A zombie zombie zombie. Oto najciekawsze gry ostatnich lat, w których pojawiają się zombiaki

Zobacz również:To już pewne - HBO wyprodukuje serial na podstawie The Last of Us
Dying Light
fot. materiały prasowe

Wątek zombie został przemielony przez popkulturę na wszystkie możliwe sposoby. Nie przeszkadza to jednak w nieustannym podejmowaniu tego tematu. Często z różnym skutkiem.

Niedawne, pierwsze z brzegu przykłady to Armia umarłych Snydera i nowa zapowiedź długo wyczekiwanego sequela Dying Light. Produkcji studia Techland wypatrujemy ze szczególną ciekawością. Zanim będziemy mieli okazję pograć w drugą odsłonę survival horroru, sprawdźmy, jakie gamingowe produkcje z ostatnich lat zasługują na uwagę. Od niezależnych gier poprzez specjalne dodatki aż po absolutne blockbustery.

1
Dying Light

Obok produkcji CDPR to właśnie Dying Light jest prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną polską grą ostatnich lat. Flagowa produkcja Techlandu to dostarczający masę bodźców i podnoszący adrenalinę do niebezpiecznych poziomów survival horror. Po międzynarodowym sukcesie westernowej serii Call of Juarez, a później dwóch części Dead Island, polscy deweloperzy skupili się na rozwoju nowej franczyzy, która do tej pory doczekała się pierwszej odsłony i dodatku The Following.

Horror, którego akcja dzieje się w fikcyjnym, zlokalizowanym na Bliskim Wschodzie mieście Harran, słynął z wpakowania w rozgrywkę elementów parkouru, a do tego wybitnie soczystych, krwawych potyczek z hordami nieumarłych. W ciągu dnia zombie byli ospali i powolni, natomiast w nocy przeistaczali się w żądne mordu bestie. I weź tu sobie radź. Sequel Dying Light został zapowiedziany w 2018 roku - obstawiano, że ukaże się dwa lata później. Kilka dni temu ukazał się też nowy trailer zawierający elementy gameplayu. Stay Human ma zawierać czteroosobowy tryb kooperacji, ma być niezwykle brutalną i realistyczną pozycją. Efekt? Przekonamy się 7 grudnia. Mamy nadzieję, że obędzie się bez kolejnych przesunięć.

2
They Are Billions

Jedyny RTS w zombiakowym zestawieniu. Gra mniej popularna, ale zasługująca na uwagę. They Are Billions stanowi połączenie dwóch estetyk, które na pierwszy rzut oka wcale nie są tak oczywistym miksem. Mowa o steampunkowym klimacie i - jakżeby inaczej - motywie zombie. I znowu mamy do czynienia z post-pandemicznym światem. Założenie jest banalnie proste: zbuduj miasto, zrób z niego fortecę i chroń je przed całą paletą rozkładających się przeciwników. Zupełnie jak u Thomasa Tuchela - taktyka jest najważniejsza, a bez solidnej defensywy ani rusz.

3
Project Zomboid

O tej wyróżniającej się pozycji pisaliśmy przy okazji post-apokaliptycznych gier. Jedna z niewielu gier indie wśród naszych rekomendacji to pozycja, która w zasadzie nadal znajduje się w fazie rozwoju. Za pośrednictwem platformy Steam można już pykać w wersję alpha, ale do premiery pełnoprawnego produktu zostało jeszcze trochę czasu. Nie dajcie się zrazić - pomimo pozornie prostej mechaniki i archaicznego wyglądu, Project Zomboid to kawał pochłaniającej i wcale-nie-takiej-łatwej gry w opcji hardkorowego survival horroru. Celowo unikaliśmy zombiaków, bo to temat na zupełnie osobny ranking, ale ciężko nie pochylić się nad takim unikatem.

Cel? Z pozoru banalnie prosty - przetrwać jak najdłużej. Mechanika odbiega diametralnie od TPS-ów nastawionych na akcję i szybką eksterminację zainfekowanych jednostek. Izometryczny Project Zomboid ma w sobie znacznie więcej ze strategii, skradanki czy survivalu pokroju Don’t Starve. Nasz bohater musi mierzyć się nie tylko z fizycznym zagrożeniem, ale m.in. dbać o zdrowie psychiczne, którego kondycja ma wpływ na rozgrywkę, brać pod uwagę stan pogody czy… zakrywać usta chusteczką, żeby nieumarli nie usłyszeli odgłosów kaszlu czy kichania. Już na tym etapie rozwoju gry jest ona uważana za jeden z najlepszych postapokaliptycznych zombie survivali.

