Co prawda chwilę później poinformowała, że jest z nią lepiej, ale wygląda to naprawdę niewesoło.
W sobotę Banks wstawiła na Instastory kilka postów, w których wyznała, że rozważa odebranie sobie życia. Ta pandemia, skrajny brak interakcji społecznych, brak intymności, w połączeniu z nieustannym publicznym wyśmiewaniem, utrudnia życie. Myślę, że wkrótce zakończę swoje urzędowanie na ziemi - napisała Azealia. W kolejnym wpisie poinformowała, że nie szuka uwagi i nie prosi o współczucie, bo jest gotowa odejść. Dodała, że zamierza udokumentować swoje ostatnie chwile i wypuści je w postaci filmu, aby wszyscy zrozumieli jej położenie.
Niepokojącą serię storiesów raperka zakończyła słowami: Moja dusza jest zmęczona. Jestem gotowa iść.
Piosenkarka miała już kilka epizodów choroby dwubiegunowej, o których mówiła na swoich socialach. Co gorsza, w zeszłym tygodniu stwierdziła, że będzie miała Britney Spears moment zanim ogoli głowę. Co to oznacza? Nie musimy chyba mówić, po prostu przypomnijcie sobie wieloletnią walkę Brit z jej wewnętrznymi demonami.
Nie wiadomo, co spowodowało wyraźny podupadek na zdrowiu psychicznym Azealii, ale jej ostatnia aktywność w sieci zaniepokoiła fanów, którzy okazali jej wsparcie w trudnych chwilach i skrytykowali publiczne wyśmiewanie piosenkarki. Pojawiły się też głosy wzywające do częstszego uwzględnienia czarnoskórych kobiet w rozmowach na temat problemów psychicznych.
Na IG Banks napisała, że podobno jest już lepiej. Wierzymy na słowo. I pamiętajcie - jeśli dopadną was kiedykolwiek myśli samobójcze, koniecznie skorzystajcie z pomocy specjalisty, najlepiej od razu dzwoniąc pod 800 70 2222 (numer czynny 24/7). Zapiszcie sobie też adres strony liniawsparcia.pl, gdzie znajdziecie więcej informacji na temat tego, jak znaleźć pomoc w tym trudnym momencie.
