Bitcoinowe szaleństwo nie ma końca. Współwinowajcą ponownie Elon Musk

Zobacz również:Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski, Duda… Jak wyglądały wybory prezydenckie od 1990 roku?
Bitcoin
fot. Dan Kitwood/Getty Images

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o kryptowalutowym krachu. Wystarczył zdecydowany ruch ze strony chińskich instytucji kontroli finansowej, aby wartość Bitcoina czy Ethereum spadła o kilkanaście procent.

Dorzućmy do tego wycofanie się Tesli z przyjmowania płatności w krypto, a otrzymamy pełen spadkowy pakiet. Jak powszechnie wiadomo, w naturze nic nie ginie, a balans musi zostać zachowany. I tak, po kilku dniach bessy zaobserwowaliśmy kolejny skok na kryptowalutowej giełdzie. W roli głównej ponownie jeden z najbogatszych ludzi świata - Elon Musk.

W tym momencie warto przypomnieć wypowiedź Artura Kurasińskiego, której udzielił nam w niedawnym artykule. A jeśli ktoś twierdzi, że Bitcoin jest zdecentralizowany i nikt nie ma nad nim władzy, to niech wejdzie na Twittera Elona Muska. 55 mln followersów jest poddawanych jego “widzimisię”. Jedna osoba manipuluje rynkiem wielu kryptowalut, co zresztą udowodniły ostatnie tygodnie. (...) Nie wiem, czy to legło u podstaw decyzji Muska, żeby zatrzymać proces, który sam zapoczątkował. Mam na myśli zakup Tesli za pośrednictwem Bitcoinów. Działa chaotycznie, a jego irracjonalne decyzje są tak oderwane od rzeczywistości, że nie mam podstaw, aby sądzić, że jest osobą, która myśli logicznie. Mówię to całkowicie poważnie. - dodaje Kurasiński.

Kolejny szum wokół kryptowalut i kolejny współudział Muska. Tym razem, założyciel SpaceX wrzucił tweeta o potencjalnych rozwiązaniach, jeśli chodzi o ochronę środowiska i mniejsze koszty energetyczne generowane przez kopalnie Bitcoinów. Miliarder rozmawiał z organizacją North American Bitcoin, a spotkanie nazwał potencjalnie obiecującym. Dobrze widzicie, ten jeden post spowodował, że wartość BTC podskoczyła w ciągu doby o 17% i wróciła do poziomu około 40 tys. dolarów.

Ale to nie koniec dobrych wieści dla miłośników blockchainowych pieniędzy. Goldman Sachs uznał kryptowaluty za aktywa inwestycyjne. Nie oznacza to jednak, że firma zajmująca się szeroko pojętą bankowością i inwestycjami całkowicie neguje ryzyko związane z tym segmentem. Jest to natomiast wyraźna zmiana podejścia. Tym bardziej, że rok temu amerykański bank inwestycyjny miał zupełnie inne zdanie. Idzie nowe?

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.