Buła, łokieć, kołowrotek, Meta – Mark Zuckerberg na poważnie wkręcił się w MMA

Zobacz również:Spędziliśmy masę godzin na słuchaniu naukowych podcastów Lexa Fridmana. Nie żałujemy ani jednej
Facebook CEO Mark Zuckerberg And News Corp CEO Robert Thomson Debut Facebook News
fot. Drew Angerer/Getty Images

Przypałowe ciuchy. Słaby podryw. Pała z fizyki. Jest wiele rzeczy związanych z nauką w liceum, których po latach żałujemy. Ale Markowi Zuckerbergowi jest smutno, że jako licealista chodził na szermierkę, a nie na zapasy.

Upust swoim frustracjom dał w podcaście Joe Rogana, którego był gościem. Ale też nie myślmy sobie, że Zuckerberg jest z tych, którzy przez całe życie rozpamiętują przeszłość. O nie – szef Mety postanowił nadrobić stracone lata i od jakiegoś czasu regularnie trenuje MMA.

Pytanie nie powinno brzmieć – jak się tam dostałem, ale raczej: dlaczego nie wiedziałem o tym do tej pory? Gdzie było całe moje życie? Moja mama kazała mi uprawiać trzy sporty, a moje życie potoczyło się w złym kierunku, kiedy zdecydowałem się na szermierkę na zawodach zamiast zapasów w liceum czy coś takiego. Jest w tym coś tak pierwotnego... – zachwycał się Zuckerberg.

No więc teraz zmienił swoje życie. Jeszcze do niedawna chwalił się, że przez ekstremalnie napięty grafik nakupował sobie jeansów i szarych koszulek, żeby nie musieć tracić cennego czasu na zastanawianie się, co na siebie włożyć. Dziś Mark Zuckerberg ewidentnie zluzował i przed codzienną pracą chodzi na zajęcia MMA, trenując z dużymi nazwiskami sportów walki. Jednym z nich jest mistrz judo i jiu-jitsu, Dave Camarillo.

zuckerberg rogan.jpg
kadr z rozmowy Joe Rogan – Mark Zuckerberg

Mój dzień jest taki – budzę się, patrzę na telefon, milion wiadomości – to nie jest dobre. Ludzie codziennie zwracają mi uwagę na milion rzeczy, które dzieją się na świecie; prawie każdego dnia budzisz się i czujesz, jakbyś został uderzony w żołądek. I myślę: „OK, kurwa, teraz muszę się zresetować i być produktywnym, a nie stresować się.” Więc czytam, zbieram informacje, a potem trenuję przez godzinę czy dwie i jestem zresetowany – mówił Roganowi Zuckerberg. Ponadto wybrał sporty walki z jeszcze jednego powodu – stałej koncentracji. W podcaście wspominał, że bieganie jest spoko, ale zbyt rozluźniające, za bardzo można tam wyłączyć sobie głowę. Co innego sporty walki – sekunda nieuwagi i jest po tobie.

Czy ta informacja jest właściwie ważna dla ludzkości? Niby nie. Ale Mark Zuckerberg dodał też, że od teraz MMA steruje jego światopoglądem, co już nie jest bez znaczenia w przypadku gościa, któremu de facto powierzyliśmy nasze sieciowe życia.

W dalszej części podcastu Rogan i Zuckerberg rozmawiali o Metaverse, polaryzacji amerykańskiego społeczeństwa i problemie sieciowej dezinformacji. Szef Mety przyznał, że na walkę z tą ostatnią tylko w 2021 roku jego firma wydała 5 miliardów dolarów. Nie uważa też, żeby wzrost polaryzacji był efektem roli mediów społecznościowych i działania algorytmów, które dopasowują wyszukiwarki pod konkretnego odbiorcę. Polaryzacja rosła w Stanach jeszcze w czasach przedinternetowych. Mało prawdopodobne, żeby media społecznościowe były sprawcą – podkreślał Zuckerberg.

Pełny zapis blisko 3-godzinnego podcastu znajdziecie na Spotify The Joe Rogan Experience.

Co myślisz o tym artykule?

Podziel się lub zapisz
Współzałożyciel i senior editor newonce.net, prowadzący audycję „Nevermind” w newonce.radio. Najczęściej pisze o kinie, serialach i wszystkim, co znajduje się na przecięciu kultury masowej i spraw społecznych.
Komentarze 0