4
Call of Duty: Black Ops 3 i 4 (tryb zombie)

Kolejno czwarta i piąta część podserii Black Ops zapoczątkowanej tytułem World at War. To właśnie w Call of Duty z 2008 roku po raz pierwszy pojawił się wątek zombie. Nic dziwnego, skoro naziści znani byli z upodobania do okultystycznych tematów. Black Ops 3 i 4 rozwinęły wątek: w obu przypadkach mamy do czynienia ze specjalnym trybem gry, w ramach którego można postrzelać do hord nieumarłych. Na szczególną uwagę zasługuje możliwość kooperacji oraz obecność hollywoodzkich aktorów. W trójce pojawiają się bowiem Jeff Goldblum i Ron Perlman.

5
The Last Of Us 1 & 2

Jest 2033 rok, a naszą planetę dotknęła tajemnicza pandemia, za którą odpowiedzialność ponosi pewien gatunek grzyba maczużnika, przypominający wyglądem organizm z odległej galaktyki. Czy da się znaleźć grę o podobnym poziomie narracyjnej głębi, tak szczegółowym rozpisaniu poszczególnych bohaterów czy dostarczającym masę przyjemności gameplayu? Może i się da, ale po co, skoro obie produkcje studia Naughty Dog są w zasadzie tytułami kompletnymi. Jeśli potrzebujecie konkretnej dawki napięcia, wysokiego poziomu adrenaliny i strachu, polecamy przysiąść na dłużej i dać się porwać fabule oraz fantastycznej rozgrywce, jaką oferuje ta marka.

Ciekawostka: obie części The Last of Us zdobyły w sumie ponad 500 branżowych nagród, uwzględniając zarówno te od krytyków, jak i czytelników. Kto da więcej?

6
The Walking Dead

Jeśli szukacie ekwiwalentu serialowych emocji, The Walking Dead to pozycja obowiązkowa. Piękny, komiksowy styl graficzny, a do tego - podzielona na epizody i sezony - wciągająca fabuła i nietypowa struktura. Gracz wciela się w protagonistów - najpierw Lee Everetta, później Clementine - którzy muszą mierzyć się z plagą nieprzyjacielskich sił. O ile większość gier o zombie jest nastawiona na akcję i totalną rozpierduchę, tak tutaj mamy większy nacisk na dialogi oraz portrety psychologiczne postaci. Produkcja studia Telltale Games pozwala na podejmowanie wieloznacznych decyzji, które nie zawsze muszą być czarno-białe. System znany z wielu RPG-ów ma realny wpływ na fabułę. The Walking Dead z miejsca zachwyciło krytyków i graczy, czego dowodem liczne nagrody, jak i miliony sprzedanych egzemplarzy. Klasyk.

7
State of Decay 2

Trzecioosobowy, wpisujący się w modę na gry z otwartym światem survival. Co prawda State of Decay 2 nie zebrało jednoznacznie pozytywnych opinii, ale kilka elementów zasługuje na pochwałę. O ile w kwestii fabularnej czy technicznej bywało różnie, o tyle produkcja Undead Labs przyciąga uwagę satysfakcjonującym systemem walki i budowaniem napięcia. Do tego faktyczne poczucie opustoszenia i bezradności. Dorzućmy jeszcze soundtrack Jespera Kyda, czyli jednego z ważniejszych gamingowych kompozytorów. No i bezlitosny tryb permadeath. A jeśli spędziliście trochę godzin na sequelu, to w drodze jest trzecia odsłona serii.

8
Days Gone

Początkowo ekskluziw dostępny wyłącznie na PlayStation. Do czasu, bo dosłownie kilka dni temu Days Gone zawitało również na komputery z Windowsem. Fabuła? Brzmi niepokojąco znajomo. Przerażająca pandemia, post-apokaliptyczny świat i poszukiwanie zaginionej żony. Protagonista jest weteranem wojny w Afganistanie, który musi stawić czoło hordom Freakersów, czyli krwiożerczych zombie-mutantów. Bend Studio postarało się, aby ich gra była nie tylko klimatyczna, ale też grywalna. I to na całkiem zadowalającym poziomie. Bo nie oszukujmy się, poza ładnymi krajobrazami jest to czysta rozrywka.

9
World War Z

Tak, jest to gra oparta na książce i filmie o tym samym tytule. Pamiętacie scenę, kiedy przerażony Brad Pitt podziwiał ruchomą ścianę zombie? Tutaj doświadczycie podobnych momentów. World War Z to nastawiony na kooperację, strzelaninę - i oczywiście jak najdłuższe przetrwanie - trzecioosobowy shooter. Siedem różnych klas do wyboru w zależności od tego, jaki styl rozgrywki preferujecie. Idealna pozycja na odstresowanie się po ciężkim dniu i wirtualną turystykę. W ramach eksterminacji nieumarłych przeniesiemy się do Nowego Jorku, Marsylii czy Tokio. Jeśli ktoś znudził się Left 4 Dead, propozycja w sam raz.

Podziel się lub zapisz
Najbardziej jara go to, co odkrywcze i eksperymentalne, czy to w muzyce, czy w kinie, czy w gamingu. Redaktor newonce.net i prowadzący autorską audycję KOLEKCJE w newonce.radio.
Podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij, żeby widzieć więcej podobnych w swoim feedzie.