
Zaczynamy od czegoś dla fanów dreszczyku emocji i kryminalnych opowieści. Fabuła oparta na prostym schemacie: ojciec (farmaceuta z małego miasteczka w Luizjanie) traci syna w wyniku narkotykowych porachunków w Nowym Orleanie. Bezradność policji sprawia, że postanawia sam znaleźć sprawców i wymierzyć sprawiedliwość. Pogoń przeradza się w pewnym momencie w walkę z koncernami farmaceutycznymi, które na potęgę produkują oksykodon, stanowiący plagę w narkotykowym światku Stanów Zjednoczonych. Ciekawa historia połączona z nie najgorszą grą aktorską – połkniecie ten serial jak pigułkę z witaminami.
Bodyguard (Netflix)
Po premierze tego tytułu - i gigantycznej popularności, jaką cieszył się w Wielkiej Brytanii - jeden z głównych aktorów, Richard Madden, był brany pod uwagę jako jedyny słuszny następca Daniela Craiga w Bondowskiej serii. David Budd, ex-żołnierz, boryka się z syndromem stresu pourazowego, ale zapobiega zamachowi terrorystycznemu, przez co zostaje przydzielony do ochrony minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii (Keeley Hawes). Minister popiera jednak wojnę, w wyniku której główny bohater walczyze swoim urazem psychicznym, co staje się kością niezgody. Jeden argument: Bodyguard otrzymał Złoty Glob. Warto zobaczyć.
Kto się odważy (HBO GO)
W 1987 roku w niewielkim miasteczku Yonkers w stanie Nowy Jork 28-letni Nick Wasicko pokonał 60-letniego Angelo R. Martinellego w wyborach na burmistrza, stając się tym samym najmłodszą osobą piastującą to stanowisko w historii Stanów Zjednoczonych. Pech chciał, że jego kandydatura zbiegła się w czasie z wyrokiem sądu, który nakazywał budowę osiedla dla niezamożnych obywateli pośrodku dzielnicy białych, bogatych Amerykanów. I tak rozpoczęła się gigantyczna afera na tle rasowym. Serial Kto się odważy opowiada właśnie o tym incydencie.
Skylines (Netflix)
Skylines to jedyny serial na naszej dzisiejszej liście, który ma sporo wspólnego z hip-hopem. Rapowy producent podpisuje kontrakt z dużą wytwórnią Skylines Records, a jego kariera zdaje się na właściwej drodze, kiedy do Frankfurtu wraca brat właściciela labelu. Okazuje się, że niemiecka wytwórnia ma sporo wspólnego z narkotykowym przemysłem, przez co główny bohater wikła się w gangsterski światek. Skylines to odpowiedź na megapopularne Berlińskie psy, które pewnie doskonale znacie. A jeśli nie, to też polecamy.
Trzy na jednego (HBO)
Doskonale znamy produkcje, w których główny bohater musi borykać się z podwójnym życiem. W Breaking Bad zobaczyliśmy, jak można radzić sobie z produkcją narkotyków na sporą skalę i utrzymywaniem zdrowych stosunków z rodziną i znajomymi. Dom z papieru pokaza,ł w jaki sposób jednocześnie koordynować gigantyczne napady rabunkowe i tworzyć niedwuznaczna relację z główną prowadzącą akcji odbicia zakładników. Trzy na jednego (ang. Big Love) unaocznia z kolei życie w bigamicznym (a raczej trigamicznym) związku. Bill Paxton (Bill Henrickson) ma trzy żony i siedmioro dzieci, co oznacza masę kłopotów i nieporozumień. Serial otrzymał Złoty Glob i nagrodę Amerykańskiej Gildii Scenarzystów, a nominowano go do 32 innych statuetek. To mówi samo za siebie.
Rilakkuma i Kaoru (Netflix)
A jeśli nie macie ochoty na trudnawe tematycznie seriale, to polecamy tę japońską animację – teoretycznie stworzoną dla dzieci, ale i dla tych starszych może być strzałem w dziesiątkę. Rilakkuma i Kaoru to historia Kaoru, która mieszka z trzema… pluszakami. I zmaga się z codziennymi problemami – samotnością, stresem w pracy i problemami mieszkaniowymi, które próbuje rozwiązać wraz ze swoimi pluszowymi przyjaciółmi. Aha, jeśli to obejrzycie, to nikt nie musi się o tym dowiedzieć. Ani o tym, że się wzruszyliście.
Terapia (HBO)
Wszyscy wiemy, jak ważne w dzisiejszych czasach jest dbanie o własne zdrowie psychiczne. W dobie ciągłego stresu, wielkomiejskiego życia w zawrotnym tempie i często niekontrolowanych nocnych wojaży czasami potrzebujemy pomocy specjalisty. To żaden wstyd żeby udać się do psychologa, ale należy pamiętać, że terapeuci to też ludzie. Przeżywają swoje bolączki, mają swoje problemy i zmagają się z własnymi demonami. Terapia opowiada o zawodzie psychologa właśnie ze strony tego, który wysłuchuje problemów swoich klientów. I okazuje się, że wcale nie musi być tak kolorowo.
3% (Netflix)
Jeśli wasza ulubiona płyta to PRO8L3M, a ulubiony serial to Black Mirror - 3% również powinno wam się spodobać. Ten serial jest futurystyczną wizją tego, jak może wyglądać spolaryzowane społeczeństwo po latach beznamiętnego kapitalizmu. Dystopijną wariacją na temat przyszłości, w której zaledwie 3% społeczeństwa żyje na Oskarowych rajskich wyspach. Reszta musi sobie radzić w przesiąkniętych biedą slumsach. Każdy dostaje jednak jedną szansę, by wydostać się ze swojej niedoli i zostać włączonym w luksusowe kręgi trzech setnych ludzkości.